Sędzia najpierw uradował Kramka, a później tłumaczył skąd taki wyrok... Uzasadnienie - kuriozum!

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Pół godziny trwała dzisiejsza rozprawa w procesie Bartosz Kramek z Fundacji „Otwarty Dialog” przeciwko "Gazecie Polskiej". Sędzia najpierw nie dopuścił do przesłuchania świadków, oddalił wnioski dowodowe, a następnie nakazał redakcji umieszczenie przeprosin i zapłatę 10 tys. zł nawiązki. Wygłaszając uzasadnienie sędzia Tomasz Jaskłowski zszokował obecnych na sali rozpraw. Niektóre zwroty były tak daleko idące, że wiara w bezstronność sądu została mocno zachwiana. Poza tym dowiedzieliśmy się, że można porównywać do Bin Ladena, terrorystów i dyktatora Korei Płn., ale nie do żołnierza Wehrmachtu.

Najpierw padła deklaracja:

"Sąd jest apolityczny"

Ile warta, można było się przekonać już po chwili. Gdy padły te słowa:

- Na szczęście jeszcze jest, chociaż muszę przyznać, że sądowi też nie podobają się zmiany wprowadzające kontrolę, w ocenie sądu nadmierną nad sądami, ale to zostawmy, bo nie jest to kwestia do wypowiadania się przez sąd

– stwierdził uzasadniając wyrok sędzia Tomasz Jaskłowski.

To nie była jedyna aluzja polityczna. Zresztą mało subtelna. Wcześniej pozwolił sobie na dygresję, że „Polska jeszcze jest krajem” demokratycznym, czym jasno dał do zrozumienia, po której stronie sporu politycznego się opowiada.

Tymczasem sędzia musiał rozstrzygnąć sprawę, w której stroną był Bartosz Kramek z Fundacji „Otwarty Dialog” (w lipcu 2017 roku obok „Akcji Demokracji” organizator protestów przeciwko reformie Sądu Najwyższego). Także w tamtym czasie Kramek nawoływał do „wyłączenia rządu”. O tym nie było dzisiaj mowy! Ani o fundatorach FOD, ani politycznych akcjach... Sędzia bowiem nie dopuścił żadnych wniosków dowodowych. Na rozprawę przyszedł... z gotowym wyrokiem!

Zgodnie z jego treścią "Gazeta Polska" ma przeprosić Bartosza Kramka oraz wpłacić 10 tys. zł na Centrum Praw Kobiet.

W uzasadnieniu sędzia wygłosił szereg złotych myśli.

– Krytyka może być złośliwa, dokuczliwa, bo wiadomo, nie tylko mamy krytykę poprzez chwalenie, taka bywa również skuteczna, ale również ostrą. Karykatura istnieje w systemie politycznym od czasów starożytnego Rzymu. Przy tym również istnieje w czasie dzisiejszym. Po obu stronach ostrego sporu politycznego. Po jednej stronie na demonstracjach opozycji pojawiają się karykatury czy też przedstawienie czołowych polityków rządzących jako marionetek, czy jako pastisz Kim Ir Sena czy Kim Jong Ula (chyba chodziło o Un-a – przyp. red.), z drugiej strony pojawiła się polityk opozycji w stroju szachidki i w ocenie sądu tego rodzaju ostra krytyka jest dozwolona.

Ale jest granica krytyki. Tą granicą jest mundur niemiecki z czasów II wojny światowej. Munduru niemieckiego do krytyki używać nie wolno. Oczywiście Kim Jong Ul może być oceniany różnie, ale w duszy Polaka to jest daleko. Porównanie kogoś do dyktatora koreańskiego jest niesympatyczne, ale w ocenie sądu może się mieścić w granicach. Można oceniać, czy to jest zgodne z dobrym obyczajem czy kulturalne, ale sąd tego nie robi – mówił sędzia.

Potem dodał, że dopuszczalne jest przedstawienie kogoś jako Bin Ladena (Newsweek przedstawił tak swego czasu ministra Antoniego Macierewicza).

Oczywiście, Bartosz Kramek nie krył radości z wyroku i już zapowiedział kolejne pozwy przeciwko polskim mediom.

Więcej jutro w "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Narasta spór wokół odbudowy Notre Dame. Macron forsuje "nadanie nowocześniejszego rysu katedrze"

Jedna z propozycji "nowoczesnej" odbudowy autorstwa pracowni Kiss The Architect / kissthearchitect • Instagram

  

We Francji wciąż nie ma porozumienia pomiędzy głównym architektem a wysłannikiem prezydenta Emmanuela Macrona w kwestii odbudowy katedry Notre Dame w Paryżu. W spór dotyczący formy odbudowy zaangażowało się wielu ekspertów, historyków czy znawców sztuki. Philippe Villeneuve opowiada się za odbudową iglicy Viollet-le-Duc w identycznym stylu, zaś gen. Jean-Louis Georgelin postuluje „bardziej nowoczesne rozwiązania odpowiadające współczesności”.

Proszę się zamknąć” – tymi słowami gen. Jean-Louis Georgelin, wysłannik prezydenta Macrona ds. koordynacji prac rekonstrukcyjnych, zwrócił się do głównego architekta zabytków Philippe'a Villeneuve'a. Sytuacja miała miejsce podczas zeszłotygodniowego spotkania komisji ds. kultury we francuskim Zgromadzeniu Narodowym.

[polecam:https://niezalezna.pl/288035-katedra-notre-dame-wciaz-nie-jest-bezpieczna-istnieje-ryzyko-zawalenia-sie-duzego-rusztowania]

Przedmiotem sporu między gen. Georgelinem i głównym architektem Villeneuveem jest styl, w jakim odbudowana zostanie XIX-wieczna iglica Viollet-le-Duc, która runęła z dachu katedry podczas pożaru 15 kwietnia 2019 roku.

Odpowiedzialny za prace renowacyjne w katedrze od 2013 roku Philippe Villeneuve opowiada się za odbudową iglicy Viollet-le-Duc w identycznym stylu. Gen. Georgelin postuluje „bardziej nowoczesne rozwiązania odpowiadające współczesności”. Powtarza słowa prezydenta Macrona, który w lipcu mówił o konieczności „nadania nowocześniejszego rysu katedrze”. Ambicją generała jest odbudowa świątyni w ciągu pięciu lat, co obiecywał prezydent Macron po pożarze.

[polecam:https://niezalezna.pl/267813-macron-zapowiedzial-odbudowe-notre-dame-jest-juz-reakcja-prezydenta-dudy]

Postawa gen. Georgelina w komisji ds. kultury wywołała wiele negatywnych komentarzy we francuskich mediach. Dziennikarz Didier Rykner, redaktor naczelny internetowego magazynu „La Tribune de l'art”, zalecił byłemu szefowi sztabu armii francuskiej milczenie w kwestiach dotyczących sztuki. Z kolei styl dyskusji na temat odbudowy katedry skrytykował minister kultury Franc Riester, apelując o wzajemny szacunek podczas dyskusji. Podobnego zdania byli członkowie senackiej komisji kultury.

[polecam:https://niezalezna.pl/270210-macron-nie-spiesz-sie-z-odbudowa-notre-dame-prosza-specjalisci]

Przypomnijmy, że niedługo po pożarze Notre Dame, ponad 1000 czołowych konserwatorów, kuratorów, naukowców, architektów i inżynierów podpisało się pod listem otwartym, wzywającym francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona, by nie spieszył się z odbudową Notre-Dame.

Przyczyna pożaru katedry Notre Dame w Paryżu w dniu 15 kwietnia nie została dotąd wyjaśniona. Śledczy podali wstępnie w czerwcu, że mogło do niego dojść w wyniku awarii instalacji elektrycznej. Wcześniej sugerowano, że do pożaru doszło najprawdopodobniej w trakcie prowadzonych w świątyni prac renowacyjnych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl