Pisarz przewidział bunt "żółtych kamizelek"? Francuzi mówią o nim "prorok"

Jeszcze przed francuską premierą książki Michel Houellebecq został obwołany prorokiem, zapowiadającym w swojej nowej książce bunt „żółtych kamizelek”. Okrzyknięta najbardziej rozpaczliwą i mroczną w dorobku francuskiego pisarza „Serotonina” w polskich księgarniach pojawi się już 15 maja nakładem Wydawnictwa W.A.B.

„Serotonina” Houellebecqa w polskich księgarniach pojawi się już 15 maja
fot. YouTube/mat.pras.

Florent-Claude Labrouste ma 46 lat, nie znosi swojego imienia i faszeruje się Captorixem, lekiem antydepresyjnym wyzwalającym serotoninę, który ma trzy działania niepożądane: mdłości, utrata libido i impotencja. Jego życie to seria niezrealizowanych planów i marzeń. Wszystkie szanse na prawdziwą miłość bezpowrotnie minęły, a życie zawodowe to seria ustępstw na rzecz własnych ideałów. „Żyłem we własnym piekle, które sam zbudowałem sobie dla własnej wygody” – podsumowuje gorzko bohater. 

Gdy pewnego dnia Florent-Claude odkrywa lubieżne filmiki porno, w których występuje jego dziewczyna, postanawia porzucić swoje dotychczasowe życie. Pozbywa się luksusowego mieszkania i rezygnuje z dochodowej pracy w Ministerstwie Rolnictwa. Włóczy się po mieście, odwiedza bary, restauracje i supermarkety, analizując swoje naznaczone porażką związki miłosne. Jego podróż zaczyna się w Almerii, prowadzi ulicami Paryża i przez Normandię, gdzie zdesperowani rolnicy, pokonani przez globalizację i wspólną politykę rolną UE, szykują się do z góry przegranej wojny. Świat zdaje się rozpadać razem z bohaterem. Francja idzie na dno, Unia Europejska idzie na dno, na dno idzie bezcelowe życie Florenta-Claude’a. Coś poszło zdecydowanie nie tak i nie zaradzi temu nawet największa dawka Captorixu. Gdy mężczyzna udaje się do lekarza, słyszy bezlitosną diagnozę: „Pan umiera ze smutku”.

Michel Houellebecq tworzy postać narratora pozbawionego korzeni, obsesyjnego i autodestrukcyjnego, który przygląda się swojemu życiu oraz otaczającemu go światu z opryskliwym humorem i rozdzierającą wrogością. Autor „Serotoniny” po raz kolejny udowadnia, że ma wybitny słuch na otaczającą go rzeczywistość, pozostając bezlitosnym kronikarzem społeczeństwa zachodniego XXI wieku, pisarzem nieokiełznanym, niewygodnym, enfant terrible francuskiej literatury.


 

 


Źródło: mat.pras., W.A.B., niezalezna.pl

#Żółte kamizelki #Paryż #Serotonina #Michel Houellebecq

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo