Niebezpieczeństwo zostało zażegnane, pozostaje kwestia tego, jak konstrukcja wytrzyma bardzo poważny pożar, który miał miejsce tej nocy

 - podkreślił wiceszef MSW.

Poinformował, że rano odbędzie się spotkanie "z ekspertami i architektami, żeby spróbować ustalić, czy struktura jest stabilna i czy strażacy mogą wejść do środka, aby kontynuować swoją misję".

Rozległy pożar strawił głównie dach katedry i remontowaną iglicę, która się zawaliła. Strażacy uratowali główne dzwonnice oraz mury zewnętrzne przed zawaleniem

- pisze agencja Reutera.

Tak rozległy pożar ma wpływ na struktury. Musimy sprawdzić, czy są one wciąż stabilne, żeby umożliwić naszym ludziom ponowne wejście do środka. Z dużą odwagą zrobili to wczoraj w wieżach, próbując przeciwdziałać katastrofie od wewnątrz i zapobiec ich zawaleniu się. Bez tego działania z narażeniem życia bez wątpienia wieże zawaliłyby się

- wskazał wiceminister.

Około 400 strażaków walczyło z płomieniami prawie 12 godzin.

Tymczasem szef francuskiego MSW Christophe Castaner, który w niedzielę pojechał z trzydniową oficjalną wizytą na Majottę, zamorską wspólnotę terytorialną Francji w południowo-wschodniej części archipelagu Komorów na Oceanie Indyjskim, zdecydował, że skróci swój pobyt w związku z "z poważnym pożarem katedry Notre Dame" - poinformowały władze w komunikacie.