Walczący o prawo gry w kolejnej edycji Ligi Mistrzów mediolańczycy byli faworytami. Od początku jednak podopieczni trenera Gennaro Gattuso grali niemrawo. Parma natomiast była blisko objęcia prowadzenia. Juraj Kucka pięknie uderzył przewrotką, a piłka o centymetry minęła słupek bramki.

Gości rozruszał dopiero wprowadzony w 66. minucie Samu Castillejo, który trzy minuty później dał im prowadzenie. Dośrodkował Suso, a kolega z zespołu doskonale uderzył piłkę głową. Bramkarz Luigi Sepe mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem.

Do remisu w 87. min strzałem z rzutu wolnego doprowadził Bruno Alves i takim wynikiem zakończyło się spotkanie. To mocno komplikuje losy zespołu Krzysztofa Piątka.

Milan w tabeli jest na czwartym miejscu, ostatnim premiowanym grą w LM. Wieczorem będzie jednak potrzebował pomocy lokalnego rywala - Interu, który zagra z piątą obecnie, a mającą tylko dwa punkty mniej Romą.

Piątek ma na koncie 21 goli i w klasyfikacji najlepszych strzelców zajmuje drugie miejsce. O jednego więcej strzelił Fabio Quagliarella z Sampdorii Genua. W meczu z Parmą Polak jak zwykle sporo biegał i walczył. Niestety nie otrzymywał od kolegów zbyt wielu podań. Można powiedzieć, że dostosował się do przeciętnego poziomu, jaki w ostatnim czasie prezentuje cały zespół z Mediolanu.

Wydarzeniem soboty może być zapewnienie sobie przez Juventus Turyn ósmego z rzędu i 35. w historii tytułu mistrza Włoch. "Stara Dama", której bramkarzem jest Wojciech Szczęsny, o godzinie 18.00 podejmie Fiorentinę. Do świętowania sukcesu wystarczy jej remis.