Sprawa Fundacji Otwarty Dialog na komisji ds. służb specjalnych. Jest decyzja przewodniczącego

Sejmowa komisja ds. służb specjalnych ma wysłuchać jutro informacji szefa ABW na temat Fundacji Otwarty Dialog - do takiej wiedzy dotarła Polska Agencja Prasowa. Porządek jutrzejszego posiedzenia został już rozszerzony o punkt dot. informacji szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Zdjęcie ilustracyjne
fot. Patryk Lubon / Gazeta Polska

Marek Opioła, przewodniczący komisji ds. służb specjalnych, powiedział dziś PAP, że zdecydował o rozszerzeniu posiedzenia po informacjach brytyjskiego "Sunday Times", który w niedzielę napisał o zarzutach komisji parlamentu Mołdawii wobec Fundacji Otwarty Dialog - o przyjęcie 1,5 mln funtów od szkockich firm-słupów w zamian za lobbing na rzecz oligarchów. Fundacja odrzuca te oskarżenia jako bezpodstawne.

Sejmowa komisja zbierze się w czwartek w południe. Oprócz informacji szefa ABW ma zaopiniować dwa wnioski kadrowe Ministra Obrony Narodowej - o odwołania i powołania nowego zastępcy szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Będzie też opiniować projekty aktów wykonawczych regulujących działalność służb specjalnych i omówi sprawy bieżące.

"Sunday Times" powołując się na dokument komisji parlamentarnej Mołdawii z lutego br. wskazuje, że według ustaleń posłów dwie szkockie firmy - Kariastra Project LLP i Stoppard Consulting - miały zaksięgować na swoich kontach ponad 26 mln funtów pochodzących z budzących wątpliwości źródeł, a część tej kwoty mogła docelowo trafić do Fundacji Otwarty Dialog.

Według sugestii zawartych w mołdawskim raporcie, które przytacza gazeta, pieniądze miały być przekazane fundacji dla sfinansowania kampanii lobbingowej na rzecz mołdawskiego oligarchy Veaceslava Platona oraz bankiera z Kazachstanu, Muchtara Ablazowa.

W raporcie mołdawskiej komisji stwierdzono m.in., że Fundacja Otwarty Dialog ingerowała w wewnętrzne sprawy Mołdawii, a środki finansowe organizacji pochodziły m.in. z "rosyjskich instytucji wojskowych, pieniędzy z rajów podatkowych".

"Sunday Times" przytacza te znane od kilku miesięcy zarzuty, sugerując ze swej strony, że fundacja ma "obowiązki wobec" agentów rosyjskich służb wywiadowczych jako "narzędzie soft power" Kremla.

Cytowany przez "Sunday Times" rzecznik Fundacji Otwarty Dialog stanowczo odrzucił te zarzuty, podkreślając, że "sugestie (...) pracy na rzecz rosyjskich interesów są tak absurdalne, jak to tylko możliwe w przypadku teorii spiskowych".

W sierpniu ub.r. szefowa organizacji Ludmiła Kozłowska została deportowana z Polski do Kijowa po alercie, jaki polskie władze zamieściły w Systemie Informacyjnym Schengen, SIS. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego tłumaczyła wówczas, że negatywną opinię w jej sprawie wydano ze względu na "poważne wątpliwości" co do finansowania fundacji, co skutkowało objęciem jej zakazem wjazdu do Polski i UE.

We wrześniu ub.r. Kozłowska dostała ograniczoną czasowo wizę od władz belgijskich, dzięki czemu mogła przyjechać do Parlamentu Europejskiego. Była też w Wielkiej Brytanii oraz Radzie Europy w Strasburgu.

Do celów statutowych powstałej w 2009 roku Fundacji Otwarty Dialog należy obrona praw człowieka, demokracji i praworządności na obszarze postradzieckim, w tym zwłaszcza w Kazachstanie, Rosji i na Ukrainie.

 

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Sejmowa komisja ds. służb specjalnych #MArek Opioła #Fundacja Otwarty Dialog #ABW #Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo