Ekspresowy wyrok w procesie Kramek - "Gazeta Polska". Sąd nie uwzględnił ŻADNYCH! wniosków

/ fot. Filip Blażejowski/Gazeta Polska

  

Ekspresowo zakończył się proces, który Bartosz Kramek wytoczył Tomaszowi Sakiewiczowi i wydawcy tygodnika "Gazeta Polska", Niezależnemu Wydawnictwu Polskiemu. Wyrok zapadł już... po godzinie! Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił podczas dzisiejszej rozprawy wszystkie zgłoszone wnioski dowodowe i zasądził publikację przeprosin oraz 10 tys. złotych zadośćuczynienia. Reprezentujący Tomasza Sakiewicza i NWP mec. Sławomir Sawicki zapowiedział apelację.

To był chyba jeden z najkrótszych procesów w historii warszawskiego sądu! Przeciwko Tomaszowi Sakiewiczowi oraz NWP wystąpił Bartosz Kramek, mąż Ludmiły Kozłowskiej, szefowej Fundacji Otwarty Dialog, aktywny podczas licznych protestów ulicznych, m.in. przeciwko reformie sądownictwa. Chodziło o okładkę jednego z wydań tygodnika "Gazeta Polska", które ukazało się w sierpniu 2017 r. 

Wyrok ogłoszono po około godzinnej rozprawie.

Sąd orzekł opublikowanie na 14 dni w tygodniku "Gazeta Polska" i na portalu gazetapolska.pl przeprosin podpisanych przez Niezależne Wydawnictwo Polskie oraz Tomasza Sakiewicza oraz zapłatę 10 tys. zadośćuczynienia.

- Sąd uznał, że przekroczone zostały granice pastiszu, a tą granicą był mundur niemieckiego żołnierza. W uzasadnieniu wskazał również, że pan Kramek jest osobą publiczną i można oceniać go i poddawać krytyce jak polityka

- mówi mec. Sławomir Sawicki, reprezentujący stronę pozwanych.

Sławomir Sawicki zapowiedział już apelację od dzisiejszego wyroku. 

Jak udało się nam dowiedzieć, sąd oddalił wszystkie wnioski dowodowe inne niż dowód z dokumentów. Kuriozalne stwierdzenia padły zwłaszcza w uzasadnieniu (o tym w następnej publikacji).

- Sąd nie badał faktów, nie zapoznał się z dowodami, nie uwzględnił żadnych wniosków

- powiedział portalowi Niezalezna.pl redaktor naczelny "Gazety Polskiej", Tomasz Sakiewicz.

- Padła deklaracja polityczna o miłości do Fundacji Otwartego Dialogu i jednej ze strony, oraz nienawiści do tego, czym my się zajmujemy i co robimy (...) Zachowanie nadające się do postępowania dyscyplinarnego. I mam nadzieję, że to ostatni wyrok tego sędziego. To było bezczelne działanie nie mające precedensu we współczesnej historii

- dodał Tomasz Sakiewicz.

Przypomnijmy, Bartosz Kramek domagał się od "GP" przeprosin, 30 tys. złotych zadośćuczynienia oraz wpłacenia 20 tys. złotych na rzecz Centrum Praw Kobiet. "Gazeta Polska" wnioskowała do sądu o oddalenie w całości pozwu Kramka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opozycjonista aresztowany dwa razy

zdjęcie ilustracyjne / https://vk.com/ilya_yashin

  

Jeden z liderów opozycji demokratycznej w Rosji Ilja Jaszyn został dziś ponownie zatrzymany, gdy wychodził z moskiewskiego aresztu po odbyciu kary 10 dni pozbawienia wolności. Przewieziono go na komendę policji. W poniedziałek ma stanąć przed sądem.

Jaszynowi, którego wcześniej nie dopuszczono do udziału we wrześniowych wyborach do Moskiewskiej Rady Miejskiej, postawiono zarzut nawoływania do uczestnictwa w nieuzgodnionych ze stołecznymi władzami akcjach 18 i 19 lipca, tj. manifestacjach poparcia dla niezależnych kandydatów do legislatury Moskwy.

W niedzielę opozycjoniście zakończyła się kara za naruszenie przepisu o organizacji masowych zgromadzeń bez uzgodnienia z władzami. Chodzi o tweet, w którym namawiał do udziału w demonstracji 27 lipca.

Jest to już trzecie zatrzymanie Jaszyna w ciągu trzech tygodni. Odbył on już dwie kary po 10 dni pozbawienia wolności.

W 2017 roku Jaszyn, dawny współpracownik Borysa Niemcowa, został wybrany na burmistrza rejonu (dzielnicy) krasnosielskiego w Moskwie. W wyniku tamtych wyborów lokalnych mandaty radnych w różnych rejonach Moskwy zdobyło łącznie ponad 200 kandydatów opozycji, co było oceniane jako jej sukces.

W wypadku wyborów do Moskiewskiej Rady Miejskiej stołeczna komisja wyborcza uniemożliwiła ubieganie się o mandat 57 niezależnym kandydatom, w tym czołowym politykom opozycji, przeważnie wskazując na nieprawidłowości w podpisach poparcia dla kandydatów.

Pod koniec lipca i na początku sierpnia w Moskwie doszło do kilku dużych demonstracji w obronie wolnych wyborów. Według opozycji w legalnej manifestacji 10 sierpnia uczestniczyło ponad 50 tys. osób. Była to najliczniejsza akcja protestu zorganizowana w Moskwie przez opozycję w ciągu ostatnich ośmiu lat, mimo tego że większość jej liderów została wcześniej zatrzymana.

Podczas tamtej manifestacji i dwóch poprzednich - 27 lipca i 3 sierpnia - w stolicy Rosji zatrzymano łącznie ponad 2,4 tys. osób. Opozycja zapowiedziała kolejne demonstracje.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl