Pokrzywdzeni lokatorzy demonstrowali przed ratuszem

Zdjęcie ilustracyjne / flikr.com/Piotr Drabik/CC BY-SA 2.0

  

Dzisiaj przed Urzędem m.st. Warszawy demonstrowali członkowie i sympatycy Komitetu Obrony Praw Lokatorów. Żądali od władz miasta m.in. wypłacenia odszkodowań przyznanych przez komisję weryfikacyjną ds. reprywatyzacji.

Ok. godz. 17 przed Urzędem m.st. Warszawy rozpoczęła się demonstracja KOPL, podczas której uczestnicy nawoływało do wypłacenia odszkodowań lokatorom, którzy padli ofiarą tzw. "dzikiej reprywatyzacji". Manifestujący na czas protestu ustawili pod wejściem do ratusza atrapę gliotyny.

Jak poinformował Jakub Żaczek z KOPL, we wtorek (16 kwietnia) złoży na ręce urzędników podpisaną przez lokatorów petycję z żądaniami pod adresem władz miejskich.

Wśród postulatów zawartych w piśmie postulatów Żaczek wymienił m.in: wypłacenie odszkodowań przyznanych przez komisję weryfikacyjną ofiarom "dzikiej reprywatyzacji" - w tym różnicy między czynszem regulowanym a prywatnym, wycofania spraw sądowych ws. wypłat, przejęcia zarządu nad nieruchomościami po decyzjach komisji weryfikacyjnej, rozliczenia środków wpłaconych na konto miasta w wyniku prac komisji oraz zorganizowania trójstronnego spotkania członków komisji weryfikacyjnej, miejskimi urzędnikami i przedstawicielami organizacji lokatorskich.

Rzecznik warszawskiego ratusza Kamil Dąbrowa zapowiedział w rozmowie z PAP, że władze miejskie wydadzą stanowisko w tej sprawie po zapoznaniu się z treścią petycji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap


Wczytuję komentarze...

Kobieta spaliła 40 tysięcy euro

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Lukasz Radziejewski/CC BY-SA 2.0

  

40 tysięcy euro spaliła w piekarniku kobieta na północy Włoch, która chciała upiec strudel, nie wiedząc, że jej narzeczony ukrył tam pieniądze. Wydarzenie to nagłośniły dzisiaj lokalne media wyjaśniając, że sprawa wyszła na jaw na sali sądowej.

Kobieta włączyła piec, by włożyć do niego ciasto, nie zdawała sobie jednak sprawy, że nie był on pusty - w środku leżały pieniądze, które jej partner ukrył tam wcześniej na wypadek policyjnej rewizji.

Sprawa wyszła na jaw w procesie przed sądem w Padwie, przed którym stanął przedsiębiorca oskarżony o "wypranie" za granicą 40 milionów euro. W czasie rozprawy przedstawiono zapis wypowiedzi kobiety z założonego na wniosek śledczych podsłuchu telefonicznego. W rozmowie z siostrą wyznała ona, że nie wiedziała o ukrytych w piekarniku pieniądzach i je spaliła.

Według Gwardii Finansowej, która prowadziła postępowanie w sprawie biznesmena, epizod ten świadczy o tym, że przechowywał on w domu duże ilości pieniędzy, ukrywając je na wypadek wejścia policji. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl