Kierunek: czyste powietrze i czyste technologie

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com; abogawat

  

– Na rozwój elektromobilności i czystego transportu Polska tylko bezpośrednio przeznaczy w najbliższych 10 latach ok. 3-4 mld euro – mówił premier Mateusz Morawiecki podczas grudniowego Szczytu Klimatycznego COP24 w Katowicach.

Jak zakłada przyjęty jeszcze w 2016 r. przez Ministerstwo Energii Plan Rozwoju Elektromobilności oraz krajowe ramy polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych, do 2025 r. po polskich drogach będzie jeździć milion samochodów elektrycznych. Już obecnie Polska stała się jednym z najważniejszych graczy na terenie Unii Europejskiej w branży produkcji i sprzedaży autobusów elektrycznych. W ostatnich miesiącach w zakresie elektromobilności spółka PGE Nowa Energia poczyniła ważny krok na rzecz popularyzacji samochodów elektrycznych. W systemie carsharingu w Siedlcach została utworzona strefa, w której klienci mogą wypożyczać i oddawać elektryczne auta.

Elektromobilność pozostaje zatem istotnym kierunkiem działań obecnego rządu, ale także czołowych spółek energetycznych. Dzięki tego typu działaniom w kolejnych latach mamy szansę z jednej strony na wypełnianie celów unijnej polityki klimatycznej, a z drugiej – na poprawę jakości powietrza, którym wszyscy oddychamy. To także impuls do rozwoju rodzimego przemysłu – produkcji pojazdów elektrycznych, baterii i akumulatorów oraz innych akcesoriów niezbędnych do użytkowania samochodów, autobusów i innych pojazdów elektrycznych.

Podczas tego samego Szczytu COP24 w Katowicach minister energii Krzysztof Tchórzewski zaznaczył, że upowszechnienie  samochodów elektrycznych stwarza możliwość rzeczywistej integracji tych pojazdów z systemem elektroenergetycznym, pobudzenia do rozwoju przemysłu i pozytywnego wpływania na klimat.

Przy czym w opinii ministra kluczowe staje się wdrożenie technologii magazynowania energii w całej Europie i na świecie.

– Polska jest gotowa do współpracy na rzecz rozwoju technologii magazynowania energii i budowy silnej branży produkcji baterii do samochodów elektrycznych

– dodał.

W ostatnich tygodniach minister poinformował również o rozważaniu przez jego resort „w celu tworzenia nowych kompetencji i miejsc pracy na Śląsku w oparciu o innowacyjne technologie” uruchomienia fabryki polskiego samochodu elektrycznego na terenie jednej z dawnych kopalni.

Tymczasem już obecnie wiadomo, iż do 2021 r. powstanie w całej Polsce sieć punktów ładowania elektroaut. Do jej rozwoju walnie przyczynia się PGE Polska Grupa Energetyczna. Firma posiada obecnie stacje ładowania samochodów w Warszawie, Łodzi, Siedlcach, Zakopanem, Lądku Zdroju, Rzeszowie, Krynicy Zdroju, Bełchatowie, Nowym Sączu i Arłamowie. Prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie kolejnych instalacji w nowych lokalizacjach.

W samych Siedlcach spółka utworzyła też wypożyczalnię samochodów elektrycznych udostępnianych w systemie carsharingu. Chcąc wypożyczyć auto wystarczy zainstalować aplikację PGEmobility.pl na swoim smartfonie i zarejestrować się w systemie. Dzięki aplikacji można zlokalizować samochód oraz poznać drogę do zarezerwowanego pojazdu. Obecnie w ramach usługi dostępnych jest pięć samochodów elektrycznych marki Renault ZOE.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pgegiek.pl, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Posłowie PO-KO twierdzili, że chcą komisji ws. pedofilii. Kiedy ta powstaje, mówią: "Nie poprzemy"

Borys Budka / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział powołanie komisji badającej przypadki pedofilii, o co przecież zabiegali posłowie PO-KO. Reakcja zdumiewa - Borys Budka powiedział, że liczą się tylko ich propozycje, "a nie, że rząd będzie cokolwiek wyjaśniał". Zdradził też, że PO-KO nie poprze żadnego rządowego pomysłu.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, iż zapadła decyzja o powołaniu państwowej komisji ds. badania przypadków pedofilii. Komisja ma zajmować się przypadkami pedofilii we wszystkich środowiskach, nie tylko osób duchownych, ale też artystycznych i nauczycielskich. Szczegóły dotyczące powołania komisji mają zostać przedstawione wkrótce.

Szef rządu zaprosił do współpracy opozycję, która głośno apelowała o potrzebie powołania takiej komisji. Jednak teraz Borys Budka z klubu PO-KO ma inne zdanie. Według niego państwową komisję, która zajęłaby się badaniem przypadków pedofilii, powinien powołać Sejm, nie rząd.

"To musi być komisja składająca się z profesjonalistów, ale niezależnych, stąd nasza propozycja, by byli to sędziowie i prokuratorzy w stanie spoczynku oraz przedstawiciele ofiar. Natomiast nie mogą być to politycy"

- wskazał Budka.

Borys Budka ocenił, że dzisiejsza deklaracja szefa rządu to "puste słowa" i "próba odwlekania w czasie" rozwiązania problemu pedofilii w Kościele. W zamian proponuje... zwołanie Sejmu i przyjęcie wszystkiego, co deklaruje PO.

"My mówimy: leży nasza propozycja na stole, zwołajmy Sejm, przyjmijmy te rozwiązania i koniec, a nie, że rząd będzie cokolwiek wyjaśniał. Ten rząd stracił jakąkolwiek wiarygodność, że ta sprawa zostanie wyjaśniona"

- uważa wiceszef PO.

Ale to nie koniec. Budka zaznaczył, że na poparcie Platformy nie może liczyć... żaden pomysł komisji, którą mieliby powołać politycy obozu Prawa i Sprawiedliwości - czy to premier Morawiecki czy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl