Kreml komentuje wybory na Ukrainie

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Ministry of Defense of Ukraine/CC BY-SA 2.0

  

Rosja chciałaby, aby przyszły prezydent Ukrainy "spojrzał w inny sposób" na perspektywy relacji z Moskwą, a także - by "całkowicie wykluczał jakiekolwiek siłowe metody" uregulowania sytuacji w Donbasie - oświadczył dzisiaj rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

"Chciałoby się mieć nadzieję, że człowiek, który zostanie wybrany na prezydenta Ukrainy, nie będzie należał do +partii wojny+, że człowiek ten będzie całkowicie wykluczał jakiekolwiek siłowe metody uregulowania sytuacji w Donbasie"

- powiedział Pieskow.

W komentarzu na dwa dni przed II turą wyborów prezydenckich na Ukrainie rzecznik Kremla zaznaczył, że nie odnosi się do nikogo z konkretnych kandydatów. "Chciałoby się mieć nadzieję, że człowiek ten w inny sposób spojrzy na perspektywy wzajemnych stosunków Rosji i Ukrainy" - mówił Pieskow o postulatach rosyjskich.

Ocenił, że nikt z pretendentów nie przedstawił jasnej wizji dalszych relacji z Rosją.

"Żaden z kandydatów nie przedstawił jasnych objaśnień dotyczących perspektyw porozumień mińskich, perspektyw Donbasu, proklamowanych republik, perspektyw stosunków z Moskwą"

- powiedział. Jego zdaniem trzeba będzie jeszcze "pojąć i usłyszeć" koncepcje kandydatów dotyczące tych tematów.

Rzecznik Kremla wskazał, że nowy prezydent Ukrainy powinien "budować normalne stosunki, wzajemnie korzystne i oparte na wzajemnym zaufaniu". Nie są potrzebne - zapewnił - "żadne transakcje z (Władimirem) Putinem i Moskwą". Pieskow skomentował w ten sposób słowa prorosyjskiego ukraińskiego polityka Wiktora Medwedczuka, szefa administracji prezydenta Ukrainy w czasach, gdy był nim Leonid Kuczma.

Jednocześnie Pieskow potwierdził, że Medwedczuk prowadzi zabiegi w celu uwolnienia aresztowanych przez Rosję marynarzy Ukrainy. "Jego wysiłki są brane pod uwagę" - zaznaczył.

Pytany o to, czy marynarze po procesie w Rosji mogą zostać przekazani Ukrainie, rzecznik Kremla odparł, że "mówienie o tym jest przedwczesne, jednak prawo przewiduje możliwości różnych procedur". Powtórzył wcześniej wyrażany przez Rosję pogląd, że marynarze muszą stanąć przed sądem.

Medwedczuk w przeszłości uczestniczył m.in. w rozmowach o wymianie jeńców w konflikcie między prorosyjskimi separatystami a ukraińskimi siłami rządowymi w Donbasie. Na Ukrainie polityk ten uważany jest za lobbystę interesów Rosji; prezydent Putin jest ojcem chrzestnym jego córki.

24 marynarzy Ukrainy 25 listopada 2018 r. zostało aresztowanych przez siły rosyjskie w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej na Morzu Czarnym. Władze Rosji twierdzą, że trzy niewielkie okręty, na których znajdowali się marynarze, przekroczyły nielegalnie granicę rosyjską.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przeżył wypadek, ale sąd wydał wyrok: ma umrzeć! Bliscy Francuza są przerażeni

/ Jan Środa/Gazeta Polska

  

Miał wypadek samochodowy, od 2008 r. jest podtrzymywany przy życiu, bliscy opiekują się mężczyzną. Ale stało się coś szokującego - na Vincenta Lamberta francuski sąd wydał wyrok: odłączenie od aparatury, wbrew woli rodziny. Powód?  Szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Walkę o życie brytyjskiego chłopca Alfiego Evansa obserwował cały świat. Urodził się 9 maja 2016 r., jednak już po pół roku okazało się, że cierpi na nieznaną chorobę należącą do grupy tzw. schorzeń neurodegeneracyjnych, powodującą stopniowy zanik kolejnych funkcji mózgu.

Po roku leczenia, mimo sprzeciwu rodziców chłopca, lekarze postanowili się poddać. Wystąpili do sądu o zgodę na zaprzestanie intensywnej terapii i podtrzymywania życia. Sąd przyznał im rację. Wyrok podtrzymały Najwyższy Sąd Wielkiej Brytanii oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka, do których odwoływali się rodzice Alfiego. [polecam:https://niezalezna.pl/225170-ostatnie-pozegnanie-alfiego-evansa-byly-oklaski-kwiaty-slowa-o-wojowniku-i-bohaterze]

W tej nierównej walce z chorobą, Alfiego i jego rodzinę wspierał cały świat. Sam papież Franciszek wyraził chęć pomocy i apelował o umożliwienie rodzicom poszukania nowych form leczenia. Niestety i te apele nie dotarły do serc bezdusznych urzędników. Alfie został odłączony od aparatury 23 kwietnia 2018 roku. Tego samego dnia otrzymał włoskie obywatelstwo, by umożliwić mu leczenie w papieskiej klinice pediatrycznej Bambino Gesu. Wyrok Sądu Apelacyjnego jednak przekreślił nadzieje rodziców na uratowanie ich jedynego dziecka.

Alfie miał nie przeżyć bez aparatury, a walczył 5 dni. Okrzyknięty bohaterem i małym wojownikiem zmarł 28 kwietnia pozostawiając w żałobie nie tylko rodziców, ale prawie cały świat.

Tymczasem teraz, z bezdusznością francuskiego dla odmiany sądu, walczą bliscy Vincenta Lamberta, który w 2008 roku miał wypadek samochodowy. Obrażenia, jakich doznał, były na tyle rozległe, że od tamtej pory utrzymywany jest przy życiu za pomocą szpitalnej aparatury.

Sąd - wbrew woli rodziny - postanowił jednak odłączyć mężczyznę, a cała procedura ma być zrealizowana już jutro. 

Jak informują francuskie media, Lambert ma zostać odłączony od aparatury, gdyż szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Na stronie „Pozwól mu żyć” przyrodni brat Vincenta Lamberta, David Philippon, zapewnia, że rodzina nie zaprzestanie walki o Vincenta.

„Dla nas ta decyzja jest ciosem, ale spróbujemy ją zablokować. Vincent Lambert jest osobą niepełnosprawną. Pani Buzyn (Minister Zdrowia) i inni starają się, aby umarł z głodu i pragnienia"

- stwierdził.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl