Pod wodzą Przywary, który objął stanowisko szkoleniowca kadry na początku roku, Polacy mieli okazję rywalizować w kilku międzynarodowych turniejach, a w czwartek po raz pierwszy wystąpili w meczu towarzyskim. Do tej rywalizacji gospodarze przygotowywali się na zgrupowaniu we Władysławowie. W sumie odbyło się 12 pojedynków - zdublowane zostały bowiem kategorie 64, 69 i 75 kg.

Dwa lata temu w Brodnicy, także w ramach "Światowej konfrontacji boksu olimpijskiego", biało-czerwoni wygrali z Niemcami 12:8. Z ówczesnego składu na ringu we Władysławowie wystąpili Jakub Słomiński, Mateusz Polski, Jarosław Iwanow i Radomir Obruśniak.

Dwaj pierwsi ponownie okazali się lepsi od swoich rywali. Po żywiołowej walce Słomiński (52 kg) znowu pokonał Argishtiego Teteryana - wtedy 3:0, teraz 2:1, natomiast Polski (64 kg) w dobrym stylu odprawił 3:0 Noaha Fishera. Za porażki w 2017 roku zrehabilitowali się Iwanow (56 kg) i Obruśniak (60 kg), którzy zwycieżyli po 2:1.

Gospodarze bardzo dobrze rozpoczęli mecz, bo wygrali pierwszych pięć pojedynków. W młodym niemieckim zespole (kilku zawodników liczyło 19 bądź 20 lat) inauguracyjne zwycięstwo odniósł Frank Kilp (69 kg), który 2:1 pokonał Filipa Wąchałę. W kategorii półśredniej Polacy odnotowali dwie porażki, bo ponadto Kamil Holka uległ Richardowi Meineckemu 0:3.

W kolejnej konfrontacji Ryszard Lewicki (75 kg) przegrał 0:3 z Silvio Schierle, ale pozostałe cztery walki zakończyły się sukcesem biało-czerwonych.

Efektowny triumf odniósł w kategorii półciężkiej (81 kg) Sebastian Wiktorzak. Jego rywal Angelo Schenk był liczony dwa razy i po drugim nokdaunie został w drugiej rundzie poddany przez swoich szkoleniowców.

W świetnym tempie, charakterystycznym dla niższych kategorii, toczyła się walka w wadze ciężkiej (91 kg), w której Tomasz Niedźwiecki zdecydowanie pokonał Nino Kolicica. Sukces gospodarzy w spektakularny sposób przypieczętował superciężki Adam Kulik (+91 kg) – po mocnych ciosach na korpus potężnego pięściarza Paco Lublin Kenan Husovic był dwukrotnie liczony i ostatecznie jego sekundanci rzucili w trzeciej rundzie ręcznik.

"Pokazaliśmy kawałek dobrego boksu. Trzeba pochwalić cały zespół, także tych zawodników, którzy przegrali, bo zaprezentowali się z dobrej strony. Trafili jednak na wymagających rywali z wyższej półki, ale nie ponieśli zdecydowanych porażek. Jestem przekonany, że idziemy w dobrym kierunku"

– skomentował na antenie TVP Sport Przywara.

Biało-czerwoni zostają we Władysławowie, gdzie będą przygotowywać się do kolejnego sprawdzianu, jakim będzie 36. turniej im. Felika Stamma, który zaplanowano w Warszawie od 28 kwietnia do 5 maja. W następnym miesiącu odbędą się m.in. zawody w czeskim Usti nad Łabą, a w czerwcu Igrzyska Europejskie w Mińsku.

Polska – Niemcy 18:6 

Wyniki walk:

52 kg, Jakub Słomiński - Argishti Teteryan 2:1
56 kg, Jarosław Iwanow - Yves-Domenic Kentsch 2:1
60 kg, Radomir Obruśniak - Osseinou Hansen 2:1
64 kg, Mateusz Polski – Noah Fisher 3:0
64 kg, Damian Durkacz – Mert Caliskan 3:0
69 kg, Filip Wąchała - Frank Kilp 1:2
69 kg, Kamil Holka - Richard Meinecke 0:3
75 kg, Ryszard Lewicki - Silvio Schierle 0:3
75 kg, Rafał Perczyński - Vezir Agirman 2:1
81 kg, Sebastian Wiktorzak - Angelo Schenk poddanie Schenka w 2. rundzie
91 kg, Tomasz Niedźwiecki - Nino Kolicic 3:0
+91 kg, Adam Kulik - Kenan Husovic poddanie Husovica w 3. rundzie