Nakaz obniżania poziomu testosteronu u kobiet to dyskryminacja?

/ Fernando Frazão/Agência Brasil [CC BY 3.0 br (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0/br/deed.en)]

  

Zmuszanie niektórych kobiet-sportowców do farmakologicznego obniżania naturalnego poziomu testosteronu jest dyskryminacją - uważa srebrna medalistka igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku w biegu na 800 m reprezentantka Burundii Francine Niyonsaba.

"Mam, podobnie jak Caster Semenya, która zdobyła złoty medal w Rio, naturalnie znacznie podwyższony w organizmie poziom testosteronu"

- ujawniła Niyonsaba, mistrzyni świata na 800 m.

Zawodniczka protestuje przeciwko projektowi Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF), które przewiduje wdrożenie nowej, znacznie bardziej rygorystycznej polityki hormonalnej. Jeżeli tak się stanie, to Semenya i Niyonsaba mogą mieć poważne problemy ze startami w rywalizacji kobiet.

"Mam hiperandrogenizm. Taka się urodziłam i taka jestem. Jestem stworzona przez Boga, jeżeli ktoś ma więcej pytań na ten temat, niech się zwróci do Stwórcy. Kocham siebie, jestem i będę Francine, nie zmienię się"

- zapowiada lekkoatletka.

Zawodniczki które mają podwyższony poziom testosteronu wzbudzają wiele kontrowersji. Zwłaszcza u kobiet z którymi rywalizują. Głośna była wypowiedź Joanny Jóźwik po biegu na 800 m. w Rio. Polka na igrzyskach wywalczyła 5. miejsce i jak powiedziała, czuje się wicemistrzynią. Jóźwik powiedziała wtedy:

Trzy zawodniczki, które były na podium wzbudzają bardzo dużo kontrowersji. Nie ukrywam, że dla mnie to też jest trochę dziwne, że władze nic z tym nie robią. Koleżanki mają po prostu bardzo wysoki poziom testosteronu, podobny do męskiego, dlatego wyglądają jak wyglądają i biegają tak jak biegają.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Naklejki „Gazety Polskiej” nie łamią prawa – opinia Ordo Iuris przekazana sądowi

/ Zdjęcie ilustracyjne / Gazeta Polska

  

Naklejki wyrażające sprzeciw wobec ideologii ruchu LGBT, będące dodatkiem do jednego z lipcowych wydań „Gazety Polskiej”, cieszyły się dużym zainteresowaniem czytelników. Zostały one jednak wycofane z dystrybucji przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Dziś Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatrzy zażalenie wydawcy czasopisma na to postanowienie. Instytut Ordo Iuris przygotował w tej sprawie opinię „amicus curiae”, która została przekazana sądowi.

Postanowieniem z 24 lipca Sąd Okręgowy nakazał wycofanie z dystrybucji naklejki na wniosek Bartosza Staszewskiego – organizatora manifestacji ruchu LGBT w Lublinie.

Zdaniem wnioskodawcy, dodatek do czasopisma miał naruszać jego dobra osobiste. Tydzień po wydaniu postanowienia wydawca „Gazety Polskiej” złożył zażalenie.

W połowie września Instytut Ordo Iuris poinformował o opieszałości Sądu Okręgowego, który długo nie przekazywał zażalenia do sądu II instancji. Postanowienie o wycofaniu z dystrybucji naklejki zostało wydane 2 dni po wpłynięciu wniosku w tej sprawie. Zażalenie na to postanowienie zostanie rozpatrzone przez Sąd Apelacyjny w Warszawie po ponad 2 miesiącach od złożenia zażalenia.

Instytut Ordo Iuris przesłał w tej sprawie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie opinię „amicus curiae” (przyjaciela sądu). Zdaniem ekspertów Instytutu wydawca „Gazety Polskiej” działał w ramach konstytucyjnie gwarantowanej wolności prasy i innych środków społecznego przekazu, a publikacja naklejki objęta jest fundamentalną z perspektywy praw człowieka wolnością wyrażania swoich poglądów, w tym poglądów krytycznych wobec postulatów politycznych i społecznych (odpowiednio art. 14 i 54 Konstytucji RP).

„Działania wydawcy «Gazety Polskiej» w postaci publikacji naklejki stanowiły wykonanie przysługującego mu prawa wyrażania poglądów i miały na celu realizację społecznie uzasadnionego interesu. Jako takie korzystają w pełni z ochrony prawnej. Ufam, że argumenty przedstawione sądowi w opinii «amicus curiae» przyczynią się do wydania rozstrzygnięcia, w którym sąd stanie po stronie wolności słowa i wolności wyrażania swoich poglądów, szczególnie w debacie publicznej nad istotnymi dla społeczeństwa kwestiami”

– mówi Łukasz Bernaciński z Centrum Analiz Ordo Iuris.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Ordo Iuris


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl