Śledztwo wszczęto po otrzymaniu skargi przez fundację Fondation du patrimoine. Zdaniem organizacji pewni ludzie, podając się za członków fundacji, wyłudzali pieniądze, które rzekomo miały zostać przeznaczone na odbudowę paryskiej świątyni. Oszuści do ofiar dzwonili i wysyłali e-maile, namawiając na wykonanie przelewów.

Przestępcy stworzyli również fałszywą stronę internetową, dzięki której podszywali się pod fundację.

W sumie na rekonstrukcję świątyni legalnie zebrano już około miliarda euro; środki wysyłają zarówno miliarderzy czy duże firmy, jak i zwykli obywatele.