Groby pańskie: czego uczy nas ta tradycja?

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Grób_Pański.jpg

  

Zgodnie z polską tradycją Groby Pańskie w kościołach buduje się w Wielki Piątek. Po liturgii wielkopiątkowej Ciało Chrystusa (w postaci opłatka umieszczonego w monstrancji) zostaje przeniesione do symbolicznego grobu, przy którym trwa adoracja aż do Wigilii Paschalnej.

Zwyczaj ten pochodzi z Palestyny, w Polsce począwszy od XVI wieku w centrum umieszcza się figurę zmarłego Jezusa oraz monstrancję z Najświętszym Sakramentem okrytą przezroczystym welonem, na pamiątkę całunu, w który owinięto Jezusa w grobie. Zgodnie z wytycznymi zawartymi w Mszale Rzymskim, w kaplicy adoracji zwanej Grobem Pańskim "powinien być ołtarz, choćby przenośny, i tabernakulum do przechowywania puszek z Najświętszym Sakramentem." Monstrancję wystawia się na ołtarzu lub na tronie, który powinien być umieszczony blisko ołtarza.

Ten sam tekst nakazuje, aby wszystkie elementy dekoracyjne i światła kierowały uwagę wiernych na Najświętszy Sakrament, który jest pamiątką śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, a nie na figurę Chrystusa leżącego w grobie.

Od lat nawiązują one do aktualnej sytuacji w kraju i na świecie. Groby często symbolizowały trudne polskie doświadczenia

 - podkreślił proboszcz warszawskiej katedry św. Jana Chrzciciela ks. Bogdan Bartołd.

Dodał, że przy budowaniu Grobów Pańskich nawiązuje się do aktualnej sytuacji, do tego, czym żyje współczesny człowiek. "Dzisiaj chcemy, by Groby Pańskie pobudzały do zastanowienia się i odkrywania tajemnic Boga w naszym życiu" - powiedział ks. Bartołd.

Tradycja strojenia Grobu Pańskiego wywodzi się ze średniowiecza. W XVIII wieku zwyczaj ten zanikł prawie w całej Europie. Zachował się tylko w Austrii, na Węgrzech, w Polsce i w południowych Niemczech.

We wczesnym średniowieczu Najświętszy Sakrament był zanoszony po liturgii eucharystycznej na przechowanie do zakrystii lub bocznej kaplicy. Z tego zwyczaju wywodzi się procesja do kaplicy adoracji w Wielki Czwartek.

Od czasów Karola Wielkiego niemal w całej Europie trwał paraliturgiczny obrzęd składania pod kamienną płytą grobową samego krzyża lub Chrystusa w postaci eucharystycznej. W niektórych kościołach składano w ten sposób krzyż, a w jego centrum puszkę z Najświętszym Sakramentem. Hostię w monstrancji nad wyobrażeniem Grobu Chrystusa po raz pierwszy wystawiono w kościele jezuitów w Monachium. Dopiero w epoce baroku wprowadzono dodatkowo figurę zmartwychwstałego Jezusa przykrytego całunem.

Na zakończenie liturgii Wielkiego Piątku do przygotowanego wcześniej Grobu Bożego zanoszono w procesji krzyż (w XV wieku), później krzyż i monstrancję z Najświętszym Sakramentem (w XVI wieku).

Tradycja strojenia Grobu Chrystusa w kościołach rozwinęła się w Polsce w sposób szczególny; groby przemawiały bowiem do wyobraźni, a przede wszystkim jako znak trudnego i bolesnego doświadczenia

- podkreślił ks. Bartołd.

Dodał, że w różnych okresach historycznych starano się wprowadzać do symbolicznych grobów aktualne motywy, związane z sytuacją w kraju. W czasach rozbiorów, okupacji niemieckiej oraz stanu wojennego ustrojony grób odzwierciedlał najbardziej aktualne przeżycia narodu polskiego.

W Wielki Piątek i Wielką Sobotę tysiące ludzi w całej Polsce odwiedzają groby. Mieszkańcy Warszawy pamiętają jeszcze kolejki tworzące się przed kościołem Matki Bożej Łaskawej (księży jezuitów) w czasie stanu wojennego na Starym Mieście, w którym szczególnie dbano o aktualną wymowę Grobu Pańskiego.

 

Tradycję Grobu Pańskiego w Polsce spopularyzowali Bożogrobcy. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

TVN mówi o nim: „naziol, kibol, bandyta”. Dr Karol Nawrocki odpowiada na materiał „Superwizjera”

dr Karol Nawrocki / Fotomag/Gazeta Polska

  

W programie "Superwizjer" na antenie TVN pojawiła się postać dyrektora gdańskiego Muzeum II Wojny Światowej dr Karola Nawrockiego. Jak sam zaznacza, jego wizerunek został wielokrotnie nadużyty w materiale „Naziol, kibol, bandyta”. Dyrektor muzeum wydał w tej sprawie oświadczenie, które przesłano do redakcji Niezalezna.pl.

Poniżej treść oświadczenia dr Karola Nawrockiego:

[polecam:https://niezalezna.pl/297698-lisiewicz-gangster-ps-szydlo-namierzony-ale-co-z-adamsem-bertold-kittel-na-tropie]

W związku z kilkukrotnym nadużyciem mojego wizerunku w materiale „Naziol, kibol, bandyta” wyemitowanym w stacji TVN, w programie „Superwizjer” oświadczam:

  1. Niemal całe swoje zawodowe życie poświęciłem odkrywaniu tragicznej prawdy oraz budowaniu publicznej świadomości o mechanizmach działania, ofiarach, a także zagrożeniach płynących z dwóch systemów totalitarnych – niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu. Realizując swoją misję zapisałem i wypowiedziałem publicznie miliony słów potępiających niemiecki nazizm, oddających cześć i honor ofiarom nazizmu czy wyrażających moje pełne przekonanie, że tylko niepodległa, suwerenna i demokratyczna Polska – wolna od wszelkich form totalitaryzmu – jest krajem, na który czekały pokolenia Polaków. Wyłącznie w tym duchu, społecznie oraz zawodowo wypowiadałem się w setkach miejsc w Polsce i na świecie, odwiedzając nie tylko sale konferencyjne, uczelnie, szkoły, muzea, miejsca pamięci i inne miejsca publiczne, ale przemawiając także w kościołach, aresztach, szpitalach i na stadionach sportowych. W spotkaniach tych – na przestrzeni ponad 10 lat – udział wzięło kilkadziesiąt tysięcy osób. Biorąc powyższe pod uwagę uznaję, że łączenie mnie z jakimikolwiek hasłami czy ideami neonazistowskimi, które publicznie od lat potępiam oraz grupami przestępczymi jest nie tylko kłamstwem, ale także wielką niegodziwością.                                                                                                                                                                          
  2. Nie zamierzam brać odpowiedzialności za indywidualne historie osób, które jako osoba publiczna spotykam w różnych miejscach, w tym również na wydarzeniach otwartych dla szerokiego grona odbiorców, które organizuję jako dyrektor państwowej instytucji kultury i na które w większości można przybyć bez imiennego zaproszenia.                                                                                                                                                        
  3. Mój wizerunek z niezrozumiałych względów (poza intencjonalnie złą wolą autorów) został w „Superwizjerze” przedstawiony na tle zamazanych twarzy innych osób, których program nie dotyczył. Są to m.in. osoby, z którymi w latach 2008-2016 łączyły mnie działania organizacyjne na rzecz przywracania pamięci o powojennym podziemiu niepodległościowym.

Na koniec pragnę podkreślić, że byłem, jestem i pozostanę kibicem gdańskiej „Lechii”, mając świadomość, że każdy stadion jest miejscem uczęszczanym przez ludzi z różnych grup społecznych.

[polecam:https://niezalezna.pl/297629-stanowcza-rekcja-na-reportaz-superwizjera-to-obrzydliwe-klamstwo-szydlo-beda-kroki-prawne] 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl