Rusza runda finałowa Ekstraklasy

/ pixabay

  

Piłkarze Ekstraklasy rozpoczynają rywalizację w fazie finałowej. Lider Lechia Gdańsk podejmie w 31. kolejce Piasta Gliwice, zaś wicelider Legia zmierzy się w Warszawie z Cracovią. Mecze grupy mistrzowskiej odbędą się w sobotę, a spadkowej - dwa dni później.

Po 30. kolejce drużyny utworzyły dwie ośmiozespołowe grupy (bez dzielenia punktów). Teraz rozegrają jeszcze po siedem meczów - po jednym z każdym z rywali.

Po cztery najlepsze zespoły grup mistrzowskiej i spadkowej (czyli z miejsc 1-4 oraz 9-12) wystąpią cztery razy u siebie i trzykrotnie na wyjeździe.

Lechia i Legia zgromadziły dotychczas po 60 punktów. W obu meczach między tymi zespołami padł remis 0:0, więc o kolejności przed fazą finałową zdecydował bilans bramkowy z całego sezonu zasadniczego. Tutaj o trzy trafienia lepsza okazała się Lechia. To oznacza, że drużyna z Trójmiasta zagra w fazie finałowej z Legią u siebie. Zanim to jednak nastąpi (w 33. kolejce), oba zespoły czekają trudne potyczki już w najbliższej serii.

Gdańszczanie, osłabieni brakiem m.in. Jakuba Araka (poważna kontuzja kolana), zmierzą się z jedną z rewelacji rozgrywek - Piastem. Prowadzeni przez Waldemara Fornalika gliwiczanie, którzy przystępują do decydującej części sezonu z trzeciego miejsca (53), wygrali siedem z dziewięciu ostatnich meczów. W tym czasie doznali tylko jednej porażki, właśnie z Lechią. I to całkiem niedawno - 29 marca przegrali w 27. kolejce w Gdańsku 0:2.

Ciekawie powinno być również w Warszawie, gdzie Legia podejmie czwartą Cracovię (48). Podopieczni Michała Probierza wiedzą, jak wygrywać w Warszawie z aktualnym mistrzem Polski. 17 lutego zwyciężyli 2:0, odnosząc pierwsze zwycięstwo na Łazienkowskiej od 68 lat.

"Nie będziemy już odczuwać tej presji, że nie wygraliśmy tam od dawna, ale dla mnie Legia jest zdecydowanym faworytem do mistrzostwa. To bardzo dobry zespół, który w dwóch ostatnich meczach, z Górnikiem Zabrze i Pogonią Szczecin, potrafił odrabiać straty"

- przyznał trener Cracovii Michał Probierz.

W pozostałych meczach grupy mistrzowskiej KGHM Zagłębie Lubin podejmie Pogoń, a Jagiellonia zagra - po raz drugi w ciągu tygodnia - z Lechem Poznań.

Emocji nie powinno zabraknąć w grupie spadkowej, gdzie jedenasta w tabeli Miedź Legnica (32) ma tylko trzy punkty przewagi nad piętnastą Arką Gdynia.

Drużyny z tej grupy będą rywalizować w drugi dzień świąt Wielkanocy. Wisła Kraków podejmie swoją imienniczkę z Płocka, Miedź zagra z zamykającym tabelę Zagłębiem Sosnowiec, słabo spisująca się ostatnio Korona Kielce ze Śląskiem Wrocław, a Górnik Zabrze z Arką.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Solidarność kobieca” w stylu Kidawy-Błońskiej. Ma swoją wizję ws. zachowania „Wyborczej”

  

Wczoraj szefowa kampanii prezydenta Andrzeja Dudy Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, zwróciła się do Małgorzaty Kidawy-Błońskiej by potępiła sobotnią publikację „Gazety Wyborczej” na jej temat za „promocję przemocy wobec kobiet”. - Mnie bardzo zaskoczyła wypowiedź pani rzecznik (obecnego prezydenta), która powiedziała, że Polska nie dorosła jeszcze do kobiety prezydenta i że prezydentem nie może być kobieta – odpowiedziała dopiero następnego dnia kandydatka PO. Zapytana czy ma pomysł jak walczyć z mową nienawiści, udzieliła rady: „Trzeba samemu zachowywać się przyzwoicie”.

W sobotę „GW” opisała (za portalem obiektywna.pl) incydent, do jakiego doszło podczas ciszy wyborczej przed wyborami samorządowymi w listopadzie 2018. Według relacji mieszkańca Milanówka (woj. mazowieckie), Turczynowicz-Kieryłło ugryzła go, gdy zatrzymał ją do przyjazdu straży miejskiej za kolportowanie ulotek ośmieszających jednego z kandydatów na burmistrza. Według Turczynowicz-Kieryłło to ona i jej syn zostali zaatakowani przez rosłego mężczyznę. Zaprzeczyła, by kolportowała ulotki.

W sobotę szefowa kampanii Andrzeja Dudy zaapelowała w TVN BiŚ i na Twitterze do Kidawy-Błońskiej, by potępiła „Gazetę Wyborczą” za „promocję przemocy wobec kobiet”. 

- Mnie bardzo zaskoczyła wypowiedź pani rzecznik (Turczynowicz-Kieryłło jest szefową kampanii obecnego prezydenta), która powiedziała, że Polska nie dorosła jeszcze do kobiety prezydenta i że prezydentem nie może być kobieta. Traktujmy się wszyscy poważnie, szanujmy się nawzajem i bieżmy także odpowiedzialność za to, co robimy i za to, co mówimy

- odpowiedziała Kidawa-Błońska.

Dopytywana przez dziennikarzy, czy potępi „Gazetę Wyborczą”, obecna wicemarszałek Sejmu odparła: „wszyscy, co mnie znają, wiedzą, że zawsze byłam po stronie kobiet”. Jak podkreśliła, jako posłanka przygotowywała projekty ustaw, pilotowała sprawę ratyfikacji Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. - Wspieram organizacje kobiece, przygotowałyśmy „Deklarację Styczniową” (dokument dot. m.in. praw kobiet, sygnowany m.in. przez parlamentarzystów PO). Wszędzie tam, gdzie są łamane prawa kobiet, wszędzie tam, gdzie jest stosowana przemoc wobec kobiet, jestem i robię to codziennie, a nie od święta - stwierdziła Kidawa-Błońska.

[polecam:https://niezalezna.pl/310913-ten-taniec-jest-absolutnym-hitem-nowacka-i-jachira-wywijaja-w-senacie]

Na pytanie, czy prezydent Andrzej Duda powinien „odciąć” od szefowej swej kampanii, kandydatka PO, odpowiedziała: „Pan prezydent sam dobiera sobie współpracowników, wybiera osoby, z którymi chce pracować, ma do tego pełne prawo, ale też ponosi odpowiedzialność za osoby, z którymi pracuje”. Zapytana czy ma pomysł jak walczyć z mową nienawiści, stwierdziła: „trzeba samemu zachowywać się przyzwoicie”.

W środę „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł poświęcony Jolancie Turczynowicz-Kieryłło. Zacytowano tam jej słowa, które miały paść kilkanaście lat temu w jednym z wywiadów: „powiem teraz rzecz niezbyt popularną. Moim zdaniem najważniejsze funkcje w państwie – np. prezydenta – powinni jednak pełnić mężczyźni”.

Szefowa kampanii prezydenta Dudy, reagując na publikację „GW”, opublikowała w sobotę skan opinii biegłego z zakresu chirurgii ogólnej. Opinia została sporządzona jako dowód w prowadzonym przez Komisariat Policji w Milanówku dochodzeniu w sprawie „naruszenia czynności narządu” jej ciała przez nieznanego mężczyznę, a także nękania jej i jej rodziny przez „uporczywe zamieszczanie wpisów i zdjęć na portalu społecznościowym”.

Później zamieściła na Twitterze zeznanie strażnika miejskiego z Milanówka, który uczestniczył w interwencji w sprawie szarpaniny z udziałem trzech osób. Funkcjonariusz zeznał, że mężczyzna trzymający kobietę i chłopca za szyję tłumaczył to obywatelskim ujęciem osób, które złamały ciszę wyborczą, kolportując ulotki. Według strażnika, mężczyzna pokazał na dowód ulotkę wyjętą ze swojego auta, nie było widać ulotek leżących na ulicy. Gdy kobieta wyraziła zamiar zgłoszenia napaści, strażnicy wezwali także policję.

Według „Wyborczej:, straż miejska w Milanówku zarejestrowała zdarzenie jako „wzajemne naruszenie nietykalności przez kobietę i mężczyznę”. Jak napisała „GW”, prokuratura umorzyła obydwa postępowania z uwagi na „brak interesu społecznego w kontynuowaniu ścigania z urzędu”. Żadna ze stron nie wniosła zawiadomienia w trybie prywatnoskargowym.

Wczoraj Jolanta Turczynowicz-Kieryłło wyraziła oczekiwanie, że kandydatka Koalicji Obywatelskiej, Małgorzata Kidawa-Błońska potępi „Gazetę Wyborczą” za „promocję przemocy wobec kobiet”.

[polecam:https://niezalezna.pl/312197-turczynowicz-kieryllo-oczekuje-na-gest-ze-strony-kidawy-blonskiej-co-zrobi-kandydatka-ko]
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts