„Kościół jest przeznaczony do kultu religijnego, nie można pozwolić, by stał się muzeum” – powiedział ojciec Bernard Violle, ówczesny członek diecezjalnej komisji ds. sztuki religijnej w Paryżu. „Kościół ma tendencję do zakładania, że ​​praktyka liturgiczna powinna mieć priorytet w pomniku, myślimy odwrotnie” – ripostowała Maryvonne de Saint-Pulgent, szefowa departamentu zajmującego się dziedzictwem narodowym w Ministerstwie Kultury.

Zgodnie z prawem francuskim rada parafialna jest właścicielem samego budynku i jego wyposażenia, ale oddaje je do dyspozycji duchownych. Jest też odpowiedzialna za utrzymanie i restaurację budynku, ale nie płaci za oświetlenie, ogrzewanie lub wydatki związane z obrzędami religijnymi, to należy do duchowieństwa. Żadne prace budowlane nie mogą być podejmowane bez zgody rady parafialnej, a proboszcz nie może sprzedawać przedmiotów ani usuwać ich z kościoła bez zgody burmistrza. Jeśli kościół jest wymieniony lub sklasyfikowany jako zabytek o szczególnym znaczeniu historycznym, należy również uzyskać zgodę Komisji na Budynki Historyczne.

Piotr Gliński, minister kultury, wspomniał, że przy okazji grudniowej wizyty w Paryżu rozmawiał z proboszczem katedry Notre Dame, który skarżył się na trudną sytuację.

Ksiądz proboszcz mówił dużo o kłopotach z zebraniem odpowiednich środków na renowację, na utrzymanie katedry, która jest rocznie odwiedzana przez miliony turystów. To paradoksalne. 

– zauważył wicepremier.

We Francji już pojawiły się głosy, by odbudowaną katedrę Notre-Dame całkowicie zamienić na muzeum. Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny, pożar i odbudowa mogą być do tego „dobrym" pretekstem.