W tabeli Raków (65 pkt) wyprzedza o "siedem" oczek ŁKS i o 14 Stal Mielec. W 30. kolejce, poza meczem lidera z "Góralami", odbędą się m.in. spotkania łodzian z Wigrami Suwałki oraz Stali z Odrą Opole. Najgroźniejsi rywale podopiecznych trenera Marka Papszuna tym razem zagrają na wyjazdach.

"Czerwono-niebiescy" z Częstochowy wszystko mają w swoich rękach. Po ostatnim remisie z Bytovią Bytów 2:2, potrzebują zwycięstwa, aby zagwarantować sobie występy w elicie w kolejnym sezonie, do tego bez spoglądania na boiska przeciwników. Kolejny remis nie wystarczy, bowiem - zakładając triumf mielczan w Opolu - przewaga wynosiłaby 12 punktów na cztery kolejki przed końcem, a to Stal ma lepszy bilans bezpośrednich potyczek z Rakowem (1:1 i 3:1).

Po raz pierwszy Raków Częstochowa awansował do Ekstraklasy w 1994 roku i występował w niej do 1998.

Bardzo blisko powrotu do grona najlepszych drużyn w Polsce jest ŁKS Łódź, który jeszcze w 2017 rywalizował w... trzeciej lidze (czwarty poziom rozgrywkowy).

Na dole tabeli matematyczne szanse na utrzymanie ma Garbarnia Kraków - 21 pkt. Bardzo ciekawie zapowiada się walka pomiędzy Bytovią, Stomilem Olsztyn, GKS Katowice i Wigrami - wszystkie kluby mają po 30 "oczek". Tuż przed nimi są Chrobry Głogów 33 pkt i Warta Poznań 32.

W środowej serii Chrobry podejmie Garbarnię, a katowiczanie zmierzą się ze Stomilem. Bytovia wyjeżdża na spotkanie z GKS Jastrzębie. Z kolei wyjazdowym rywalem Warty będzie Chojniczanka Chojnice.