Ryszard Czarnecki pytany był m.in. o publikację brytyjskiego dziennika "Sunday Times" dotyczącej Fundacji Otwarty Dialog. 

Mówi się, że to Rosjanie te pieniądze prali. Niedzielne wydanie "Sunday Times" jest bardzo poważnym punktem odniesienia, to jest bardzo poważna gazeta. Wydaje mi się, że teraz czas na jakieś oficjalne oświadczenia w tej sprawie Fundacji Otwarty Dialog (...). Ja bym nie lekceważył tego, co piszą bardzo opiniotwórcze i poważne brytyjskie gazety. To nie jest jakiś portal nie wiadomo skąd wzięty

 - mówił.

Zwracam uwagę, że pani Ludmiła Kozłowska uzyskała bardzo znaczące poparcie takich ludzi jak pan Balcerowicz, pani komisarz Bieńkowska, pani von Thun und Hohenstein - europosłanka, pan Marcin Święcicki, można tu wymieniać szereg osób (...). Wydaje mi się, że tutaj jest sytuacja, w której teraz ci ludzie powinni się do tego odnieść

- zaznaczył.

[polecam:
https://niezalezna.pl/268669-murem-za-kozlowska-nie-tym-razem-wsparcie-ucichlo-po-aferze-z-fundacja-otwarty-dialog]

Ja czekam na to, co pan Balcerowicz, czy pan Święcicki, czy pani von Thun und Hohenstein w tej sprawie powie, bo nie można udawać, że tematu nie ma. Nie można tego tematu zamieść pod dywan

 - ocenił.

Eurodeputowany dodał, że Fundacja Otwarty Dialog, która miałaby służyć jako pralnia brudnych pieniędzy, "to jest naprawdę bardzo poważne oskarżenie w sytuacji, gdy fundacja ta, czy może jej ludzie, jak pan Bartosz Kramek, mąż pani Ludmiły Kozłowskiej, byli jednymi z liderów protestów antyrządowych (...) nawet antypaństwowych w Polsce".

To jest taki scenariusz trochę filmu sensacyjnego. Tym bardziej czekam na tych luminarzy totalnej opozycji, którzy w tej sprawie powinni zabrać głos, a jakoś milczą

- powiedział.

Przyznał, że sprawa opisana przez "Sunday Times" dotyczy rzeczywistości mołdawskiej, a w tle jest kolejny oligarcha, jednocześnie polityk - Veaceslav Platon.

Mołdawia to taki teren bitwy między Europą a Rosją (...). Na Mołdawii kontrofensywa rosyjska była najsilniejsza, tam wybrano prezydenta jednoznacznie prorosyjskiego. W tej chwili o ile Mołdawia była takim prymusem, jeżeli chodzi o wprowadzanie różnych legislacji europejskich i postęp na drodze do UE, to teraz jest na szarym końcu. Ta kontrakcja sił prorosyjskich tam jest bardzo silna, także w tym kontekście czytam o tym praniu brudnych pieniędzy

 - dodał.

Powołując się na dokument komisji parlamentarnej Mołdawii z lutego br. "Sunday Times" wskazał, że według ustaleń posłów dwie szkockie firmy - Kariastra Project LLP i Stoppard Consulting - miały zaksięgować na swoich kontach ponad 26 milionów funtów pochodzących z budzących wątpliwości źródeł, a część tej kwoty mogła docelowo trafić do Fundacji Otwarty Dialog.

Według sugestii zawartych w mołdawskim raporcie, które przytacza gazeta, pieniądze miały być przekazane fundacji dla sfinansowania kampanii lobbingowej na rzecz mołdawskiego oligarchy Veaceslava Platona oraz bankiera z Kazachstanu, Muchtara Ablazowa.