Lekarze nie dawali mu większych szans, ale on wciąż walczy o powrót na ring

/ facebook.com/mariusz.cendrowski

  

Od wypadku samochodowego w 2016 roku Mariusz Cendrowski - wielokrotny amatorski mistrz Polski, uczestnik igrzysk olimpijskich i mistrz świata - jest sparaliżowany od pasa w dół. Bokser się nie poddaje i wierzy, że stanie jeszcze w ringu: "Toczę teraz najważniejszą walkę życia, a jej zwieńczeniem będzie wyjście na ring".

Cendrowski to wielokrotny amatorski mistrz Polski, uczestnik igrzysk olimpijskich w Sydney w 2000 roku i zawodowy mistrz świata organizacji TWBA. W zawodowym ringu stoczył 29 walk, z czego 23 wygrał.

"Teraz toczę walkę numer 30. Toczę ją sam ze sobą i interesuje mnie tylko wygrana. To najważniejsza walka mojego życia, a na słabego nie trafiło"

- powiedział pięściarz, którego życie przewróciło się do góry nogami w listopadzie 2016 roku.

W drodze powrotnej do rodzinnej Trzebnicy miał wypadek samochodowy, w wyniku którego został sparaliżowany od pasa w dół. Lekarze początkowo dawali bokserowi zaledwie 10 procent szans, że kiedykolwiek stanie na nogi. Cendrowski, który teraz porusza się na wózku inwalidzkim, przyznał, że dla niego to był bodziec, aby podjąć walkę o zdrowie, bo jego dusza wojownika nie pozwoliła mu pogodzić się z porażką. Teraz bokser mówi:

"Minęły dwa lata od wypadku i jest progres, coś się ruszyło. Proces regeneracyjny się uaktywnił i paraliż jakby ustępuje. Ale wiadomo, że walka będzie jeszcze długa. Serce do walki jednak mam. Słucham swojego ciała, bo tego nauczył mnie boks i sport w ogóle. Jest mi o wiele łatwiej, żeby podchodzić do tego z cierpliwością. Walczę o siebie i o zwycięstwo, bo tylko to mnie interesuje. To są teraz tak naprawdę dla mnie życiowe igrzyska olimpijskie".

Zaraz po wypadku z pomocą Cendrowskiemu ruszyli przyjaciele z ringu, ale także kibice i sportowcy innych dyscyplin. Leczenie kosztuje i jak mówi sam bokser, od pieniędzy zależeć będzie, w którym kierunku pójdzie rehabilitacja.

"Możliwości jest dużo. Mamy w Polsce fantastycznych lekarzy i nie trzeba koniecznie wyjeżdżać. Chciałbym spróbować leczenia w Kamieniu Pomorskim. Trwa zbiórka pieniędzy na pierwszy turnus. Tych turnusów będzie potrzeba więcej, ale ważne, aby zacząć. Lekarze przecierają oczy, że robię postępy i to mnie nakręca do jeszcze cięższej pracy".

Na stronie siepomaga.pl trwa zbiórka pieniędzy na sześć turnusów rehabilitacyjnych. Kwota nie jest mała, ale bokser wierzy, że dzięki przyjaciołom i kibicom uda mu się podjąć kolejny etap walki o zdrowie. Cendrowski nie ukrywa, że jego celem jest ponowne wyjście na ring:

"To będzie też pewien rodzaj podziękowania tym wszystkim osobom, które mi pomogły i pomagają. Ja wierzę, a wiara czyni cuda. Na początku słyszałem, że niewiele z tego może być, ale teraz widać, że są postępy. Mnie interesuje tylko wygrana. Taką kropką nad i w tej walce byłoby ponownie wejście do ringu. To może też pomóc innym ludziom, którzy są w podobnej sytuacji jak ja. Skoro zobaczą, że mnie się udało, to też podejmą walkę. Chcę im dać swoim zwycięstwem siłę".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Schetyna jest już przekonany, że przegra wybory? „Tu nie ma zasad. Tu po prostu rządzi lojalność”

Grzegorz Schetyna i Ewa Kopacz / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Lider Platformy Obywatelskiej walczący o miejsca w Sejmie pod szyldem Koalicji Obywatelskiej jest przekonany o braku szans na wygraną? Tak twierdzi Małgorzata Gosiewska, która przekonuje, że Grzegorz Schetyna zaczął już szykować się na kolejne lata w opozycji. „Pan Schetyna w dużej mierze po prostu konsoliduje wokół siebie lojalnych sobie, wiedząc że przegra wybory, więc chce mieć partię wierną i lojalną na czas kolejnej kadencji bycia w opozycji” - stwierdziła Gosiewska i dodała, że w Koalicji Obywatelskiej „po prostu rządzi lojalność”.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska stwierdziła dzisiaj w rozmowie z Michałem Adamczykiem w „Gościu Wiadomości” TVP Info, że PiS w sytuacji, kiedy są jakieś wątpliwości, czy zarzuty, "które nie muszą wiązać się z przekroczeniem prawa, ale są źle oceniane przez społeczeństwo lub budzą niepokój", bardzo szybko je rozwiązuje.

Trzymamy wysoki poziom w tym zakresie, podchodząc z pokorą do polityki. Natomiast Platforma, przykład Neumanna, ale i Gawłowskiego, Grabarczyka, Kierwińskiego itd. pokazuje, że tutaj zasad nie ma. Tu po prostu rządzi lojalność. Przygotowują się panowie do wyborów

- mówiła.

Jednocześnie wicemarszałek Gosiewska zauważyła, że lider PO podjął już pewne działania, które maja na celu przygotować go na kolejne lata w opozycji.

Schetyna w dużej mierze po prostu konsoliduje wokół siebie lojalnych sobie, wiedząc że przegra wybory, więc chce mieć partię wierną i lojalną na czas kolejnej kadencji bycia w opozycji.

- mówiła Gosiewska.

Zdaniem Gosiewskiej środowisko PO pokazuje od lat swój lekceważący stosunek do społeczeństwa.

Przypomnijmy też panią premier Kopacz, która chwaliła się zatrudnieniem 50 hejterów na czas kampanii wyborczej po przegranych wyborach prezydenckich, z zapowiedzią że tych hejterów będzie więcej

- podkreśliła mówiąc o różnicy w podejściu do hejterów.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl , 300polityka

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl