"Inwestycje nie zawiodły". Ministerstwo oceniło dane GUS dotyczące PKB

Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii / gov.pl/przedsiebiorczosc

  

Inwestycje nie zawiodły, stanowiąc silny składnik wzmocnienia gospodarki - oceniło Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii w przekazanym dziś komentarzu nt. zrewidowanych danych Głównego Urzędu Statystycznego dotyczących PKB w 2017 i 2018 roku.

Główny Urząd Statystyczny zrewidował we wtorek kwartalne szacunki PKB w latach 2017-2018. Według ostatecznego szacunku, produkt krajowy brutto (PKB) w 2017 r. wzrósł realnie o 4,9 proc., w porównaniu z 2016 r., wobec wcześniej opublikowanego wzrostu o 4,8 proc. Wzrost realny PKB w 2018 r. nie zmienił się i wyniósł 5,1 proc.

Jak podkreśliło MPiT, znaczące zmiany dotyczą nakładów inwestycyjnych w 2018 roku - ich wzrost był o 1,4 pkt proc. wyższy niż pierwotne szacunki - do 8,7 proc., jednocześnie wyższy zarówno od wzrostu konsumpcji (po rewizji 4,5 proc.), jak i eksportu (po rewizji 7,1 proc.).

"To bardzo pozytywny sygnał - inwestycje nie zawiodły, stanowiąc silny składnik wzmocnienia gospodarki. Obecna struktura wzrostu gospodarczego wzmacnia ogólną pozytywną ocenę potencjału gospodarki"

- wskazali eksperci ministerstwa. Według MPiT, szybki wzrost konsumpcji, inwestycji i eksportu "potwierdza zrównoważony charakter wzrostu".

Resort podkreślił, że istotne zmiany dotyczą też strony podażowej gospodarki w 2017 roku. Przypomniano, że w ocenie GUS wolniej rosła wartość dodana w przemyśle, znacznie szybciej natomiast w sektorze transportu oraz w zakwaterowaniu i gastronomii. Wzrost spożycia był wolniejszy i wyniósł 4,1 proc., na skutek słabszego tempa wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych oraz spożycia publicznego - zaznaczyło MPiT. Nieznacznie wyższe od wcześniejszych szacunków było tempo wzrostu PKB, który w 2017 roku wzrósł o 4,9 proc. (wobec wcześniej szacowanego wzrostu o 4,8 proc.) - dodał resort.

"Mniejsze rewizje dotyczyły natomiast roku 2018, a dotyczyły głównie dekompozycji popytowej"

- wskazali eksperci ministerstwa.

Nakłady brutto na środki trwałe rosły o 1,4 pkt proc. szybciej (8,7 proc. w całym 2018 roku). Rewizja wzrostu objęła także spożycie ogółem (o 0,2 pkt. proc. do 4,5 proc.) oraz eksport i import (o 0,1 p.p.).

Jak zaznaczyło MPiT, w ujęciu kwartalnym skala rewizji była zbliżona do tej w skali roku.

"Oceniając bieżącą sytuację, na podstawie danych dla IV kwartału, tempo wzrostu gospodarczego wyniosło 4,9 proc. (wobec wcześniej szacowanych 4,8 proc.). Zdecydowanie szybciej rosły nakłady brutto na środki trwałe – wzrost o 8,2 proc., wobec wcześniej szacowanych 6,7 proc"

- wskazało MPiT.

Szybciej niż PKB rósł także eksport (o 7,8 proc.); a wzrost spożycia wyniósł 4,3 proc. (wobec wcześniej szacowanych 4,2 proc.). 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Nowoczesny” radny będzie bronił klimatu. Na pierwszy ogień wziął... szkolne stołówki

Zdjęcie ilustracyjne/Marek Szolc z prawej strony/ / youtube.com/print screen/@Jej Perfekcyjność

  

Warszawski radny Nowoczesnej wpadł na "genialny" pomysł i postanowił się nim podzielić w mediach społecznościowych. Marek Szolc wymyślił, żeby w stołecznych szkołach wprowadzić "Dzień wegetariańskich posiłków". Swoją inicjatywę uzasadnił troską o zdrowie dzieci oraz - a jakże - ochroną klimatu. Nowoczesny radny nie dostrzegł jednak czegoś, co wydaje się dla większości Polaków oczywiste. Dzień "bezmięsny" w szkolnych stołówkach funkcjonuje od dziesięcioleci, ale... z zupełnie innej niż ochrona klimatu przyczyny.

"Dzień wegetariańskich posiłków w warszawskich szkołach - jesteście za? Dieta wegetariańska jest pełnowartościowa, lepsza dla zdrowia i lepsza dla klimatu. W swojej interpelacji proponuję, by przetestować w paru szkołach, czy uczniom spodoba się to rozwiązanie. Wierzę, że tak!"

- napisał w mediach społecznościowych warszawski radny Nowoczesnej Marek Szolc, załączając pismo, jakie wystosował w tej sprawie do Rafała Trzaskowskiego.

Pomysł radnego Nowoczesnej komentowano w dość żartobliwym tonie, wskazując na fakt, że zwykle w każdy piątek w szkołach serwowane są dania bezmięsne i nie koniecznie wiąże się to z wegetarianizmem.

"Ja mam wege dzień od dziecka w każdy piątek, no jak byłem mały to trafiała się ryba ;) Mam nadzieję, że następnym krokiem przywracania chrześcijańskich tradycji do szkół, ze strony pana radnego będzie pilotaż porannych modlitw przed rozpoczęciem lekcji ;)"

- napisał Łukasz Jankowski, dziennikarz radia Wnet, komentując inicjatywę Szolca.

"Piątek to dzień bez mięsa. Żadne to odkrycie, my katolicy to wiemy. Mięso jest potrzebne dla młodego organizmu, a pan niech nie wciska nam nowoczesnych kitów. Oddychanie też powstrzymamy 2 razy w tygodniu w imię ochrony klimatu"

- czytamy w kolejnym komentarzu.

Pomysł radnego Nowoczesnej skomentował także wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl