Zmarł Stanisław Jędryka, reżyser "Podróży za jeden uśmiech" i „Do przerwy 0:1”

Stanisław Jędryka / fot. Marcin Kułakowski/PISF

  

W wieku 85 lat zmarł Stanisław Jędryka, reżyser m.in. takich kultowych filmów jak "Podróż za jeden uśmiech", „Do przerwy 0:1”, "Wakacje z duchami" i "Stawiam na Tolka Banana".

Stanisław Jędryka przyszedł na świat 27 lipca 1933 roku w Sosnowcu. Jego debiutem fabularnym był pokazywany w konkursie w Cannes film „Dom bez okien” (1962), z Wiesławem Gołasem, Danutą Szaflarską, Elżbietą Czyżewską, Tadeuszem Fijewskim i Hanką Bielicką w obsadzie. Największą popularność przyniosły mu filmy, które dziś zaliczamy do polskiej klasyki kina młodzieżowego - m.in. takie jak  „Do przerwy 0:1”, „Wakacje z duchami”, „Podróż za jeden uśmiech”, „Stawiam na Tolka Banana” i „Szaleństwa Majki Skowron”. Filmowiec odszedł 22 kwietnia 2019 r. w wieku 85 lat.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PISF, Stowarzyszenie Filmowców Polskich

Tagi

Wczytuję komentarze...

Cztery premiery bielskiego Teatru Lalek

/ Gaj777 [Public domain]

  

Cztery premiery wystawi w tym sezonie bielski Teatr Lalek Banialuka. Jacek Popławski, który objął właśnie funkcję jego dyrektora, zapowiedział, że będą to dwa utworzy prapremierowe i dwa klasyczne. Zapewnił też, że teatr utrzyma wysoki poziom artystyczny.

"Wszystko idzie do przodu, wchodzą nowe pokolenia. Widzowie w inny sposób do siebie mówią, używają innego języka. Musimy być na bieżąco, więc chciałbym, aby w repertuarze Banialuki były prapremiery. (…) Sezon będzie się składał zatem z dwóch tekstów klasycznych, choć może nie w samej realizacji, a także z dwóch produkcji absolutnie prapremierowych"

– powiedział nowy szef Banialuki.

Pierwszą premierę teatr pokaże 20 września. Widzowie zobaczą "Robinsona" na motywach klasycznego utworu Daniela Defoe w reżyserii Marka Zakostelecky'ego.

"Robinson Crusoe z utworu Daniela Defoe jest dzielnym, żądnym przygód żeglarzem, którego morze kieruje na bezludną wyspę. Bohater uczy się żyć na nowo, odkrywa, ile ma siły i odwagi. Jednak myśl o powrocie do cywilizacji wciąż mu towarzyszy i dlatego ciągle podejmuje próby wydostania się z wyspy. Bohater naszego spektaklu również znalazł się na bezludnej wyspie, ale nie podczas prawdziwego sztormu, lecz przez chorobę, w której wyniku zapadł w sen. Dzięki potędze wyobraźni przenosi się na kolorową wyspę"

– powiedział Popławski.

W listopadzie na scenę przeniesiona zostanie książka "Jestem Aki" Doroty Kassjanowicz. Adaptacji i reżyserii podjął się Bartosz Kurowski. "Będzie to prapremiera. (…) Rodzice szukają treści, które oprócz waloru artystycznego, mają także wymiar psychologiczny, rozwojowy. Jestem przekonany, że ta książka, to bardzo dobry materiał" – powiedział dyrektor.

W lutym Banialuka wróci do klasyki. - Reżyserem będzie Bogusław Kierc. Spróbujemy się zmierzyć z 21-zdaniowym tłumaczeniem "Księżniczki na ziarnku grochu". Znając Bogusława Kierca, który jest poetą i lalkarzem, (…) będzie on poszukiwał własnych środków dla realizacji sztuki. Owe 21 zdań daje możliwość poszukania planu plastycznego, ruchowego, animacyjnego – powiedział Popławski.

W kwietniu – prapremierowo – zaprezentowana zostanie sztuka "Tutu" Katarzyny Mazur-Lejman w reżyserii Roksany Miner.

Sezon zakończy 29. Międzynarodowy Festiwali Sztuki Lalkarskiej, jedno z najbardziej prestiżowych takich wydarzeń w Europie. Banialuka jest jego organizatorem. Został on zaplanowany na 26-30 maja przyszłego roku.

Popławski objął funkcję dyrektora Banialuki z początkiem września, zastępując Lucynę Kozień, która z bielską sceną lalkową związana była od 1981 r., a jako dyrektor od 2003 r.

"Chciałbym, aby teatr Banialuka był nadal sceną o wysokim poziomie artystycznym, z dużą liczbą przedstawień i – miejmy nadzieję – z nagrodami oraz zaproszeniami na festiwale. Chciałbym kontynuować tę passę, ale również zaproponować widzom nowych reżyserów, nowych twórców, nowe tematy, iść do przodu. (…) Są nowe możliwości techniczne i audiowizualne, nowe teksty. (…) Idzie młodość, idzie nowość, ale z szacunkiem dla tego, co mamy"

– powiedział dyrektor.

Zdaniem Popławskiego "teatr lalek jest teatrem dla ludzi". "Wiadomo, że najczęściej tworzymy dla dzieci, ale nie jest to jedyna z naszych aktywności. Jako artyści mamy ochotę zmierzyć się z tematami trudnymi. Dlaczego mamy zostawiać młodzież, która dorasta? Dlaczego ma iść ona tylko do kina czy teatru dramatycznego? Będą spektakle dla młodzieży i dla dorosłych" – dodał.

Zaznaczył, że Banialuka pozostanie przede wszystkim teatrem lalkowym. "Chcę prowadzić w kierunku teatru lalek, z uszanowaniem tradycji, ale też z ciekawością oraz otwartością na nowe metody teatralizacji. Nie damy się zasypać multimediami. Chcemy je wykorzystywać, ale mądrze, jako element twórczych poszukiwań" – wyjaśnił.

Teatr Lalek Banialuka im. Jerzego Zitzmana jest jedną z najstarszych scen lalkowych w Polsce. W 2017 r. świętował 70-lecie. Plastyczny rodowód teatru na wiele dziesięcioleci zadecydował o jego artystycznym obliczu. Kształtowali go przede wszystkim artyści krakowskiej ASP: Jerzy Zitzman, Zenobiusz Zwolski i Andrzej Łabiniec. Z bielską sceną współpracowali m.in. Henryk Machalica, Jerzy Nowosielski, Krzysztof Penderecki i Tadeusz Kantor. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl