Projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym w Sejmie. Znamy szczegóły

Sąd Najwyższy / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Gdyby Zgromadzeniu Ogólnemu sędziów Sądu Najwyższego nie udało się wyłonić dla prezydenta pięciu kandydatów na I prezesa SN, prezydent dokonywałby wyboru spośród wszystkich sędziów tego sądu - przewiduje projekt noweli o SN (PiS), który w czwartek umieszczono na stronach Sejmu.

"Chodzi o zapobieżenie sytuacji pata, gdy w ustawowych terminach Zgromadzenie Ogólne sędziów SN nie przedstawiłoby uchwały wskazującej prezydentowi pięciu kandydatów na objęcie stanowiska I prezesa SN. Wówczas zgodnie z tą propozycją prezydent będzie mógł dokonać wyboru spośród całego składu SN"

- powiedział przedstawiciel wnioskodawców Marek Ast (PiS).

"Jeżeli nie później niż na 2 tygodnie przed upływem kadencji I prezesa SN albo w terminie 21 dni od dnia przejścia w stan spoczynku, przeniesienia w stan spoczynku albo wygaśnięcia stosunku służbowego sędziego SN albo zrzeczenia się stanowiska I prezesa SN prezydentowi RP nie zostanie przekazana uchwała w sprawie wyboru kandydatów na stanowisko I prezesa SN, zawierająca listę 5 kandydatów, wraz z protokołem głosowania, prezydent RP powołuje I prezesa SN spośród wszystkich sędziów Sądu Najwyższego" - czytamy w projekcie nowelizacji.

W uzasadnieniu podkreślono, że nowy sposób wyłaniania I prezesa SN ma na celu "zagwarantowanie możliwości nieprzerwanego funkcjonowania Sądu Najwyższego i właściwej organizacji jego pracy".

Analogiczna zasada miałaby obowiązywać także w przypadku wyłaniania prezesów poszczególnych izb SN - jeśli w przewidzianym terminie nie byłoby uchwały przedstawiającej prezydentowi kandydatów na prezesa izby, to prezydent mógłby dokonać wyboru tego prezesa spośród wszystkich sędziów danej izby.

"Te zmiany idą w kierunku takim, żeby zapewnić funkcjonowanie sądu i uniknąć konsekwencji mogących wynikać z ewentualnej obstrukcji" - powiedział Ast.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

UE oczekuje od Turcji dotrzymania zobowiązań ws. migrantów. "Liczymy, że tak pozostanie"

/ By Voice of America News: Scott Bobb reports from the Suruç, Turkey/ Kobane, Syrian border; "Turkish Border Towns Hosting Thousands of Kobani Refugees". - https://www.youtube.com/watch?v=V-QFVCnd7Po, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/ind

  

Turcja oficjalnie nie ogłosiła zmiany w polityce wobec uchodźców na swoim terytorium - powiedział dzisiaj rzecznik Komisji Europejskiej Peter Stano. UE oczekuje, że Ankara dotrzyma podjętych zobowiązań w sprawie kontroli napływu migrantów do Unii - dodał.

W 2016 r. Turcja zobowiązała się do zatrzymania nielegalnej migracji ze swojego terytorium do Unii Europejskiej w zamian za wsparcie ze strony Wspólnoty.

Reuters powołał się dzisiaj na wysokiego urzędnika tureckiego, który miał powiedzieć, że Turcja nie będzie już powstrzymywać syryjskich uchodźców przed dotarciem do Europy po tym, jak 33 żołnierzy tureckich zginęło w czwartek w nalocie sił syryjskiego rządu w położonej na północnym zachodzie Syrii prowincji Idlib. W Turcji w obozach przebywa ok. 3,7 mln syryjskich uchodźców.

- Chciałbym podkreślić, że strona turecka nie ogłosiła żadnych oficjalnych informacji o jakichkolwiek zmianach w polityce co do osób ubiegających się o azyl, uchodźców lub migrantów (...) Władze tureckie oficjalnie potwierdziły, że nie ma zmian w oficjalnej polityce (...) Oczekujemy, że tak pozostanie

- powiedział rzecznik Komisji.

Zapowiedź możliwego otwarcia przez Turcję granic dla migrantów przywołała wspomnienia o kryzysie migracyjnym lat 2015-2016, kiedy do Europy Zachodniej dotarła największa od drugiej wojny światowej fala migracyjna.

W opublikowanym dzisiaj oświadczeniu rzecznika prezydenta Turcji zaznaczono z kolei, że Ankara oczekuje od społeczności międzynarodowej wzięcia pełnej odpowiedzialności za sytuację w Idlibie, gdzie trwa zmasowana ofensywa armii syryjskiej przeciwko rebeliantom.

Stano powiedział na konferencji w Brukseli, że UE śledzi dokładnie sytuację w regionie. Rzecznik w imieniu KE wezwał też wszystkie strony konfliktu w Syrii do jego deeskalacji. Jak podkreślił, eskalacja doprowadziłaby do wielu cierpień ludności cywilnej. Stano przekazał, że Komisja jest w kontakcie ze stroną rosyjską w sprawie wydarzeń w Syrii.

Zgodnie z ustaleniami umowy UE z Turcją zawartej w 2016 r., kraj ten zobowiązał się do umieszczania w ośrodkach przejściowych osób, które złożyły wnioski o azyl w krajach UE do czasu ich rozpatrzenia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts