Czujni pracownicy PKO BP udaremnili szereg wyłudzeń. Duża w tym zasługa szkoleń i współpracy z policją

Zdjęcie ilustracyjne / By MOs810 - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=18357284

  

Pracownicy PKO Banku Polskiego w ostatnim czasie udaremnili próby wyłudzeń „na wnuczka” i „na policjanta” o wartości kilkuset tysięcy złotych - poinformował dzisiaj bank. Jak dodano, największa uratowana kwota to prawie 100 tys. zł. Bank ostrzega, głównie seniorów, przed wyłudzeniami.

- W ostatnim czasie pracownicy PKO Banku Polskiego udaremnili próby oszustw o łącznej wartości kilkuset tysięcy złotych. Pomimo coraz większej świadomości seniorów o sposobie wyłudzania pieniędzy, oszuści nie przestają dzwonić. Dzięki szkoleniom i współpracy z policją pracownicy PKO Banku Polskiego mają na swoim koncie wiele udaremnionych prób wyłudzeń

 - poinformował w komunikacie bank.

Jak przekazał bank, największą uratowaną ostatnio kwotą było 86 tys. złotych, które w Jaworznie chciała wypłacić 80-letnia klientka.

- Podejrzenie pracowników oddziału wzbudziła chęć zlikwidowania lokat i wypłaty wszystkich środków przez klientkę, która zazwyczaj wypłacała niewielkie kwoty. Dodatkowo uwagę zwróciło tajemnicze zachowanie i duże zdenerwowanie

 - czytamy.

Z kolei w Gliwicach oszuści namówili 94-letniego klienta do odwiedzenia oddziału, uzyskania dostępu do bankowości elektronicznej i zmiany numeru telefonu do kontaktu.

- To wzbudziło podejrzenia doradcy, który zauważył, że klient ma dodatkowo kartkę, na której wypunktowane było: zrobić dostęp do bankowości elektronicznej, zmienić numer telefonu. Dodatkowo klient poinformował, że konto przez internet będzie obsługiwał jego syn. Wtedy doradca zaproponował klientowi weryfikację numeru podanego przez syna, ale ten stanowczo odmówił. W tym momencie dla doradcy było jasne, że ma do czynienia z próbą wyłudzenia

 - przekazał PKO BP.

Bank przestrzega przed przestępcami, którzy cały czas wymyślają nowe scenariusze, mające nie wzbudzać podejrzeń.

- Zazwyczaj schemat rozmowy jest jednak bardzo podobny. Telefon od krewnego z prośbą o pilną pomoc finansową niepokoi każdego, zwłaszcza informacja o chorobie, czy porwaniu. Chcąc pomóc, mamy przekazać pieniądze osobie, która powołuje się na znajomość z członkiem naszej rodziny. Oszustwo "na policjanta" zaczyna się tak samo, jak klasyczne wyłudzenie "na wnuczka"

 - przestrzega bank.

Jednocześnie podkreśla, aby rozmawiać z seniorami i wyjaśnić im, jak działają przestępcy.

- Namawiają oni nie tylko do przekazania gotówki, likwidacji lokat, ale nawet do zaciągania pożyczek. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest rozłączenie się i skontaktowanie z członkami rodziny

 - przekazał bank.

PKO BP jest podstawowym dostawcą usług finansowych dla wszystkich segmentów klientów, osiągając 17,9 proc. udziału w rynku depozytów, 17,7 proc. w rynku kredytów, 12 proc. w rynku leasingowym oraz 17,2 proc. w rynku funduszy inwestycyjnych niededykowanych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Konfederacja chce unieważnić wybory

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Konfederacja złożyła do Sądu Najwyższego protest wyborczy, domagając się unieważnienia wyborów parlamentarnych. - Chcemy powtórzenia wyborów w niektórych okręgach - powiedział Robert Winnicki dziś w Radiu Zet.

"Chcemy powtórzenia wyborów w niektórych okręgach, w których w wyniku propagandy TVP nasi kandydaci nie zostali posłami"

- powiedział Robert Winnicki w niedzielnej audycji w Radiu Zet.

Według ugrupowania, TVP bezprawnie nie wykonała prawomocnego postanowienia sądu dot. opublikowania przed wyborami sondaży, w których Konfederacja przekroczyła próg wyborczy.

"W związku z tym, że zwłaszcza telewizja rządowa dopuściła się rozlicznych manipulacji, połamania prawa wyborczego, dopuściła się tak naprawdę największego zamachu na wolne, demokratyczne wybory, jakie były po roku 1989, dlatego w tej sprawie będziemy interweniować" - zapowiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie jeden z liderów Konfederacji, prezes Ruchu Narodowego, poseł Robert Winnicki.

Michał Wawer z Konfederacji uważa, że to jest nie tylko "rażące złamanie prawa".

"Tutaj doszło do otwartego zignorowania, zlekceważenia prawomocnego wyroku sądowego, naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego. To nie było jakieś "nagięcie prawa, falandyzacja", jakaś odmienna interpretacja, czy kruczek prawny. To było bezczelne zignorowania prawomocnego wyroku, bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia, czy choćby próby usprawiedliwienia swojego zachowania"

- podkreślił Wawer.

Robert Winnicki powiedział, że w trakcie kampanii wyborczej TVP w kontekście Konfederacji "zdarzało się nie tylko przemilczeć, ale też dużo nakłamać. Przegrali kilka procesów wyborczych, z których części nie wykonali".

"Gdyby TVP i ogólnie media rzetelnie informowały o kampanii Konfederacji, to mielibyśmy 8, 9, może 10 proc. głosów i nie 11 posłów, ale 45" - dodał Winnicki. "Teraz zaczęli nas zapraszać, ponieważ liczą, że nasi wyborcy zagłosują na kandydata PiS-u w najbliższych wyborach prezydenckich" - skomentował polityk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl