Żołnierze meksykańscy zatrzymali przedstawicieli amerykańskiej armii i odebrali im broń. Pentagon wszczął dochodzenie w sprawie tego wydarzenia. Jednostka dochodzeniowa próbuje ustalić, czy żołnierze meksykańscy zrobili to po stronie USA czy byli jeszcze na terenie Meksyku.

Kryzys na granicy z Meksykiem uległ zaostrzeniu – jest to nie tylko zagrożenie dla bezpieczeństwa Ameryki ale także kryzys humanitarny.

Do punktów granicznych w Kalifornii, Teksasie i Arizonie codziennie docierają setki kobiet i mężczyzn w różnym wieku, ale szczególny problem dotyczy dzieci często bez rodziców czy nawet opiekunów.

Obecnie są to w większości uchodźcy nie z Meksyku, ale z Ameryki Środkowej, z krajów takich, jak Honduras - większość z nich ubiega się o azyl polityczny.

Pośród tych, którzy mają szanse na otrzymanie pozwolenia na pozostanie w USA jest wiele osób, które były wcześniej deportowane. Są też przestępcy oraz przemytnicy broni i narkotyków, ta grupa stanowi największe zagrożenie dla bezpieczeństwa USA.

Napływ nowej fali imigrantów spowodowany jest zaostrzaniem się konfliktu w Ameryce środkowej szczególnie w Hondurasie, skąd setki tysięcy ludzi próbuje przedostać się przez Meksyk do USA. Prezydent Trump zagroził Andresowi Manuelowi Lopezowi, prezydentowi Meksyku, że jeżeli ten nie powstrzyma nielegalnej emigracji, granica będzie zamknięta.

Jak podkreśliła dzisiaj doradczyni prezydenta Donlada Trumpa przy Białym Domu Kellyanne Conway

„Prezydent ponownie wyjaśnia, że będzie wykorzystywał wszystkie dane mu środki do zatrzymania kryzysu na granicy”
- oznajmiła Conway.