Rekordowa przerwa świąteczna

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Mihail_fotodeti

  

W większości szkół we Włoszech tegoroczna przerwa z okazji Wielkanocy będzie rekordowo długa i może potrwać nawet do 1 maja. W rezultacie - jak podkreśla dziennik "Corriere della Sera" - na początku wiosny pozostało tylko około 30 dni nauki.

Rok szkolny oficjalnie zakończy się w tym roku 8 czerwca.

Świąteczne ferie rozpoczną się w Wielki Czwartek 18 kwietnia i powinny potrwać do wtorku 23 kwietnia włącznie. Ale czwartek 25 kwietnia jest we Włoszech dniem wolnym od pracy; tego dnia obchodzone jest Święto Wyzwolenia. Dlatego wielkanocne wakacje zostały przedłużone, w niektórych szkołach także do piątku.

W wielu szkołach lekcje zostaną wznowione po 11 dniach w poniedziałek 29 kwietnia, ale na krótko. Po dwóch dniach nauki uczniowie będą mieli znowu dzień wolny z okazji Święta Pracy.

Do szkoły powrócą zatem w czwartek 2 maja, czyli znów przed weekendem.

To, jak zaznacza "Corriere della Sera", scenariusz optymistyczny, ponieważ część szkół nie wznowi pracy w dwa ostatnie dni kwietnia.

Kolejna przerwa zostanie ogłoszona w wielu szkołach w związku z wyborami do Parlamentu Europejskiego 26 maja; dzień na przygotowanie lokalu wyborczego i dzień na jego posprzątanie po głosowaniu.

Rekordowo długa przerwa świąteczna, która w części placówek oświatowych potrwa do 1 maja sprawiła, że 10 milionów Włochów wykorzysta ten czas na pierwsze wakacje. Celem tych wyjazdów - jak podała branża turystyczna - będą przede wszystkim historyczne miasta: Rzym, Florencja i Wenecja, a także Matera, która jest w tym roku Europejską Stolicą Kultury.

Spośród tych Włochów, którzy wybrali wypoczynek za granicą, najwięcej pojedzie do Hiszpanii, do Egiptu i na Kubę.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ratownicy blisko miejsca, gdzie są grotołazi?

/ By Jerzy Opioła - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7063357

  

- Ratownicy powoli zbliżają się do miejsca, w którym przewidują, że mogą przebywać poszkodowani - przekazał naczelnik TOPR Jan Krzysztof. Dodał, że ratownikom prowadzącym akcję w jaskini Wielkiej Śnieżnej udało się przesunąć o 5 metrów.

"W tej chwili 11 ludzi - pirotechnicy i ratownicy do pomocy wchodzą do jaskini. Na późne popołudnie planujemy wejście kolejnej grupy, kolejnych dwóch pirotechników i podobne plany mamy na następną dobę"

- powiedział naczelnik TOPR Jan Krzysztof.

Ich zadaniem jest przeprowadzenie mikro wybuchów, które poszerzą i wydłużą korytarz tak, by dotrzeć do miejsca, w którym, według ratowników, mogą przebywać poszukiwani grotołazi.

Jan Krzysztof poinformował, że w tego typu akcjach używa się niewielkiej ilości materiałów wybuchowych.

"Przy tego typu akcjach używa się mikro ładunków, miko zapalników. Dzisiaj dojedzie do nas dostawa kilograma ładunków wybuchowych, co wystarczy na bardzo długo"

- powiedział Jan Krzysztof.

Dodał, że po wyjściu z jaskini otrzymał informację, że ratownikom udało się przesunąć o 5 metrów.

"Dotarli do miejsca trochę wygodniejszego - takiego, w którym można się chwilami wyprostować"

- przekazał naczelnik TOPR.

Poinformował, że tej chwili najwięcej czasu zajmuje transport materiału, który powstaje na skutek wybuchu.

"W wielu miejscach nie ma możliwości przesunięcia nawet małego kamienia obok człowieka (....) To przejście do tego obszerniejszego fragmentu pozwala łatwiej pakować ten materiał"

- mówił Jan Krzysztof.

Podkreślił też, że ratownicy powoli zbliżają się do miejsca, w którym przewidują, że mogą przebywać poszkodowani.

"Przewidujemy, ale oczywiście żadnej pewności nie mamy" 

- zaznaczył naczelnik TOPR.

Jan Krzysztof przekazał, że jednym z problemów, z którym mierzą się ratownicy jest zimno w jaskini. Temperatura wynosi 4 stopnie Celsjusza i jest bardzo wilgotno.

"Pracujemy w lodówce, w pełnej wilgotności. Zobaczymy jak ta sprawa się potoczy"

- stwierdził.

Dodał, że jeżeli kolejnym grupom "uda się zdobywać kolejne metry, to w ciągu kilkudziesięciu godzin powinni dotrzeć z drugiej strony do tego rejonu zaginięcia".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl