Piotr Gliński pytany w TVP Info, jaka była jego pierwsza reakcja, gdy dowiedział się o pożarze Notre Dame, odpowiedział:

Szok, oczywiście, bo to jest coś, co trudno sobie wyobrazić. To płonęła kultura europejska, serce kultury Francji, ale też kultury Europy, kultury świata. W takich momentach nachodzi refleksja, jak ten świat jest kruchy, jak to, co wydawałoby się, że jest zbudowane z kamienia, potrafi tak łatwo płonąć.

Zapytany, ile może potrwać odbudowa katedry, podkreślił, że będzie to na pewno długi proces.

Świat współczesny nie takie wyzwania podejmował, więc trzeba spojrzeć na to w duchu integracji pozytywnej, że z każdej klęski, z każdego nieszczęścia możemy budować jakąś nadzieję - przede wszystkim na tym, co człowiek potrafi. Jeżeli władze Francji podejdą do tego odpowiednio poważnie - a myślę, że tak – to dobrze, to dobrze będzie także dla francuskiej tożsamości

 – podkreślił.

Jesteśmy oczywiście gotowi wspomóc Francję przy odbudowie. Polska dysponuje wspaniałymi fachowcami w dziedzinie konserwacji zabytków

 – dodał wicepremier pytany, jak Polska może pomóc w odbudowie katedry.

Myśmy byli pół roku temu na otwarciu wystawy, wspaniałej wystawy Kobro i Strzemińskiego w Pompidou - a propos polskich spraw za granicą - i byliśmy także w katedrze, żeby zwiedzić katedrę, ale także zobaczyć przygotowania do otwarcia polskiej kaplicy. Proboszcz oprowadzał nas po katedrze, długo żeśmy rozmawiali – i o tej polskiej kaplicy, która powstała w grudniu, 1 grudnia zeszłego roku, z wspaniałą kopią obrazu jasnogórskiego - i myśleliśmy o tym na gorąco, że może Polska mogłaby się przyczynić do odnowienia kolejnej kaplicy (…) Ja myślałem, żeby poświęcić ją Janowi Pawłowi II

 – wspominał.

Prof. Gliński przypomniał, że proboszcz katedry mówił dużo o kłopotach z zebraniem odpowiednich funduszy na renowację, na utrzymanie katedry. Wicepremier zaznaczył, że to "trochę paradoksalne", iż świątyni odwiedzanej rocznie przez miliony turystów nie można było utrzymać na odpowiednim poziomie.