Okrągły stół ws. oświaty. Minister Dworczyk ujawnia, kogo premier zaprosi do rozmów

Świadectwo maturalne / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

We wtorek lub w środę wyjdzie zaproszenie z Kancelarii Premiera do wszystkich zainteresowanych udziałem w okrągłym stole w sprawie strajku nauczycieli - poinformował dziś w Radiu Zet szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk.

Dworczyk zadeklarował, że rząd chce rozmawiać ze strajkującymi nauczycielami i podkreślał jednocześnie, że gabinet premiera Mateusza Morawieckiego jest skupiony obecnie na organizacji egzaminów, w tym gimnazjalnego oraz egzaminu ośmioklasistów.

Powiedział, że PiS poważnie traktuje nauczycieli, jednak - ocenił - że strajk zaczyna się "radykalizować".

"Widzimy takie napisy: "tylko świnie pilnują na egzaminie". Jeżeli nauczyciele, i to nie są pojedyncze przypadki, którzy zostali z dziećmi, przeprowadzali egzaminy, są "hejtowani" i poddawani presji, to zmierza w złą stronę. Ja wiem, że to jest margines na szczęście, bo większość nauczycieli ma na pierwszym planie dobro dzieci, niemniej takie przypadki się zdarzają i trzeba apelować do Związku Nauczycielstwa Polskiego, żeby działacze ZNP nie radykalizowali nastrojów"

- mówił Dworczyk.

"Jutro, najpóźniej pojutrze wyjdzie zaproszenie z kancelarii premiera, do wszystkich zainteresowanych udziałem w tym okrągłym stołu" - dodał.

Szef KPRM pytany, czy do okrągłego stołu zostaną zaproszeni przedstawiciele związków, w tym ZNP i Forum Związków Zawodowych, odpowiedział, że nie tylko przedstawiciele tych związków.

"Chcemy, żeby w tym okrągłym stole wzięli udział przedstawiciele rodziców, samorządów, chcemy, żeby rodzice mieli większy wpływ na szkołę"

- oświadczył Dworczyk.

"Chcemy, żeby była to poważna debata o radykalnych zmianach w systemie oświaty, bo nie chcemy rozmawiać wyłącznie o podwyżce wynagrodzeń, to jest szalenie ważne, ale to nie jest jedyny temat" - dodał.

Dworczyk przekonywał, że rząd będzie dążyć do zwiększania pensji nauczycieli do średniej europejskiej, jednak chce podwyższyć ich czas "spędzony przy tablicy" (tzw. pensum).

"Dziś ten czas to jest 18 godzin, najniższy wynik w Europie, a średnia europejska to 26, my proponujemy 24 godziny" - podkreślił szef KPRM.

Pytany, czy jest możliwe przesunięcie terminu egzaminów maturalnych, odpowiedział, że nie jest to możliwe.

"Wierzę, że nauczyciele, w poczuciu odpowiedzialności za swoich uczniów, których przygotowywali przez kilka lat do egzaminów maturalnych, przeprowadzą te egzaminy" - mówił Dworczyk.

Dworczyk dopytywany, kto będzie reprezentował w okrągłym stole samorządy, odpowiedział, że będzie to "reprezentatywna grupa", ale konkrety pojawią się w zaproszeniu wystosowanym przez KPRM w ciągu najbliższych dwóch dniach.

Szef kancelarii premiera pytany o podwyżki dla nauczycieli w 2019 r. odpowiedział, że ten temat "jest sprecyzowany", a propozycja rządu to podwyżki "16 procentowe".

"16 proc., bo do tego musimy jeszcze dodać inne zmiany, które wprowadzamy, np. obniżkę PIT-u, która jest dla wszystkich" - dodał szef KPRM.

Dworczyk dopytywany o ewentualne zmiany na stanowisku ministra edukacji narodowej, odpowiedział, że jeśli szefowa resortu Anna Zalewska zdobędzie mandat w wyborach do Parlamentu Europejskiego, to jest przekonany, że nastąpi zmiana.

"Czy przed czy po (wyborach) - to są decyzje premiera i kierownictwa politycznego PiS, ja o tych decyzjach nic więcej nie wiem" - przekonywał.


W miniony poniedziałek rozpoczął się zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej "Solidarności". Biorą w nim też udział nauczyciele niezrzeszeni w związkach.

W piątek Prezydium Zarządu Głównego ZNP postanowiło kontynuować strajk i wystąpić do Prezesa Rady Ministrów o natychmiastowe podjęcie rozmów z udziałem mediatora zewnętrznego. Prezes ZNP Sławomir Broniarz poinformował także, że akcja strajkowa ma być kontynuowana także w dni wolne od zajęć lekcyjnych; dni przerwy świątecznej są przerwą dla uczniów, nie dla nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami. Dziękował za wszystkie gesty wsparcia strajkujących nauczycieli.

W piątek także Prezydium Zarządu Krajowego WZZ "Solidarność - Oświata", należącego do FZZ, podjęło decyzję o kontynuowaniu strajku w niezmienionej formie.

W niedzielę Morawiecki poprosił nauczycieli, by egzaminy ósmoklasistów odbyły się bez zakłóceń i by zawiesić protest na święta. "Chcę bardzo gorąco poprosić nauczycieli o to, żeby jutro i we wtorek, i w środę egzaminy końcowe w szkołach podstawowych odbyły się bez żadnych zakłóceń" - powiedział premier.

W piątek do propozycji okrągłego stołu, zaproponowanej przez szefa rządu po raz pierwszy we wtorek, odniósł się prezes ZNP. "Formuła okrągłego stołu ma być niezwykle szerokim spektrum uczestników tego przedsięwzięcia i ma dotyczyć całokształtu polityki edukacyjnej państwa" – powiedział. "Skoro pan premier taką formułę przyjął i wzywa do zwołania okrągłego stołu, abyśmy, zatem temat dyskutowali, to w sposób jednoznacznie negatywny - moim zdaniem - ocenia dotychczasowy kształt tej polityki edukacyjnej. Natomiast my mówimy o problemie tu i teraz, o problemie płacowym, problemie, w ramach którego protestuje kilkaset tysięcy nauczycieli i pracowników oświaty niebędących nauczycielami. Tutaj nie możemy czekać do okresu poświątecznego" - mówił Broniarz.

W piątek odpowiadając na apel ZNP w sprawie natychmiastowego wznowienia rozmów szef KPRM Michał Dworczyk, który jako przedstawiciel premiera uczestniczył w negocjacjach ze związkami zawodowymi nauczycieli, proszony przez PAP o odniesienie się do tego apelu stwierdził, że "w każdej chwili jesteśmy gotowi spotkać się na forum Rady Dialogu Społecznego i podpisać porozumienie z ZNP, do którego przystąpiła już Solidarność"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brexitu nie będzie? Europoseł ujawnia: „Rośnie szansa, że Wielka Brytania pozostanie w UE”

zdjęcie ilustracyjne / TheDigitalArtist; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki przyznaje, że obecnie w Parlamencie Europejskim nie ma nikogo, kto chciałby się założyć o to, że Wielka Brytania ostatecznie opuści Unię Europejską. Zdaniem polityka „rośnie szansa, że Wielka Brytania pozostanie w UE”. Czarnecki przekonuje, że może się to stać w wyniku drugiego referendum albo nowych wyborów do Izby Gmin, dzięki którym nowy gabinet brytyjski uzyskałby legitymację do zmiany decyzji.

Europoseł przekonuje, że w Parlamencie Europejskim obecnie nie ma nikogo, kto by się założył o duże pieniądze, że Wielka Brytania wyjdzie z UE.

Tej pewności nie ma. Mam wrażenie, że rośnie szansa, że Wielka Brytania pozostanie (w UE - PAP) czy to w wyniku drugiego referendum, gdzie zwolennicy pozostania będą w większości, czy też na przykład pod pretekstem nowych wyborów do Izby Gmin, dzięki czemu nowy rząd może uzyskać niejako nową legitymację do renegocjacji, a nawet do po prostu zmiany decyzji.
- mówi Ryszard Czarnecki.

Zdaniem polityka, ważnym momentem w rozwoju sytuacji dotyczącej brexitu, będzie kwestia frekwencji w wyborach do PE w Wielkiej Brytanii.

Na to się nakłada również kwestia walki pani premier Theresy May o pozostanie dalej lokatorem Downing Street 10 i myślę, że ona w kwestie brexitu trochę wplata ten swój plan polityczny, aby dalej być w butach „żelaznej damy” Margaret Thatcher. Stąd też dalej jest jak w czeskim filmie - nikt nic nie wie, ale nikt nie może wykluczyć, że Wielka Brytania jednak pozostanie Unii Europejskiej, choć też nikt nie może powiedzieć, że jednak będzie UE27.
- przekonuje europoseł.

Czarnecki podkreśla, że należy też zwrócić uwagę na to, że narasta zmęczenie brytyjskiego społeczeństwa prowadzoną „grą”, także zmęczenie polityków.

To może przynieść efekty w postaci na przykład porozumienia między torysami a Partią Pracy, ale może też spowodować na przykład bardzo dobry wynik UKIP-u, czyli Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa, która może korzystać z tego zmęczenia.
- wskazał Ryszard Czarnecki.

Europoseł PiS jest zdania, że pozostanie Zjednoczonego Królestwa w Unii byłoby dla Polski korzystne z czterech powodów.

Po pierwsze dlatego, że mieszka tam oficjalnie nieco ponad milion Polaków (…), a de facto 1,5 mln, a więc dla nich byłoby lepiej, żeby Wielka Brytania nie była państwem trzecim wobec Unii. (...) Po drugie, gdy chodzi o kwestie gospodarcze, Wielka Brytania jest jednym z nie tak wielu krajów europejskich, z którym mamy dodatni bilans handlowy. Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii utrudniłoby polską ekspansję eksportową na Wyspy. Po trzecie obecność Wielkiej Brytanii jest potrzebna ze względów geopolitycznych. Londyn jest podobnie jak Warszawa zdroworozsądkowy, realistyczny, gdy chodzi o stosunek do Moskwy, inaczej niż bardziej otwarte na rosyjskie argumenty czy pseudoargumenty stolice takie jak Berlin, Paryż czy Rzym.
- wylicza europoseł.

Czwarty powód to kwestia „dość podobnego widzenia przyszłości Unii Europejskiej jako Europy Ojczyzn, Europy Narodów, a nie takiego superfederalistycznego państwa, które żarłocznie pożera kompetencje państw narodowych”.

Ta wizja jest bliska Francuzom, w jakiejś mierze także Berlinowi, więc myślę, że z tych czterech powodów dla Polski byłoby dobrze, gdyby Wielka Brytania w Unii pozostała, choć oczywiście można dostrzegać też plus z jej wyjścia. Polska staje się piątym krajem Unii Europejskiej, część międzynarodowych firm, korporacji przechodzi z Londynu do Warszawy, o czym kiedyś mówił premier Mateusz Morawiecki. Generalnie jednak więcej plusów dodatnich - że tak to określę językiem klasyka gatunku – będzie, jeżeli Wielka Brytania pozostanie w Unii.
- tłumaczy Ryszard Czarnecki.

Na kwietniowym szczycie Rady Europejskiej w Brukseli podjęto decyzję o przedłużeniu procesu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, przedłużając ostatni termin opuszczenia Wspólnoty do 31 października 2019 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl