80 dębów dla żołnierzy poległych pod Mławą w 1939 r.

Polscy żołnierze broniący mławskich fortyfikacji – rekonstrukcja bitwy pod Mławą z roku 2012 / autor: Adam Kliczek, http://zatrzymujeczas.pl (CC-BY-SA-3.0)

  

W hołdzie żołnierzom polskim poległym we wrześniu 1939 r. w bitwie pod Mławą, w lesie bezpośrednio sąsiadującym z miastem, na terenie Nadleśnictwa Dwukoły, posadzonych zostanie 80 rocznicowych dębów. Uroczyste sadzenie drzew odbędzie się w piątek. Bitwa pod Mławą, która trwała od 1 do 4 września, jest uważana za jedno z najważniejszych wydarzeń wojny obronnej Polski w 1939 r.

Nadleśniczy Nadleśnictwa Dwukoły Jaromir Skrzypecki, powiedział, że posadzeniu dębów towarzyszyć będzie odsłonięcie tablic pamiątkowych, w tym poświęconych dowódcom polskiego zgrupowania. Jak dodał, długowieczne dęby będą „żywym pomnikiem historii”.

Intencją jest upamiętnienie 80. rocznicy bitwy pod Mławą i oddanie hołdu walczącym i poległym wówczas bohaterskim żołnierzom polskim. Jako leśnicy czujemy się kustoszami tego terenu, który kryje nadal pamiątki historycznej bitwy. Obecnie niemal cała linia tzw. „pozycji mławskiej” to obszar pokryty lasami, gdzie nadal odnaleźć można ukryte wśród drzew umocnienia, w tym bunkry. W swej codziennej pracy często ocieramy się o tę historię. Dlatego też chcemy stworzyć miejsce przypominające o wydarzeniach związanych z bitwą pod Mławą i walczących wtedy żołnierzach polskich. 

– opowiadał nadleśniczy.

Wyjaśnił, że w miejscu, gdzie posadzonych zostanie 80. dębów odsłonięte zostaną tablice poświęcone dowódcy Armii Modlin gen. Emilowi Krukowiczowi-Przedrzymirskiemu, a także płk Wilhelmowi Lawicz-Liszce – dowódcy 20. Dywizji Piechoty oraz płk Stanisławowi Fedorczykowi – dowódcy 80. Pułku Strzelców Nowogródzkich.

W tych ponad stuletnich drzewostanach wokół Mławy trudno znaleźć choćby jedno drzewo, które nie skrywałoby w sobie odłamków od pocisków. To zawsze działa na wyobraźnię, wywołuje wśród leśników zadumę, jak potężna była nawała ogniowa podczas bitwy i poświęcenie polskich żołnierzy. 

– zaznaczył Skrzypecki.

Zasadnicza część bitwy pod Mławą z września 1939 r. rozegrała się w Uniszkach Zawadzkich. Podczas walk żołnierze 20. Dywizji Piechoty, która wchodziła w skład Armii Modlin pod dowództwem gen. Emila Krukowicza-Przedrzymirskiego, toczyli zacięte boje z oddziałami niemieckiej 3. Armii dowodzonej przez feldmarszałka Georga von Kuechlera. Atakujące z terytorium ówczesnych Prus Wschodnich oddziały niemieckie, mające za zadanie jak najszybsze dotarcie do Warszawy, napotkały pod Mławą na silny opór oddziałów polskich – jednostki niemieckie dysponowały trzykrotną przewagę liczebną.

W bitwie pod Mławą zginęło ok. 1,2 tys. żołnierzy polskich i 1,8 tys. niemieckich.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Pijany staruszek demolował samochody

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/@ Lubuska_Policja

  

Policjanci ze stołecznej drogówki zatrzymali 73-latka, który mając 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu uszkodził 12 zaparkowanych pojazdów. "Mężczyzna nie był w stanie utrzymać kierownicy w samochodzie" - poinformował asp. szt. Robert Koniuszy z oficer prasowy z mokotowskiej komendy policji.

W niedzielę około godz. 21 73-letni Andrzej D. postanowił wybrać się na przejażdżkę swoją toyotą.

"Od samego początku podejmował niebezpieczne manewry. Początkowo, przez krótki czas mu się udawało. Kiedy jechał ulicą Bałuckiego od strony Odolańskiej, postanowił skręcić w Wiktorską. Tam natknął się na pierwsze auto, które +stanęło mu na drodze+. Uderzył w jego tył i ruszył dalej"

- relacjonuje asp. szt. Robert Koniuszy.

W pewnym momencie pijany emeryt na ulicy Wiktorskiej całkowicie stracił panowanie nad pojazdem i zaczął uderzać w zaparkowane tam samochody.

"Mknął do przodu, powodując uszkodzenia i zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zatrzymał się na volkswagenie. Łącznie uszkodził 12 samochodów" - informuje asp. szt. Robert Koniuszy.

Właściciele aut, widząc co się dzieje zadzwonili po policję. Funkcjonariusze ze stołecznej drogówki szybko przyjechali na miejsce i zatrzymali 73-latka. "Ledwo trzymał się na nogach. Badanie wykazało, że miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie" - przekazał PAP oficer prasowy z mokotowskiej komendy policji.

Andrzej D. trafił do policyjnego aresztu. Policjanci natomiast sporządzili dokumentację z kolizji drogowych. Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszy zarzut kierowania pojazdem po spożyciu alkoholu. Grozi mu kara do 2 lat więzienia i utrata prawa jazdy oraz zarzuty spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, za co sąd może go skazać na grzywnę do 5000 zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl