Spłonęły dokumenty kancelarii komorniczej

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Free-Photos

  

W spustoszonych przez pożar pomieszczeniach, w których jedna z kancelarii komorniczych przechowywała dokumenty, na pewno nie było akt czynnych; były tam przechowywane dokumenty przeznaczone do zniszczenia - powiedział rzecznik prasowy Izby Komorniczej w Warszawie Krzysztof Pietrzyk.

W sobotę w miejscowości Zakręt spłonęły pomieszczenia, w których jedna z warszawskich kancelarii komorniczych przechowywała swoje dokumenty. Śledztwo mające wyjaśnić m.in. to, czy pożar był wynikiem podpalenia, prowadzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Otwocku miejscowa komenda powiatowa policji.

Potwierdzam, że pomieszczenia biurowe wynajmowała tam jedna z kancelarii komorniczych z Warszawy. Spaleniu uległa dokumentacja komornicza, ale nie potwierdzam, że są to jakieś akta. To mógłby określić jedynie sam pokrzywdzony, czyli kancelaria komornicza 

- powiedział oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Otwocku nadkom. Daniel Niezdropa.

Jak ustaliła PAP, akta należały do komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Woli, co potwierdził rzecznik prasowy Izby Komorniczej w Warszawie Krzysztof Pietrzyk.

Według informacji, które uzyskaliśmy bezpośrednio od komornika, w tamtym miejscu były składowane tzw. akta podlegające brakowaniu, a więc one nadają się do zniszczenia, czyli jak gdyby okres ich przechowywania już upłynął, natomiast tam były przechowywane 

- poinformował Pietrzyk.

Pietrzyk dodał, że na miejscu jest policja, prokurator, eksperci służb pożarniczych oraz komornik. Podkreślił, że w pomieszczeniach, które spłonęły na pewno nie było tzw. akt czynnych. Zaznaczył, że dokumenty były przechowywane w specjalnie do tego przeznaczonych kartonach.

Z relacji mediów wynika, że w gaszeniu pożaru brało udział 80 strażaków, zaś cała akcja trwała w sobotę do północy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Sycylia i USA: wielka antymafijna operacja

/ QuinceMedia

  

18 osób aresztowano w Palermo na Sycylii i jedną w Nowym Jorku podczas wspólnej operacji włoskiej policji i FBI przeciwko cosa nostrze. To wynik śledztwa pod kryptonimem "New Connection", które ukazało mocne związki między gangami mafii w obu miastach.

W operacji po obu stronach Atlantyku uczestniczyło ponad 200 funkcjonariuszy - podały włoskie media.

Akcja wymierzona była w sycylijską mafię z Palermo i gangi nowojorskie, zwłaszcza w potężną rodzinę Gambino.

Wszystkim zatrzymanym postawiono zarzuty przynależności do organizacji przestępczej o charakterze mafijnym, wymuszeń, powiązań z mafią, prania brudnych pieniędzy.

Wśród zatrzymanych jest burmistrz miejscowości Torretta Salvatore Gambino, który według śledczych był "do dyspozycji" mafijnego klanu.

Rozbity w wyniku operacji sycylijski gang z dzielnicy Passo di Rigano w Palermo kontrolował tam wszelką działalność gospodarczą, taką jak dostawy żywności, handel hurtowy, salony gry i hazard w sieci. Od każdej z tych aktywności pobierano haracz.

Wielka operacja przeciwko cosa nostrze została przeprowadzona na dwa dni przed 27. rocznicą zamachu na sędziego śledczego Paolo Borselino, zamordowanego w Palermo na zlecenie sycylijskiej mafii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl