Tzw. okrągły stół edukacyjny, do udziału w którym zaproszono m.in. rodziców, uczniów, nauczycieli, przedstawicieli związków zawodowych i reprezentantów środowiska oświatowego, ma odbyć się w najbliższy piątek na Stadionie PGE Narodowym. Wczoraj odbyło się spotkanie prezydium Rady Dialogu Społecznego, po którym ZNP i FZZ poinformowały, że nie wezmą w nim udziału.

Pytany w TVN24, jaki sens ma dyskusja w gronie tysięcy ludzi, którzy mogą zgłosić chęć uczestnictwa w rozmowach, Sasin podkreślił, że w momencie przedstawiania formuły okrągłego stołu zostało "bardzo wyraźnie było powiedziane, że to jest pewien mechanizm umożliwiający wskazanie pewnej reprezentacji środowiska rodziców".

Na pytanie, w jaki sposób zostanie ograniczona ta reprezentacja, Sasin odparł:

W najbardziej demokratyczny sposób, czyli poprzez otwarte losowanie. Chcemy, żeby to byli ci rodzice, którzy rzeczywiście aktywnie uczestniczą w życiu szkoły. Zamierzamy dwudziestoosobową reprezentację rodziców w ten sposób wybrać tak, aby rodzice mogli mieć swój głos przy okrągłym stole.

Minister podkreślił, piątkowa rozmowa nie może być rozmową "tylko między rządem i związkami zawodowymi".

To musi być rozmowa między tymi wszystkim, których edukacja dotyczy

 - powiedział.