Będzie konkurs na projekt iglicy katedry Notre Dame. Rekonstrukcja czy zupełnie nowa budowla?

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Francja ogłosi międzynarodowy konkurs na projekt rekonstrukcji iglicy paryskiej katedry Notre Dame. Tak oświadczył dziś premier Edouard Philippe. Jednocześnie rodzą się wątpliwości, czy katedrę da się odbudować w 5 lat, jak zapowiadał prezydent Emmanuel Macron.

Jak wyjaśnił szef francuskiego rządu, konkurs ten "pozwoli na rozstrzygnięcie kwestii, czy należy zrekonstruować iglicę identyczną", czy zrobić "nową iglicę dostosowaną do technik i problemów naszych czasów". Była to wypowiedź premiera dla mediów po posiedzeniu gabinetu poświęconym wyłącznie odbudowie zniszczonej katedry.

XIX-wieczna drewniano-ołowiana iglica projektu Eugene'a Viollet-le-Duca, wysoka na 93 metry, w poniedziałkowym pożarze zawaliła się całkowicie.

Jak wyjaśnia AFP, konkurs na projekt rekonstrukcji będzie zapisany w projekcie ustawy "Notre-Dame", opisującej plan odbudowy katedry. W dokumencie tym mają być również przewidziane obniżki podatków dla darczyńców przekazujących środki na rekonstrukcję.

Philippe jednocześnie podkreślił, że koszty całej odbudowy nie zostały jeszcze oszacowane. Od poniedziałku wciąż napływają zapowiedzi datków na ten cel. Według AFP, dziś po południu naliczono już sumę 845 mln euro.

Wczoraj wieczorem prezydent Macron zapowiedział, że chce, by Notre Dame została odbudowana w ciągu pięciu lat. Agencja AFP przypominała, że na 2024 rok zaplanowano w Paryżu letnie igrzyska olimpijskie. Jednak - jak pisze Associated Press - eksperci oceniają, że ten ambitnie wyznaczony okres może nie być wystarczający na tak dużą operację. Premier Philippe ocenił dziś, że "jest to oczywiście ogromne wyzwanie i historyczna odpowiedzialność".

Associated Press przywołuje opinię znanego francuskiego architekta i konserwatora zabytków Pierluigiego Pericolo, którego zdaniem takie prace zajmą nie mniej niż 15 lat. Wyjaśnił, że dwa do pięciu lat powinno zająć samo sprawdzenie stabilności konstrukcji masywnej paryskiej katedry.

"Ugaszenie pożaru nie oznacza, że budynek jest całkowicie bezpieczny. Kamienie narażone na wysokie temperatury mogą się zniszczyć i zmienić swój skład mineralny"

- obawia się.

Również dziś proboszcz katedry poinformował, że świątynia będzie "zamknięta przez pięć do sześciu lat", jako że "segment" tego ponad 900-letniego budynku może być poważnie osłabiony.

Z kolei przedstawiciel paryskiej straży pożarnej Philippe Demay podkreślił, że wieże Notre Dame mogłyby się zawalić, gdyby nie szybkie i odpowiednie działanie strażaków. Rzecznik straży Gabriel Plus powiedział dziennikarzom, że choć słynne rozety świątyni mimo pożaru zachowały się w dobrym stanie, mogą się pojawić problemy ze strukturą, na której się trzymają. Zapewnił, że strażacy i eksperci wciąż uważnie sprawdzają budynek, oceniając uszkodzenia w jego strukturze i planując działania konieczne, by uniknąć jego zawalenia.

Poniedziałkowy pożar początkowo objął iglicę i dach nawy poprzecznej, a następnie rozszerzył się na cały dach świątyni. Iglica zawaliła się i spłonęła. Do północy pożar udało się opanować na tyle, że strażacy podali, że struktura budowli i fasada zachodnia zostały ocalone.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przeżył wypadek, ale sąd wydał wyrok: ma umrzeć! Bliscy Francuza są przerażeni

/ Jan Środa/Gazeta Polska

  

Miał wypadek samochodowy, od 2008 r. jest podtrzymywany przy życiu, bliscy opiekują się mężczyzną. Ale stało się coś szokującego - na Vincenta Lamberta francuski sąd wydał wyrok: odłączenie od aparatury, wbrew woli rodziny. Powód?  Szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Walkę o życie brytyjskiego chłopca Alfiego Evansa obserwował cały świat. Urodził się 9 maja 2016 r., jednak już po pół roku okazało się, że cierpi na nieznaną chorobę należącą do grupy tzw. schorzeń neurodegeneracyjnych, powodującą stopniowy zanik kolejnych funkcji mózgu.

Po roku leczenia, mimo sprzeciwu rodziców chłopca, lekarze postanowili się poddać. Wystąpili do sądu o zgodę na zaprzestanie intensywnej terapii i podtrzymywania życia. Sąd przyznał im rację. Wyrok podtrzymały Najwyższy Sąd Wielkiej Brytanii oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka, do których odwoływali się rodzice Alfiego. [polecam:https://niezalezna.pl/225170-ostatnie-pozegnanie-alfiego-evansa-byly-oklaski-kwiaty-slowa-o-wojowniku-i-bohaterze]

W tej nierównej walce z chorobą, Alfiego i jego rodzinę wspierał cały świat. Sam papież Franciszek wyraził chęć pomocy i apelował o umożliwienie rodzicom poszukania nowych form leczenia. Niestety i te apele nie dotarły do serc bezdusznych urzędników. Alfie został odłączony od aparatury 23 kwietnia 2018 roku. Tego samego dnia otrzymał włoskie obywatelstwo, by umożliwić mu leczenie w papieskiej klinice pediatrycznej Bambino Gesu. Wyrok Sądu Apelacyjnego jednak przekreślił nadzieje rodziców na uratowanie ich jedynego dziecka.

Alfie miał nie przeżyć bez aparatury, a walczył 5 dni. Okrzyknięty bohaterem i małym wojownikiem zmarł 28 kwietnia pozostawiając w żałobie nie tylko rodziców, ale prawie cały świat.

Tymczasem teraz z bezdusznością francuskiego dla odmiany sądu walczą bliscy Vincenta Lamberta, który w 2008 roku miał wypadek samochodowy. Obrażenia, jakich doznał, były na tyle rozległe, że od tamtej pory utrzymywany jest przy życiu za pomocą szpitalnej aparatury.

Sąd - wbrew woli rodziny - postanowił jednak odłączyć mężczyznę, a cała procedura ma być zrealizowana już jutro. 

Jak informują francuskie media, Lambert ma zostać odłączony od aparatury, gdyż szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Na stronie „Pozwól mu żyć” przyrodni brat Vincenta Lamberta, David Philippon, zapewnia, że rodzina nie zaprzestanie walki o Vincenta.

„Dla nas ta decyzja jest ciosem, ale spróbujemy ją zablokować. Vincent Lambert jest osobą niepełnosprawną. Pani Buzyn (Minister Zdrowia) i inni starają się, aby umarł z głodu i pragnienia"

- stwierdził.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl