Były burmistrz Byczyny i jego zastępczyni usłyszeli szereg zarzutów. Nie przyznają się do winy

/ pixabay.com/CC0/WilliamCho

  

Byłemu burmistrzowi Byczyny Robertowi Ś. i jego zastępczyni Katarzynie Z. prokurator przedstawił szereg zarzutów związanych z pełnionymi przez nich funkcjami w samorządzie. Robertowi Ś. grozi kara do 10 lat więzienia.

Robert Ś. i Katarzyna Z. byli włodarzami gminy Byczyna od 2014 do 2018 roku. W ostatnich wyborach Robert Ś. nie wszedł do drugiej tury. Jak powiedział Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu, zarzuty dotyczą działań samorządowców w czasie, gdy pełnili w nim funkcje szefów gminy.

Robertowi Ś. przedstawiono sześć zarzutów. Główny dotyczy przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i osobistej.

- Sprawa dotyczy budowy inkubatora przedsiębiorczości w Polanowicach. Burmistrz wyraził zgodę na wypłacenie pieniędzy firmie, choć ta nie wykonała całości prac objętych umową. Wypłacił także wykonawcy pieniądze, choć był poinformowany przez komornika, że firma ma zablokowane konta z powodu innych wierzytelności, a tym samym działał na szkodę wierzyciela. Burmistrz nie dopuścił także do inwentaryzacji prac i nie naliczył kar umownych firmie, której właścicielem był mąż pani wiceburmistrz

 - wylicza prokurator Bar.

Katarzynie Z. przedstawiono zarzut sfałszowania co najmniej dwóch oświadczeń majątkowych, których nie złożyła w terminie, a następnie próbowała zataić ten fakt podrzucając dokumenty opatrzone podrobionym stemplem z datą przyjęcia. W przypadku tego czynu zarzut pomocnictwa usłyszał także jej były szef, który zaniechał wezwania Katarzyny Z. do złożenia oświadczeń w przewidzianych prawem terminach.

Za zarzucane czyny byłemu burmistrzowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, a jego zastępczyni do 5 lat pozbawienia wolności. Oboje nie przyznają się do winy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Socjaliści stawiają żądania von der Leyen

zdjęcie ilustracyjne / NakNakNak CC0

  

Grupa Socjalistów i Demokratów w PE domaga się od przyszłej przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen wyjaśnień i zmian w strukturze nowej Komisji. Centrolewica grozi, że nie poprze bez nich kolegium.

Przyszła przewodnicząca Komisji spotkała się dziś z konferencją przewodniczących Parlamentu Europejskiego. Od szefowej frakcji S&D Iratxe Garcii usłyszała krytykę m.in. w sprawie pominięcia planu na rzecz zrównoważonych inwestycji w zadaniach dla wiceprzewodniczącego KE ds. europejskiego zielonego ładu Fransa Timmermansa.

- Wyraziłam zaniepokojenie strukturą kolegium komisarzy. Musimy zapewnić, że współpraca między wiceprzewodniczącymi wykonawczymi będzie funkcjonowała w praktyce. Jesteśmy szczególnie zaniepokojeni kwestią nowego zielonego ładu. Wytyczne polityczne von der Leyen zawierały propozycję planu zrównoważonych inwestycji, ale nie ma ich w liście do Fransa Timmermansa

- podkreśliła Garcia.

Socjaliści i Demokraci chcą gwarancji, że nowa Komisja będzie miała odpowiednie środki na transformację gospodarki od modelu wysokoemisyjnego do bardziej zrównoważonego. Szefowa grupy politycznej S&D wysłała w czwartek list do von der Leyen wskazując na ten i inne problemy.

Jednym z nich, podnoszonym już wcześniej, jest nazewnictwo portfolio i przydział do nich zadań. Garcia oceniła, że czasami teki brzmią bardziej jak slogany niż opisy stanowisk pracy. - Mamy poważny problem z powiązaniem „ochrony europejskiego stylu życia” z migracją i nie zaakceptujemy nazwy w obecnej formie - zapowiedziała przewodnicząca S&D.

Grupa - jak doprecyzowała w liście - nie będzie w stanie poprzeć nowej Komisji, jeśli jej struktura „myląco wiąże koncept ochrony europejskiego stylu życia z migracją i bezpieczeństwem, pozostawiając ważne wartości takie jak praworządność, poszanowanie dla praw człowieka, demokrację, włączenie społeczne i solidarność z boku”.

- Podniosłam również zobowiązanie naszej grupy do zachowania czujności w sprawie obrony praworządności i naszych wartości demokratycznych wewnątrz i na zewnątrz UE. Dopilnujemy, aby Komisja kontynuowała, podobnie jak w ciągu ostatnich pięciu lat, obronę demokracji i praworządności

- oświadczyła Garcia.

Innym z problemów dla centroprawicy w PE jest pominięcie kwestii „Europy socjalnej” w strukturze kolegium. S&D domaga się, by sprawa ta znalazła się w obowiązkach komisarza Nicolasa Schmita, który ma odpowiadać za miejsca pracy. Pominięcie Europy socjalnej, zdaniem Socjalistów, wyśle zły sygnał do obywateli, którzy oczekują, że nowa KE będzie napędzała transformację gospodarczą, cyfrową i ekologiczną.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl