Ekspert ujawnia dlaczego Kubica był wolniejszy od Russella

/ twitter.com/R_Kubica

  

Brytyjski dziennikarz Mark Hughes ujawnia kulisy związane z wynikami Kubicy w Chinach. Ceniony w świecie ekspert od Formuły 1 w MotorSport Magazine wyjaśnił, co zaszło przed Grand Prix Chin. Robert Kubica w pierwszych treningach był szybszy od kolegi z zespołu - Russella. W kwalifikacjach i wyścigu wypadł jednak słabiej bo... w jego bolidzie zamieniono części.

Według Hughesa w związku z problemami z aerodynamiką przed pierwszymi treningami w Chinach Kubica jeździł bolidem z zamontowanymi częściami od samochodu Russella. Polak osiągał wtedy lepsze czasy od kolegi z zespołu Williamsa.

Po tych treningach w samochodzie Kubicy... wymontowano jednak podłogę oraz skrzydło. Zamontowano je na powrót u Russella. Efekt - Kubica stracił w wyścigu 16. sekund do Russella.

Należałoby w tym momencie przypomnieć, że - jak wcześniej informowała niezależna.pl - gdy obaj kierowcy jeździli jednym bolidem na testach w Bahrajnie, to Polak osiągał lepsze rezultaty.

Żeby mieć lepszy pogląd na sytuację kierowców Williamsa należy również zwrócić uwagę, że gdy Russell dostał możliwość jazdy na testach Mercedesem to... był najlepszy na torze. Uzyskał na testach w Bahrajnie lepszy rezultat niż chociażby Sebastian Vettel w Ferrari.

W świetle tych doniesień nie może dziwić frustracja ambitnego Kubicy. Polak na torze walczy nie z rywalami, ale z własnym bolidem. Jego celem nie jest jak najlepszy czas okrążenia, ale utrzymanie niestabilnego pojazdu na torze i nie rozbicie go o bandę.

Może to przypominać Kubicy sytuację sprzed lat, gdy jeździł w ekipie BMW Sauber, a team faworyzował Niemca - Nicka Heidfelda. Oczywiście nie jest to żadna nowość w świecie Formuły 1. Niejeden kierowca był traktowany gorzej od Polaka, często ze względów pozasportowych. Jednak marne to pocieszenie dla fanów Kubicy i samego kierowcy, który po heroicznej walce wrócił do królowej motorsportu, po dramatycznym wypadku.

Pozostaje mieć nadzieję, że Williams, który rozmienia na drobne swoją wypracowaną przed laty markę da Polakowi w tym sezonie samochód w którym będzie się mógł ścigać chociaż o przedostatnie miejsce. Liczenie na więcej byłoby niestety naiwnością.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, motorsportmagazine.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

„To bardzo cenna akcja”. Paweł Lisicki gratuluje T. Sakiewiczowi pomysłu naklejek „Strefa wolna od LGBT”

Paweł Lisicki; zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Trwa gorąca dyskusja dotycząca dodatku do „Gazety Polskiej”, którym będzie naklejka z napisem „Strefa Wolna od LGBT”. - Uważam, że to bardzo cenna akcja, którą zorganizowała „Gazeta Polska”, w pewien sposób nawet trochę zazdroszczę tego pomysłu, bo doskonale przyczynia się on do ochrony Polski przed zalewem ideologii LGBT. Gratuluję Tomaszowi Sakiewiczowi tego dobrego pomysłu – skomentował Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” w rozmowie z portalem dorzeczy.pl.

W kolejnym numerze tygodnika „Gazety Polskiej” dodatkiem będzie naklejka „Strefa Wolna od LGBT”. Informacja ta wywołała gorącą dyskusję. Administrator Instagrama usunął wpis informacyjny o naklejce, twierdząc, że jest to... mowa nienawiści.[polecam:https://niezalezna.pl/280399-gazeta-polska-z-naklejka-strefa-wolna-od-lgbt-lewacy-dostali-szalu-instagram-cenzuruje]

Tymczasem o akcji „Gazety Polskiej” z uznaniem mówił redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” Paweł Lisicki.

- Uważam, że to bardzo cenna akcja, którą zorganizowała „Gazeta Polska”, w pewien sposób nawet trochę zazdroszczę tego pomysłu, bo doskonale przyczynia się on do ochrony Polski przed zalewem ideologii LGBT. Gratuluję Tomaszowi Sakiewiczowi tego dobrego pomysłu

- powiedział publicysta w rozmowie z portalem dorzeczy.pl.

Redaktor naczelny „Do Rzeczy” został poproszony o komentarz do słów Krzysztofa Bosaka z Ruchu Narodowego, który stwierdził, że hasło, jakie widnieje na rzeczonych naklejkach „to szkodliwy pomysł" i "sugerują, że konserwatyści są przeciw tym ludziom".

- Ta wypowiedź jest wyjątkowo dziwna. Sama akcja, naklejki i wszystko co jest z tym związane dotyczy ruchów LGBT, nie poszczególnych osób, czy samych homoseksualistów. Jest to wyraźnie podkreślone. Nie rozumiem zarzutu Krzysztofa Bosaka, odbieram to jako chęć politycznego odegrania się na „Gazecie Polskiej” za czas, gdy mocno krytykowała ona Konfederację. To bardzo dziwne, bo przecież Kaja Godek należąca do tego samego ugrupowania co Krzysztof Bosak, wypowiadała się znacznie ostrzej o LGBT, niż Tomasz Sakiewicz. Odbieram to jako prywatną chęć zemsty na „Gazecie Polskiej”, bo wyraźnie widać różnicę – w akcji nie chodzi o mówienie „Nie” homoseksualistom, a walkę z ideologią LGBT. Zostało to zaznaczone

- podkreślił Paweł Lisicki portalowi dorzeczy.pl.

W mediach społecznościowych „Gazety Polskiej" pojawiła się informacja o tym, że w najbliższym numerze - w kioskach od 24 lipca - dodatkiem do gazety będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT" z przekreślonym tęczowym symbolem, którym często posługują się homoseksualiści, transwestyci i biseksualiści, domagający się m.in. wprowadzenia "małżeństw" jednopłciowych. Nalepka to znak sprzeciwu nie wobec konkretnych osób, ale wobec radykalnie lewicowej ideologii godzącej w rodzinę i wartości, na których od wieków opiera się europejska cywilizacja.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dorzeczy.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl