150 lat temu Sienkiewicz debiutował w prasie

Henryk Sienkiewicz na fotografii Stanisława Bizańskiego, lata 80. XIX wieku

  

18 kwietnia 1869 roku na łamach warszawskiego „Przeglądu Tygodniowego Życia Społecznego, Literatury i Sztuk Pięknych” ukazał się debiut literacki Henryka Sienkiewicza – recenzja teatralna z występu Wincentego Rapackiego. W 1873 roku zaczął pisać do „Gazety Polskiej" stałe felietony „Bez tytułu", a 1875 roku cykl „Chwila obecna". Od 1874 roku prowadził dział literacki w „Niwie".

Pierwszą powieść „Ofiara" (niepublikowaną) napisał prawdopodobnie podczas pracy u Weyherów w Płońsku. Miał wówczas 19 lat. Jednocześnie był guwernerem dzieci Weyherów i kończył gimnazjum.

Po uzyskaniu świadectwa dojrzałości, na prośbę rodziców zdał na wydział lekarski Szkoły Głównej Warszawskiej, potem podjął studia prawnicze, a ostatecznie przeniósł się na wydział filologiczno-historyczny. W 1867 roku, „Tygodnik Ilustrowany" odrzucił wierszowany utwór „Sielanka młodości". W 1869 roku zadebiutował jako dziennikarz, publikując m.in. w „Przeglądzie Tygodniowym". Pod pseudonimem Litwos pisał do „Gazety Polskiej" oraz „Niwy".

Od 1880 roku powstawało „Ogniem i mieczem", drukowane w latach 1883-84 przez „Słowo". „Potop" ukazywał się w latach 1884-86, a „Pan Wołodyjowski" – 1887-88. W1891 roku wyszła powieść „Bez dogmatu", a potem „Rodzina Połanieckich". W 1893 roku powstali „Krzyżacy". Dwa lata później „Quo vadis", za które w roku 1905 Sienkiewicza dostał literacką nagrodą Nobla za „wybitne osiągnięcia w dziedzinie eposu i rzadko spotykany geniusz, który wcielił w siebie ducha narodu".

Jego ostatnią powieścią było „W pustyni i w puszczy", wydane w odcinkach w 1910 roku. Po wybuchu I wojny światowej Sienkiewicz wyjechał do Szwajcarii, gdzie wraz z Ignacym Paderewskim założył Szwajcarski Komitet Generalny Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce. Zmarł 15 listopada 1916 roku w Vevey, gdzie został pochowany. W 1924 roku jego prochy zostały uroczyście przeniesione do warszawskiej Katedry św. Jana.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

To prawdziwy cud! Jej serce nie biło sześć godzin. Przeżyła i ma się dobrze!

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Brytyjka Audrey Marsh przeżyła po trwającym 6 godzin zatrzymaniu pracy serca wskutek wychłodzenia organizmu podczas wspinaczki w Pirenejach. Kobietę wypisano ze szpitala w Barcelonie po 11 dniach. Poinformowały o tym dziś władze placówki medycznej. Nie ma wątpliwości - to prawdziwy cud!

Jak wyjaśnił opiekujący się pacjentką doktor Eduard Argudo z barcelońskiego szpitala Vall d'Hebron, mimo długiego okresu wstrzymania pracy serca kobieta nie odniosła żadnego uszczerbku neurologicznego.

Według wydawanego w Barcelonie dziennika “La Vanguardia” przypadek przeżycia przez Audrey Marsh jest pierwszym w historii akcji ratowniczych prowadzonych w Pirenejach.

- Żadnej osoby z tak długo niepracującym sercem nie udało się tam jeszcze uratować

- odnotowała gazeta.

Do feralnego zdarzenia doszło 3 listopada w Pirenejach. Kobieta z grupą przyjaciół została zaskoczona przez burzę śnieżną w okolicach miejscowości Fontalba. Jako jedyna nie miała przy sobie nieprzemakalnej kurtki, co doprowadziło do szybkiego wychłodzenia organizmu i utraty przytomności.

Według doktora Argudo kobieta przeżyła dzięki nietypowej formie hipotermii, gdyż praca jej serca ustała na ponad 6 godzin, ale ciało było bardzo zimne.

- Kiedy ją zobaczyłem, była cała blada i niebieskawa. Jedyną pozytywną rzeczą był fakt, że cała była zimna. Temperatura jej ciała wynosiła 20,2 stopnia Celsjusza

- wyjaśnił Argudo, dodając, że serce pacjentki zaczęło bić dopiero po ponad 4 godzinach od przywiezienia jej do szpitala.

Barceloński lekarz wyjaśnił, że podczas “rozmrażania” Audrey Marsh konieczne było kilkakrotne użycie defibrylatora, a także przeprowadzenie licznych transfuzji krwi. Dodał, że ekipa medyczna dostarczała też pacjentce krew bezpośrednio do mózgu.

- Przez pierwsze dni po wybudzeniu czułam się dziwnie. Złe samopoczucie szybko jednak minęło. Jestem w pełni zdrowa. Jedyną rzeczą, której nie mogę zrobić z powodu braku czucia w koniuszkach palców jest zapięcie guzika u spodni

- dodała Marsh.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl