Wyrazy współczucia napływają od polskich władz. "Pali się historia Francji, Europy, świata"

/ twitter.com/Solveig Godeluck (@Solwii) [screenshot]

  

- Polska łączy się w tej chwili myślami z Paryżem, z Francją... – napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do pożaru średniowiecznej katedry Notre Dame. Przedstawiciele najwyższych polskich władz państwowych oraz dyplomaci wyrażają słowa współczucia wobec dramatycznego zdarzenia w stolicy Francji.

Jak dodał premier Mateusz Morawiecki, "katedra Notre Dame w ogniu jest ogromnym dramatem dla Kościoła i europejskiej historii".

Premier podkreślił w tym samym wpisie, że to tragiczna chwila dla wszystkich katolików, chrześcijan oraz miłośników wielkich dzieł sztuki, "które stracimy bezpowrotnie".

Wyrazy współczucia napłynęły także od innych przedstawicieli najwyższych polskich władz państwowych.

- Na oczach całego świata pali się historią Francji, Europy, świata

- napisał na Twitterze wicepremier Piotr Gliński.

Wpis zamieściła także wicepremier Beata Szydło:

W imieniu polskiego Sejmu wyraz współczucia złożył również marszałek Marek Kuchciński.

- Polska rozpacza razem z Francuzami - czytamy na Twitterze polskiego MSZ.

- Tragedia dla ludzi wierzących - napisał również dzisiaj na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Pożar w katedrze Notre Dame w Paryżu ma "potencjalnie związek" z pracami renowacyjnymi budowli - podali strażacy. Ogień pojawił się w poniedziałek tuż przed godziną 19. W średniowiecznej katedrze prowadzono renowację iglicy nad nawą główną.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Żółte kamizelki” protestują... 23. sobotę z rzędu. W Paryżu znów niebezpiecznie

/ By Thomon - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=77417849

  

W Paryżu i innych miastach Francji w 23. sobotę z rzędu zebrali się zwolennicy ruchu "żółtych kamizelek". Do wczesnych godzin popołudniowych w stolicy zatrzymano 126 osób, doszło też do starć między protestującymi a pilnującymi porządku funkcjonariuszami.

Reuters pisał o dziesiątkach demonstrantów w bluzach z kapturami, którzy w centrum Paryża obrzucali policję kamieniami, a także o podpalonych koszach na śmieci i skuterach. Interweniowała policja, używając gazu łzawiącego i granatów ogłuszających oraz starając się skierować tłum ku Placu Republiki we wschodniej części miasta, gdzie władze wydały pozwolenie na demonstrację.

[polecam:https://niezalezna.pl/268405-wielka-mobilizacja-zoltych-kamizelek-na-ulice-wyjdzie-60-tys-policjantow]

Według relacji Associated Press policja użyła gazu łzawiącego podczas kilkutysięcznego przemarszu spod ministerstwa finansów na Plac Republiki. AP pisała też, że na wschodzie Paryża palił się samochód, motory i liczne ustawione przez protestujących barykady, a kilku demonstrantów rozpaliło race. Strażacy szybko gasili kolejne niewielkie, ale liczne pożary.

Paryska policja podała, że do wczesnego popołudnia zatrzymała 126 osób i przeprowadziła ponad 11 tysięcy prewencyjnych kontroli bezpieczeństwa. W wielu miejscach stolicy nie kursowało metro. Pozostałe protesty miały w większości spokojny przebieg.

Część przywódców ruchu "żółtych kamizelek" z kilkutygodniowym wyprzedzeniem apelowała do zwolenników o mobilizację w weekend pokrywający się z Wielkanocą.

Część transparentów niesionych przez protestujących nawiązywała do niedawnego pożaru, który zniszczył gotycką katedrę Notre Dame i wynoszących już około miliarda euro datków na jej odbudowę. "Miliony na Notre Dame, ale co z nami, biedakami?", "Wszystko dla Notre Dame, nic dla biedaków" - głosiły niektóre z nich.

Wśród "żółtych kamizelek" pojawiały się też głosy, że pożar katedry przyćmił ich organizowane od pięciu miesięcy protesty przeciw nierównościom społecznym

- pisze AP.

Wcześniej szef MSW Cristophe Castaner powiedział, że krajowe służby bezpieczeństwa ostrzegały go, że do udziału w protestach w miastach takich jak Paryż, Tuluza, Montpellier czy Bordeaux mogą powrócić osoby dążące do stosowania przemocy i wandalizmu. W całym kraju do strzeżenia porządku podczas protestów skierowano ok. 60 tys. funkcjonariuszy.

W poprzedni weekend na ulice wyszło w ramach protestów ok. 31 tys. osób - wynika z oficjalnych danych. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl