Dworczyk do Schetyny i Broniarza: Przestańcie zaogniać nastroje, nie namawiajcie do radykalizacji

zdjęcie ilustracyjne / Jan Środa/Gazeta Polska

  

– Jesteśmy gotowi na spotkanie ze strajkującymi w czwartek o godzinie 10:00. Będziemy mieli ze sobą porozumienie wypracowane i podpisane przez „Solidarność” i mamy nadzieję, że przystąpią do niego inne centrale związkowe – powiedział dziś w rozmowie z Michałem Rachoniem na antenie Polskiego Radia 24 Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Odniósł się również do propozycji prezydenta Andrzeja Dudy. – My jesteśmy wdzięczni za każdą propozycję, natomiast to nad czym my pracujemy jest o wiele szersza formuła, która skupi bardzo wiele środowisk, ekspertów – ocenił.

Trwa protest oświatowych związków zawodowych. Środa jest jednocześnie dziesiątym dniem ogólnopolskiego strajku nauczycieli. Dziś ósmoklasiści o godzinie 9:00 rozpoczną egzamin z języka obcego.

Minister Dworczyk zaznaczył, że dzięki zaangażowaniu administracji i wolontariuszy „przeprowadziliśmy egzamin gimnazjalisty i ósmoklasisty”.

"Okres matury jest szalenie istotny. Muszą się one odbyć przy pełnym zaangażowaniu nauczycieli" – mówił. Przy tym ponowił apel do Sławomira Broniarza i Grzegorza Schetyny.

Kierując się dobrem dzieci przestańcie zaogniać nastroje, nie namawiajcie do radykalizacji nauczycieli. Strajk trzeba zakończyć, albo przynajmniej zawiesić

– powiedział szef KPRM.

Dworczyk dodał, że zna wielu pedagogów kierujących się dobrem dziecka i otwartych na rozmowę. „Mam nadzieję, że będą reprezentowani podczas obrad okrągłego stołu”.

– Chcemy przeprowadzić debatę na temat gruntownej reformy oświaty skutkującej wzrostem płac od przyszłego roku do 2022, zakładającej wzrost płacy nauczycieli dyplomowanych do 8000 zł, przy zmianie m.in. pensum. System opierający się na karcie nauczyciela jest archaiczny. Najważniejszy jest uczeń, a nie nauczyciel, jak twierdzą niektórzy związkowcy. O tym m.in. będzie mowa podczas rozmów okrągłego stołu – zaznaczył.

Odniósł się do propozycji Andrzeja Dudy.

– Pan prezydent też wczoraj się wypowiedział w sprawie okrągłego stołu. My oczywiście doceniamy wszystkie inicjatywy, ciekawe pomysły, natomiast ta formuła okrągłego stołu będzie o wiele, wiele szersza, niż rozmowa na forum Rady Dialogu Społecznego

– ocenił.

Prowadzący pytał na czym ma polegać różnica pomiędzy formułą, która obowiązuje do teraz, a rozmowami przy okrągłym stole.

„Ta formuła o której wspominał wczoraj prezydent to ciekawy pomysł, żeby oprzeć rozmowę o RDS i rozmowy przeprowadzić w Belwederze. My jesteśmy wdzięczni za każdą propozycję, natomiast to nad czym my pracujemy jest o wiele szersza formuła, która skupi bardzo wiele środowisk, ekspertów. Tylko w takim dużym, szerokim gronie, będziemy mogli zmierzyć się z tak poważnym wyzwaniem jak reforma systemu oświaty”

– zaznaczył.

Jak dodał w ramach osób zaproszonych przez rząd do okrągłego stołu będą przedstawiciele Rady Dialogu Społecznego, będą przedstawiciele prezydenta, „ale potrzeba by byli również rodzice, samorządowcy, szereg innych środowisk eksperckich i innych”.

Tak jak powiedziałem to wyzwanie jest niezwykle poważne – dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Polskie Radio 24

Tagi

Wczytuję komentarze...

Remis w wyborach? W Izraelu trudno wskazać zwycięzcę

zdjęcie ilustracyjne / PublicDomainPictures; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Z sondaży exit poll wynika, że partia Likud premiera Izraela Benjamina Netanjahu nie zdobyła większości w dzisiejszych wyborach parlamentarnych. Przyszłość szefa rządu stanęła pod znakiem zapytania - podała agencja Reutera. Jednak jak się okazuje, rezultaty exit poll zbyt wyrównane, by jednoznacznie można było już teraz ogłosić zwycięzcę.

Narodowo-liberalna partia Likud premiera Izraela Benjamina Netanjahu i szeroka koalicja Niebiesko-Białych pod wodzą byłego szefa sztabu generalnego Benny'ego Gantza uzyskały w dzisiejszych wyborach parlamentarnych porównywalną liczbę głosów - wynika z sondaży exit poll.

Z sondażu exit poll zrealizowanego dla izraelskiej telewizji wynika, że koalicja Niebiesko-Białych zdobyła 34 mandaty, a Likud 33 mandaty w 120-osobowym Knesecie.

Oznacza to, że minie wiele dni lub nawet tygodni, zanim wyłoniony zostanie kandydat na premiera.

- zauważa Reuters.


Trzy sondaże exit poll pokazują zbliżone prognozy dotyczące wyniku wyborów parlamentarnych w Izraelu.

Według badań dla telewizji Channel 12 i Channel 13 News zwycięża blok Niebiesko-Białych, a z sondażu dla Kan Public Broadcaster wynika, że Likud i Niebiesko-Biali mają po 32 mandaty.

W sondażu dla Channel 12 koalicja Niebiesko-Białych zdobyła 34 mandaty, a Likud 33 mandaty w 120-osobowym Knesecie; w badaniu zaś dla Channel 13 News Likud wywalczył 31 miejsc, a Niebiesko-Biali 33 mandaty - podał dziennik "Haarec".

Jak pisze Associated Press, wszystko wskazuje na to, że ani blok Niebiesko-Białych ani Likud nie będą w stanie stworzyć rządu, nie wchodząc w koalicję z partią Nasz Dom Izrael (Israel Beiteinu) Awigdora Liebermana. Według sondaży exit poll ugrupowanie Liebermana ma szanse na 8-10 miejsc w Knesecie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl