W Gnieźnie przeszedł marsz LGBT. Frekwencja? Klapa. Więcej było kontrmanifestantów!

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blażejowski/Gazeta Polska

  

Marsz Równości w Gnieźnie wzbudzał ogromne kontrowersje, próbował go zablokować nawet prezydent miasta z Platformy Obywatelskiej, lecz ostatecznie do niego doszło. Jak można było się spodziewać, było "gorąco". Policja mówi o incydentach i podaje wyliczenia, które nie spodobają się osobom pro-LGBT. Okazuje się, że uczestników marszu było mniej, jak... kontrmanifestantów.

Dzisiejszy marsz równości był pierwszym, który przeszedł przez Gniezno.

Jak poinformowała podinsp. Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji, według szacunków funkcjonariuszy wzięło w nim udział 400 osób. Kontrmanifestantów, w kulminacyjnym momencie, było ok. 500.

"W naszej ocenie zabezpieczenie tego wydarzenia przebiegło spokojnie, aczkolwiek nie obyło się bez incydentów"

– wskazała Liszczyńska. W pewnym momencie w stronę policjantów poleciały m.in. butelki. By uspokoić nastroje między grupami, policjanci podjęli decyzję o oddaniu salwy ostrzegawczej z broni.

"W ostatniej fazie zabezpieczania przemarszu marszu równości – ze względu na panujące nastroje od początku obydwu zgromadzeń – przypuszczaliśmy, że może nastąpić ze strony kontrmanifestantów próba zablokowania wejścia marszu równości na rynek. Dlatego też, kiedy marsz równości wracał już na płytę rynku, zapadły decyzje, ze względów bezpieczeństwa i po uzgodnieniu z organizatorem marszu, żeby zmienić trasę przemarszu na ostatnich 100-150 metrach, co też się stało"

- podkreśliła.

Funkcjonariusze zatrzymali również 7 osób, które doprowadzone zostały do komendy powiatowej policji w Gnieźnie.

"Która z tych 7 osób formalnie, procesowo zostanie zatrzymana i która usłyszy zarzuty – te decyzje dopiero będą podejmowane. Obecnie policja analizuje m.in. nagrania z marszu pod kątem ewentualnej odpowiedzialności za ich zachowania, również pod kątem popełnienia przestępstwa"

– zaznaczyła.

Liszczyńska wskazała, że żadnemu z policjantów nic się nie stało, nie było również informacji, by ucierpiał któryś z uczestników marszu równości.

Na początku tygodnia prezydent miasta Tomasz Budasz (PO) poinformował, że wydał zakaz organizowania wszystkich kilkunastu zgromadzeń planowanych na dziś. Wskazał, że organizatorzy zaplanowali te wydarzenia w tym samym czasie w centrum miasta; ponadto, większość z nich ma odbywać się w tych samych lokalizacjach. Budasz podkreślił, że "należy założyć, że w jednym miejscu i czasie spotkają się ze sobą bardzo zantagonizowani przedstawiciele różnych grup społecznych, m.in. zwolennicy środowisk LGBT, a także grupy radykalno-prawicowe, kibicowskie i tym podobne".

Decyzję wydaną przez prezydenta Budasza zaskarżyli organizatorzy planowanych na sobotę zgromadzeń, w czwartek poznański sąd zdecydował, że większość z nich, w tym marsz równości, może się odbyć. Wczoraj Sąd Apelacyjny w Poznaniu rozpatrzył zażalenia prezydenta Gniezna i zdecydował, że marsz przejdzie przez miasto.

I przeszedł... Co pokazało, jakie nastawienie mają Polacy do ideologii LGBT. Świadczy o tym fakt, że manifestacja zgromadziła mniej osób niż kontrmanifestacja.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Większość Niemców ufa bardziej... Putinowi niż Trumpowi. Porażający sondaż agencji dpa

/ klimkin

  

Większość Niemców jest przeciwna sankcjom wobec Rosji - wynika z opublikowanego dzisiaj sondażu, przeprowadzonego na zlecenie agencji dpa. Więcej obywateli RFN ufa też bardziej... prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi niż prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi.

Pięć lat od nałożenia sankcji na Rosję za rozpętanie wojny na Ukrainie i aneksję Krymu restrykcje te popiera 23 proc. Niemców. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez instytut badania opinii YouGov, 53 proc. mieszkańców RFN chce natomiast natychmiastowego albo stopniowego ich zniesienia. 24 proc. ankietowanych nie ma zdania.

Szczególnie niskie poparcie dla sankcji wobec Rosji utrzymuje się w landach, które przed 1990 r. należały do NRD. W Saksonii-Anhalcie wynosi ono 8 proc., w Brandenburgii - 11 proc., w Saksonii - 12 proc., a w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Turyngii - odpowiednio 18 proc. i 21 proc.

Chociaż napięcie na linii NATO-Moskwa znacząco wzrosło od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę, to połowa Niemców nie czuje się zagrożona przez Rosję. Przekonanie, że kraj rządzony przez Putina stanowi niebezpieczeństwo dla Niemiec, wyraża 40 proc. badanych. Również w tym przypadku wschód Niemiec jest bardziej przychylny Rosji.

Rosyjski prezydent cieszy się zaufaniem 27 proc. wszystkich Niemców, z kolei Trump - jedynie 6 proc.

Od marca 2014 r. Unia Europejska sukcesywnie wprowadza sankcje gospodarcze, personalne i dyplomatyczne wobec osób i instytucji z Rosji, które przyczyniły się do naruszenia integralności terytorialnej Ukrainy i jej destabilizacji.

W środę szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas udaje się do Rosji, gdzie spotka się z ministrem spraw zagranicznych tego kraju Siergiejem Ławrowem. Głównym tematem rozmów będzie konflikt na Ukrainie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl