37-latek wszedł z kanistrami benzyny do katedry. Oskarżony został o próbę podpalenia

Katedra św. Patryka w Nowym Jorku / By Farragutful - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=48806502

  

Aresztowany w środę mężczyzna, który wszedł do nowojorskiej katedry świętego Patryka z dwoma kanistrami benzyny, podpałką i zapalniczkami, został dzisiaj oskarżony m.in. o próbę podpalenia i stworzenie zagrożenia życia - poinformowała tamtejsza policja.

Do zdarzenia doszło dwa dni po pożarze, który zniszczył słynną katedrę Notre Dame w Paryżu. Tragedia ta była najprawdopodobniej spowodowana zwarciem elektrycznym.

Oskarżony to 37-letni Marc Lamparello, mieszkaniec stanu New Jersey i pracownik wydziału filozofii nowojorskiego City University. Gdy wszedł do katedry, zatrzymał go strażnik. Lamparello odwrócił się, by wyjść, jednak wtedy rozlała się benzyna. Strażnik wówczas zaalarmował znajdujących się w pobliżu policjantów.

Zastępca szefa wydziału ds. wywiadu i antyterroryzmu policji nowojorskiej John Miller oświadczył, że obecnie jest zbyt wcześnie, by stwierdzić, że sprawa miała jakieś związki z terroryzmem. Poinformował jednak, że "nie wydaje się, by (oskarżony) był związany z jakąkolwiek grupą terrorystyczną".

Lamparello powiedział policji, że chciał przejść przez katedrę na skróty, kierując się do swojego samochodu, w którym zabrakło benzyny. Jednak policja po sprawdzeniu pojazdu poinformowała, że w baku pojazdu było paliwo.

Miller ponadto poinformował, że monitoring miejski zarejestrował, iż Lamparello krążył swoim minivanem wokół katedry na ponad godzinę przed zatrzymaniem. Później zaparkował samochód w pobliżu świątyni, przeszedł się po okolicy, wrócił do samochodu i wyciągnął z niego kanistry z benzyną.

Wiadomo również, że miał zarezerwowany na czwartek bilet lotniczy do Rzymu.

Policja nie informuje jednak, jakie mogłyby być motywy działania mężczyzny.

Katedra świętego Patryka to neogotycka świątynia znajdująca się na Manhattanie, w pobliżu słynnego Rockefeller Center; została udostępniona wiernym w 1879 roku i uznawana jest za jeden z najważniejszych symboli Kościoła katolickiego w Stanach Zjednoczonych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pijany staruszek demolował samochody

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/@ Lubuska_Policja

  

Policjanci ze stołecznej drogówki zatrzymali 73-latka, który mając 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu uszkodził 12 zaparkowanych pojazdów. "Mężczyzna nie był w stanie utrzymać kierownicy w samochodzie" - poinformował asp. szt. Robert Koniuszy z oficer prasowy z mokotowskiej komendy policji.

W niedzielę około godz. 21 73-letni Andrzej D. postanowił wybrać się na przejażdżkę swoją toyotą.

"Od samego początku podejmował niebezpieczne manewry. Początkowo, przez krótki czas mu się udawało. Kiedy jechał ulicą Bałuckiego od strony Odolańskiej, postanowił skręcić w Wiktorską. Tam natknął się na pierwsze auto, które +stanęło mu na drodze+. Uderzył w jego tył i ruszył dalej"

- relacjonuje asp. szt. Robert Koniuszy.

W pewnym momencie pijany emeryt na ulicy Wiktorskiej całkowicie stracił panowanie nad pojazdem i zaczął uderzać w zaparkowane tam samochody.

"Mknął do przodu, powodując uszkodzenia i zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zatrzymał się na volkswagenie. Łącznie uszkodził 12 samochodów" - informuje asp. szt. Robert Koniuszy.

Właściciele aut, widząc co się dzieje zadzwonili po policję. Funkcjonariusze ze stołecznej drogówki szybko przyjechali na miejsce i zatrzymali 73-latka. "Ledwo trzymał się na nogach. Badanie wykazało, że miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie" - przekazał PAP oficer prasowy z mokotowskiej komendy policji.

Andrzej D. trafił do policyjnego aresztu. Policjanci natomiast sporządzili dokumentację z kolizji drogowych. Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszy zarzut kierowania pojazdem po spożyciu alkoholu. Grozi mu kara do 2 lat więzienia i utrata prawa jazdy oraz zarzuty spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, za co sąd może go skazać na grzywnę do 5000 zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl