Oj Schetyna, Schetyna! Lider PO wymyślił, jak zakończyć strajk. Śmiać się, czy płakać?

Grzegorz Schetyna / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

„Trzeba skończyć ten strajk” - zawyrokował Grzegorz Schetyna. Na tym jednak nie poprzestał i całkiem na serio przedstawił swoją wizję rozwiązania protestu nauczycieli. Lider PO wymyślił sobie, że strajk zakończyłby się gdyby... Prawo i Sprawiedliwość oddało władzę.

Lider PO wziął w Sosnowcu udział w prezentacji kandydatów swojego ugrupowania do Parlamentu Europejskiego i posiedzeniu Rady Regionu Śląskiego Platformy Obywatelskiej. Podczas konferencji prasowej odniósł się do trwającego od 8 kwietnia ogólnopolskiego strajku nauczycieli.

Jesteśmy z nauczycielami, nauczycielkami, z polską szkołą, z rodzicami. To jest trudny czas, czas sprawdzianu.
- powiedział Schetyna.

Na tym się nie skończyło. Schetyna zaczął roztaczać przed zebranymi swoją wizję. Najpierw przypomniał, że apelował do premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego by doprowadzili do zakończenia strajku, realizując postulaty nauczycieli. Ocenił, że obecnie „nie ma pomysłu na dialog, ani podmiotowego, uczciwego traktowania polskiej szkoły”

W pewnym momencie podzielił się z obecnymi na partyjnym wiecu swoim pomysłem na zakończenie nauczycielskiego strajku. Trzeba przyznać, że pomysł jest dość... osobliwy.

Trzeba skończyć ten strajk panie prezesie Kaczyński, potrzebne są decyzje. To jest sprawdzian dla tej władzy. Jeżeli nie są w stanie poradzić sobie z tym protestem, to lepiej niech odejdą, niech będą wybory
- oświadczył Schetyna.

Swoje pięć minut miał również były przewodniczący Parlamentu Europejskiego i były premier Jerzy Buzek, który wspomniał, że sam wywodzi się z nauczycielskiej rodziny - nauczycielką była jego mama, jej dwie siostry oraz ich ojciec - dziadek Jerzego Buzka.

My dzisiaj tu obecni składamy hołd polskim nauczycielkom i nauczycielom za ich niezwykły trud w wychowaniu naszych dzieci, następnych pokoleń, bo od tego w gruncie rzeczy zależy nasza przyszłość.
- mówił Buzek.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Wyczyn” Polaka – uciekł z więzienia w Neapolu

/ FLICKR.COM/DAVE NAKAYAMA/CC BY 2.0

  

- 32-letni Polak uciekł z więzienia Poggioreale w Neapolu - informują włoskie media. Więzień zbiegł zjeżdżając na prześcieradle, gdy skazani udawali się na mszę do kaplicy. To pierwsza ucieczka z tego zakładu karnego od 100 lat.

Neapolitańskie Poggioreale ma ponurą sławę jako więzienie najbardziej przepełnione w Europie, w którym panują ciężkie warunki, a kary odbywają tam między innymi mafiozi.

Media podały, że Polak Robert L., oczekujący w areszcie śledczym na proces za zabójstwo murarza z Ukrainy, zrobił sznur z prześcieradła i przeskoczył na drugą stronę muru. W więzieniu przebywał od grudnia zeszłego roku.

To pierwsza udana ucieczka z tego więzienia od stulecia

- odnotowano w relacjach telewizyjnych.

Przed kilkoma laty, gdy jeden z więźniów próbował uciec, odniósł ciężkie obrażenia.

Szef związku zawodowego pracowników straży więziennej z Neapolu Luigi Castaldo stwierdził, że przyczyną zdarzenia są braki w personelu w więzieniu, w którym około 200 funkcjonariuszy pilnuje 2500 osadzonych. Więźniów jest tam, jak przypomniał, o 800 więcej niż jest tam miejsc.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl