Legia mistrzem? Niezbędna jest pokora

/ ekstraklasa.org

  

Trener piłkarzy Legii Aleksandar Vukovic powiedział przed meczem z Cracovią w Warszawie w 31. kolejce Ekstraklasy, że niezbędna jest pokora. "Po trzech ostatnich zwycięstwach wiele osób już nas koronuje, ale przed nami trudna droga" - podkreślił.

Po poprzedniej kolejce, ostatniej w rundzie zasadniczej, drużyny utworzyły dwie ośmiozespołowe grupy (bez dzielenia punktów). Teraz rozegrają jeszcze po siedem meczów - po jednym z każdym z rywali.

Legia zajmuje drugie miejsce, ale ma taki sam dorobek punktowy jak prowadząca Lechia. Warszawski zespół dwukrotnie zremisował z gdańskim 0:0, ustępuje mu tylko nieznacznie gorszym bilansem bramkowym z całego sezonu zasadniczego.

"Czeka nas bardzo trudny tydzień. Już mecz z Cracovią nie będzie łatwy, dlatego musimy skupić się przede wszystkim na nim. Wydaje mi się, że po trzech zwycięstwach wokół Legii powstał nieuzasadniony entuzjazm. Po porażce w Krakowie (z Wisłą 0:4 w 27. kolejce) mało kto stawiał na nas w kontekście mistrzostwa, a teraz wiele osób już nas koronuje. Nie możemy zacząć w to wierzyć. Jeżeli ktoś dobrze życzy klubowi, to wie, że czeka nas trudna droga"

- podkreślił Vukovic. Przypomniał też, że Cracovia dwa miesiące temu w dobrym stylu wygrała 2:0 na Łazienkowskiej.

"Pokora jest niezbędna, aby zaprezentować się na naszym poziomie. Wtedy rosną szanse na dobry występ".

Trener Legii nie szczędził komplementów najbliższemu rywalowi, a także trenerowi tej drużyny Michałowi Probierzowi.

"Gdyby nie początek sezonu, podczas którego trwała budowa Cracovii, to ta drużyna punktowałby prawdopodobnie na tym samym poziomie co Legia. Świadczy o tym ostatni mecz, w którym pewnie pokonała Lechię (4:2). Szkoleniowiec Cracovii gwarantuje rozwój i ciągłą poprawę. Bardzo cenię trenera Probierza, od wielu lat udowadnia, że jest dobrym szkoleniowcem".

Jak dodał, w sobotę oba zespoły będą chciały dyktować warunki gry. Vukovic przewiduje, że obie drużyny nie będą się nastawiać tylko na defensywę.

Szkoleniowiec Legii przyznał, że z powodów zdrowotnych w jego zespole zabraknie Jarosława Niezgody, Mateusza Wieteski, Michała Kucharczyka oraz Radosława Majeckiego.

Sobotnie spotkanie w Warszawie rozpocznie się o godzinie 20.30.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Karczewski o prezesie NIK

Stanisław Karczewski / By Kancelaria Sejmu / Rafał Zambrzycki - Konferencja naukowa "Konstytucja Solidarności", CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=75019427

  

– Bylibyśmy w bardziej komfortowej sytuacji, gdyby Marian Banaś nie był prezesem NIK – powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Dodał, że nadal wysoko ocenia działalność publiczną Banasia, zaznaczając, że nie wiedział o zastrzeżeniach do jego oświadczeń majątkowych.

Zaprzeczył, by celem wznowienia posiedzenia Senatu miał być wybór nowego prezesa NIK. Dziś prezes Najwyższej Izby Kontroli, którego oświadczenia majątkowe kontrolowało CBA, zakończył urlop bezpłatny i wrócił do pracy.

"Na pewno bylibyśmy w bardziej komfortowej sytuacji, gdyby do tego wyboru nie doszło, natomiast jest sprawą otwartą, jakie wyjaśnienia złoży pan prezes" – powiedział Karczewski, nawiązując do zakończenia kontroli oświadczeń majątkowych, po której kontrolowany może zgłosić uwagi do zastrzeżeń CBA.

Marszałek podkreślił, że nie wie, dlaczego Banaś wrócił do pracy ani "w jakim zakresie wrócił do pracy". "Nie słyszałem o tej informacji" – powiedział Karczewski dziennikarzom.

Na pytanie, czy posiedzenie Senatu miało być wznowione po wyborach na ewentualność dymisji Banasia i wyboru nowego prezesa NIK, Karczewski odparł:

"Taki scenariusz nie był brany pod uwagę w chwili przerwania posiedzenia".

Pytany o swoje słowa o Banasiu jako "człowieku kryształowym, niezwykle uczciwym bardzo solidnym, twardym polityku", Karczewski przyznał: "Faktycznie tak powiedziałem. Znam działalność prezesa Mariana Banasia, nie zmieniam zdania o jego działalności publicznej, państwowej".

"Był niezwykle zaangażowany w swoją pracę, niezwykle skuteczny. Te moje słowa i określenia – emocjonalne – były również związane z tym, że to on jest głównym autorem zlikwidowania luki VAT-owskiej i - przynajmniej w sposób pośredni - mafii paliwowej. To wielki sukces, którego był jednym z głównych autorów. Stąd moje określenie. Nie znałem jego oświadczeń majątkowych, nie znałem tej strony Mariana Banasia, gdybym znał, na pewno moja wypowiedź byłaby bardziej wyważona"

– powiedział.

Banaś udał się na bezpłatny urlop pod koniec września, po emisji przez stację TVN programu "Superwizjer", z którym poinformowano że Banaś, były minister finansów i szef Służby Celnej, zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy, była także mowa o powiązaniach Banasia z gangiem sutenerów. Jak podawał "Superwizjer", Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny. Wynajem kamienicy o powierzchni 400 m kw. i dwóch mniejszych miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu.

W środę CBA poinformowało, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, któremu od zakończenia kontroli przysługuje siedem dni na ustosunkowanie się do ustaleń CBA. Biuro nie ujawniło, jakiego rodzaju zastrzeżenia sformułowało. Według RMF FM kontrola CBA miałaby wykazać co najmniej dwie nieprawidłowości związane z kwestiami skarbowymi i niejasnym sposobem rozliczania podatków przez obecnego szefa NIK.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl