Tragiczny bilans weekendu świątecznego

/ 12019

  

W świąteczny weekend w pożarach zginęło 6 osób, a 51 zostało rannych - poinformował rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak. Straż pożarna interweniowała 3 770 razy.

Jak powiedział Frątczak, tylko w nielicznych nadleśnictwach w północno-zachodniej oraz zachodniej części Polski jest trzeci, najwyższy stopień zagrożenia. "Na trzech czwartych obszaru Polski jest zagrożenie średnie. Natomiast biorąc pod uwagę zapowiadaną pogodę - od czwartku synoptycy przewidują po 24-27 stopni Celsjusza - należy przyjąć, że to zagrożenie nie zmaleje, a wręcz wzrośnie" - ocenił.

"W trakcie dwóch dni weekendu świątecznego łączna liczba interwencji straży pożarnej to 3 tys. 770. W tym jest 2 tys. 578 pożarów, 998 interwencji dot. miejscowych zagrożeń, czyli np. wypadków drogowych, czy zdarzeń nie będących pożarem ani alarmem fałszywym i 194 alarmy fałszywe"

- wyliczył.

Podkreślił, że w pożarach w ciągu soboty i niedzieli zostało rannych 51 osób, a zginęło sześć. "W liczbie związanej z pożarami - 1 tys. 367 pożarów dotyczyło pożarów traw i nieużytków, a 344 - pożarów w lasach" - powiedział.

Zaznaczył, że od początku tego roku straż pożarna wyjeżdżała już 2 tys. 991 razy do pożarów w lasach. "Z czego, tylko w kwietniu 2 tys. 364 razy, a do końca miesiąca mamy ok. 10 dni" - podkreślił. W wielkanocną niedzielę w lasach wybuchły 164 pożary - najwięcej na Mazowszu, Pomorzu Zachodnim i w województwie łódzkim.

"Ze statystyk wynika, że na 10 pożarów, do których dochodzi w polskich lasach, 9 powoduje człowiek" - podkreślił Frątczak.

Wskazał, że duża część pożarów lasów powstaje w wyniku wypalania traw. "Niekontrolowany ogień kiedy wieje silny wiatr (...) powoduje bardzo gwałtowne rozprzestrzenianie się ognia. Są to pożary wielkopowierzchniowe, które angażują po kilkanaście-kilkadziesiąt jednostek straży pożarnych. To są ogromne koszty i zniszczenie całego ekosystemu" - zaznaczył.

Zwrócił uwagę, że prędkość rozprzestrzeniania się pożaru może wynosić ponad 20 km/h (szybki bieg to prawie 19 km/h, szybka jazda na rowerze - ok. 30 km/h).

Od wypalanych traw płoną nie tylko lasy, ale również "zabudowania, sterty siana, słomy, wszystko co ogień napotka". Frątczak podkreślił, że są to pożary, które powodują nie tylko śmierć ludzi, ale niepotrzebną emisję pyłów i gazów do atmosfery.

Wypalanie traw jest zabronione m.in. na podstawie Kodeksu wykroczeń, który przewiduje za to karę "aresztu, nagany lub grzywny" do 5000 zł.

Natomiast w myśl Kodeksu karnego „Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Pożar w studiu animacji. Są ofiary

/ twitter.com screen

  

Co najmniej 10 osób zginęło, a blisko 40 odniosło obrażenia w czwartek w pożarze studia animacji na przedmieściach Kioto w środkowozachodniej części wyspy Honsiu w Japonii - podała lokalna policja i służby ratunkowe, na które powołuje się agencja Kyodo.

Kilkoro spośród poszkodowanych jest nieprzytomnych.

Associated Press, Reuters i AFP piszą o jednej ofierze śmiertelnej i co najmniej 35 rannych, spośród których dziesięcioro jest w stanie ciężkim.

Policja aresztowała już 41-letniego mężczyznę pod zarzutem podpalenia. Podejrzany również doznał obrażeń i został odwieziony do szpitala.

Pożar wybuchł około godz. 10.30 czasu lokalnego (godz. 3.30 w Polsce) w miejscowości Uji, w trzykondygnacyjnym budynku studia animacji, gdy mężczyzna wbiegł do środka i rozlał niezidentyfikowany płyn, który spowodował pożar - poinformowała straż pożarna i policja w prefekturze Kioto.

Telewizja NHK pokazywała zdjęcia, na których widać, jak z budynku studia wydobywa się szary i czarny dym. Płomienie opanowano po kilku godzinach.

Według straży pożarnej w momencie wybuchu pożaru w budynku przebywało ponad 70 osób, ale większość z nich zdołała wydostać się na zewnątrz. Przed siedzibą studia ustawiono namiot, w którym udzielono pierwszej pomocy medycznej.

Kyoto Animation, lepiej znane jako KyoAni, zostało założone w 1981 roku jako studio produkcji animacji i komiksów. Znane jest z megahitowych historii o licealistkach, w tym "Lucky Star", "K-On!" i "Haruhi Suzumiya".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl