Raport komisji śledczej ds. afery Amber Gold już blisko. "Mam nadzieję, ze pod koniec kwietnia trafi do Sejmu"

Komisja ds. afery Amber Gold / Twitter.com/@KancelariaSejmu

  

- Mam nadzieję, że pod koniec kwietnia do Sejmu trafi projekt raportu końcowego sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold i po opracowaniu pod względem legislacyjnym zostanie opublikowany - poinformowała dzisiaj szefowa komisji Małgorzata Wassermann (PiS).

Dodała, że komisja nie planuje już żadnych czynności, nie będzie też przesłuchiwać żadnych świadków. Jeden z planowanych świadków nie został co prawda przesłuchany, ale przebywa na długotrwałym zwolnieniu lekarskim, więc komisja go już nie przesłucha - zaznaczyła posłanka.

Zgodnie z ustawą o sejmowej komisji śledczej, jej przewodniczący przygotowuje i przedstawia komisji projekt stanowiska w badanej przez komisję sprawie. Do tego stanowiska członkowie komisji mogą zgłaszać poprawki. Ostatecznie swój końcowy raport komisja przyjmuje w drodze uchwały.

Celem powołanej w lipcu 2016 r. komisji śledczej było zbadanie i ocena prawidłowości i legalności działań podejmowanych wobec Amber Gold przez rząd, w szczególności ministrów: finansów, gospodarki, infrastruktury, spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i podległych im funkcjonariuszy publicznych. Od początku funkcjonowania komisja przesłuchała 150 świadków, zapoznała się tez z dokumentami.

Do zadań komisji należało też zbadanie działań, jakie podejmowali w sprawie spółki: prezes UOKiK, Generalny Inspektor Informacji Finansowej, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, a także prokuratura oraz organy powołane do ścigania przestępstw, w szczególności szefowie ABW i CBA oraz Komendant Główny Policji i podlegli im funkcjonariusze publiczni. Komisja śledcza miała także zbadać działania podejmowane ws. Amber Gold przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Ostatnim przesłuchiwanym świadkiem, w listopadzie 2018 roku, był były premier Donald Tusk. Poza nim w 2018 roku zeznania przed komisją złożyli m.in. b. szef resortu finansów Jan Vincent-Rostowski, b. wiceszef MF Andrzej Parafianowicz, oraz b. szefowie: KPRM Tomasz Arabski, MSW - Jacek Cichocki, CBA - Paweł Wojtunik, ABW - Krzysztof Bondaryk, BOR - gen. Marian Janicki, a także syndyk masy upadłości Amber Gold Józef Dębiński.

We wrześniu ubiegłego roku komisja zdecydowała, że m.in. wobec Parafianowicza złoży zawiadomienie do prokuratury "za szereg elementów składających się na niedopełnienie obowiązków po jego stronie" w związku ze sprawą Amber Gold.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Resort zdrowia USA bije na alarm: mamy 30 mln maseczek - potrzebujemy 300 mln

zdjęcie ilustracyjne / geralt; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Szef resortu zdrowia i służb społecznych (HHS) Alex Michael Azar przyznał, że prawdopodobnie pojawi się więcej przypadków zakażenia koronawirusem w USA. Członkom senackiej podkomisji powiedział, że kraj potrzebuje 300 mln maseczek chirurgicznych, a ma ich 30 mln. Azar poprosił podkomisję o zatwierdzenie dodatkowych 2,5 mld dolarów z budżetu na walkę z koronawirusem.

Jak powiedział, dzięki tym funduszom Stany Zjednoczone rozszerzą systemy obserwacji wirusa, będą mogły wesprzeć stanowe i lokalne władze, a także prace nad szczepionkami i leczeniem. Będą także mogły zwiększyć zapasy środków ochrony, takich jak maseczki chirurgiczne.

Azar dodał, że USA powinny rozwinąć możliwości produkowania maseczek chirurgicznych. Powiedział, że Stany Zjednoczone mają obecnie 30 mln maseczek, a zgodnie z szacunkami HHS potrzebne jest 300 mln.

Ściśle współpracujemy z partnerami stanowymi, lokalnymi i z sektora prywatnego, żeby przygotować się na ograniczenie potencjalnego rozprzestrzenienia się wirusa w USA, bo prawdopodobnie pojawi się tutaj więcej przypadków.
- powiedział Azar.

Szef resortu zdrowia podkreślił, że zagrożenie dla poszczególnych Amerykanów pozostaje na niskim poziomie. Dodał, że szczególnie niepokojące jest szybkie rozprzestrzenianie się choroby w Iranie i we Włoszech.

W USA odnotowano dotąd 35 przypadków zakażenia koronawirusem. Jeden obywatel Stanów Zjednoczonych zmarł w Chinach.

W poniedziałek administracja prezydenta Donalda Trumpa zwróciła się do Kongresu o 2,5 mld dolarów na walkę z koronawirusem. Ponad 1 mld dol. ma być przeznaczonych na prace nad szczepionką zwalczającą ten patogen

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts