Kolejny Polak w NBA? Wielki talent zgłosił się do draftu

/ pixabay

  

Aleksander Balcerowski jest konsekwentny w określaniu swoich celów. "Staram się stale podnosić swoje umiejętności. Marzę o grze w reprezentacji Polski oraz występach w NBA" – podkreślił 18-letni koszykarz, który zgłosił się do czerwcowego draftu tej ligi.

Dodał, że jednym z etapów na drodze do realizacji sportowych pragnień, był dla niego tegoroczny debiut w Eurolidze:

"Te prestiżowe rozgrywki dostarczyły mi cennych doświadczeń, wzmocniły psychicznie i miały spore znaczenie motywacyjne".

Był w nich w tym sezonie jedynym polskim zawodnikiem. Występował w zespole Herbalife Gran Canaria Las Palmas, z którym związany jest od pięciu lat. Na Wyspy Kanaryjskie przeniósł się z Wałbrzycha, gdzie grał w młodzieżowych zespołach miejscowego Górnika.

"Szczególnie utkwił mi w pamięci debiut w Eurolidze. W pierwszym meczu rozgrywek z Darussafaką Stambuł trener Victor Garcia wystawił mnie w pierwszej piątce. Grałem tak, by nie zawieść jego zaufania. Zwyciężyliśmy 84:64, a ja zdobyłem siedem punktów".

Z dobrej strony Balcerowski zaprezentował się w spotkaniu z inną turecką drużyną, Fenerbahce Stambuł, kończąc mecz efektownym wsadem, za który wyróżniono go mianem „Magic Moments”.

"W sumie rozegrałem sześć spotkań, przebywając na boisku średnio 13 minut w meczu, zanotowałem łącznie 18 punktów i 10 zbiórek. Chociaż odpadliśmy z tych rozgrywek, było to dla mnie pożyteczne doświadczenie, które powinno zaprocentować w najbliższej i dalszej przyszłości".

Zapytany o swoje boiskowe walory, wskazał na rzut za trzy punkty i mobilność. Fachowcy cenią jego podania i umiejętność rozciągania gry. A co do mobilności: ten atut imponuje w zestawieniu z parametrami fizycznymi Balcerowskiego - 217 cm, 106 kg. Od przyjazdu na Wyspy Kanaryjskie przybrał na wadze... 28 kg.

Minione pięć lat to jednak przede wszystkim rozwój koszykarskiego talentu i systematyczne doskonalenie zawodniczych umiejętności oraz języka hiszpańskiego, którym posługuje się swobodnie, co bardzo pomaga mu nie tylko w kontaktach z trenerem i partnerami na boisku, ale i w codziennym życiu.

W pierwszym zespole Gran Canarii zadebiutował w 2017 roku w meczu z Realem Madryt. Dwukrotnie uczestniczył w międzynarodowych campach Jordan Brand Classic, organizowanych przez NBA i FIBA w Zagrzebiu i Jerozolimie. Brali w nich udział szczególnie utalentowani młodzi zawodnicy z ponad 20 krajów. W stolicy Chorwacji amerykańscy trenerzy wybrali go do pierwszej „10” Europejczyków.

Zespół wyselekcjonowany na campie miał później rywalizować ze swoimi rówieśnikami w Stanach Zjednoczonych.

"To była dla mnie wspaniała życiowa przygoda. Zagraliśmy w hali Barclays Center na nowojorskim Brooklynie, gdzie na co dzień rozgrywa mecze zespół Brooklyn Nets. Wystąpiłem w pierwszej piątce i wygraliśmy. Potem uczestniczyliśmy w uroczystej kolacji, m.in. z Michaelem Jordanem, na najwyższym, 102. piętrze Empire State Building."

- wspomina Balcerowski

W czerwcu czeka go szczególny egzamin, który może zadecydować o jego koszykarskiej przyszłości.

"Zgłosiłem się do draftu NBA. Nie chcę się szerzej na ten temat wypowiadać, by nie zapeszyć, ale postaram się zrobić jak najlepsze wrażenie na tamtejszych fachowcach i wykorzystać wszystkie swoje atuty".

Bardzo liczy na powołanie do reprezentacji Polski i udział z nią w mistrzostwach świata w Chinach.

"Sygnał od trenera Mike'a Taylora, że mam przyjeżdżać, przyniósłby mi wiele radości i satysfakcji. To zaszczyt występować w koszulce z orzełkiem. Doświadczył już tego wyróżnienia mój tata Marcin, też były koszykarz Górnika, który po wypadku samochodowym gra w reprezentacji na wózkach"

– zakończył Aleksander Balcerowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Odwołano pogotowie przeciwpowodziowe

/ malopolska.policja.gov.pl

  

- Wojewoda śląski odwołał dziś o godzinie 15:00 pogotowie przeciwpowodziowe w powiatach bielskim, cieszyńskim i żywieckim i w mieście Bielsku-Białej – poinformowała rzecznik wojewody Alina Kucharzewska. Obowiązywało ono od czwartku.

Wojewoda uzasadnił decyzję "zanikiem opadów deszczu oraz ciągłym obniżaniem się stanów wód na posterunkach wodowskazowych".

Na południu województwa o godz. 15:00 stan ostrzegawczy był przekroczony o 42 cm na Białej w Czechowicach-Dziedzicach (323 cm) i o 2 cm na Sole w Czańcu (322 cm).

W gminie Wilkowice nadal trwa opróżnianie zbiornika retencyjnego na potoku Wilkówka. Zarówno Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, jak i władze gminy twierdzą, że ma ona wiele wad. W czwartek po dużych opadach zbiornik całkowicie się napełnił i pojawiło się zagrożenie pęknięcia zapory. Wójt gminy Janusz Zemanek zarządził ewakuację ponad 80 mieszkańców z około 30 domów poniżej tamy. Część tych osób spędziła noc u rodzin. Niektóre pozostały jednak w domach.

W piątek, gdy deszcze ustały, strażacy, korzystając z wysokowydajnych pomp, zaczęli pomagać w opróżnianiu zbiornika. Wczesnym popołudniem tego dnia woda odpadła na tyle, że wystarczył już tylko odpływ grawitacyjny.

Wody Polskie poinformowały, że lustro wody opada o około 20 cm na dobę.

Zbyt szybkie opróżnianie zbiornika może być niekorzystne dla jego konstrukcji. Pracownicy Wód Polskich cały czas pracują na miejscu i prowadzą pomiary zapory czołowej

 – napisano w komunikacie.

Gmina poinformowała, że stan zapory na Wilkówce ciągle nie pozwala na odwołanie decyzji o ewakuacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl