Arkadiusz Mularczyk podkreślił,  że podczas prac zespołu spotykał się z ludźmi poszkodowanymi w wyniku wojny, którzy wykorzystali wszystkie instrumenty prawne w Polsce i na forum międzynarodowym ubiegając się o odszkodowanie. Jednak - jak powiedział Mularczyk - nie ma żadnych środków prawnych dochodzenia takich odszkodowań na przykład od Niemiec. Ale jednocześnie, jak mówił poseł PiS, jest szereg dokumentów o charakterze międzynarodowym - m.in. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka - które zapewniają każdemu człowiekowi prawo do ochrony prawnej, zapewnienia drogi sądowej także w sprawach, w których ktoś był ofiarą konfliktów zbrojnych oraz prawo do pomocy humanitarnej.

Poseł PiS wskazał, że rezolucja, którą przygotuje jego zespół ma zwrócić uwagę na to, że ofiary i rodziny ofiar konfliktów zbrojnych "są dyskryminowane jeżeli chodzi o procedury sądowe" oraz nie mają możliwości uzyskania pomocy humanitarnej ze strony państwa odpowiedzialnego za konflikt.

Poprzez taką inicjatywę wniosku o rezolucje Rady Europy chcemy zwrócić uwagę, że brak jest wsparcia dla ofiar naruszeń praw człowieka związanych z konfliktami wojennymi oraz brak jest możliwości egzekwowania prawa do odszkodowania przez tych ludzi

 - podkreślił.

Arkadiusz Mularczyk zwrócił uwagę, że projekt rezolucji wymaga złożenia w odpowiedniej formie w Radzie Europy.

Tę rezolucję musi podpisać 20 parlamentarzystów z pięciu krajów Rady Europy

- wyjaśnił.

Dodał, że projekt rezolucji wyśle do różnych krajów m.in. do Grecji, Włoch czy państwa bałtyckich. Mularczyk wskazał, że chciałby, aby projekt rezolucji był gotowy przed najbliższym posiedzeniem Rady Europy w czerwcu.