Setki skarg na strajk nauczycieli. Rzecznik Praw Dziecka przedstawił jasne stanowisko!

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Do Rzecznika Praw Dziecka Mikołaja Pawlaka wciąż wpływają skargi dotyczące strajku nauczycieli. Sam rzecznik podkreśla, że można je liczyć w setkach i uspokaja rodziców: legalność egzaminów, wbrew temu co twierdzą niektórzy, jest niepodważalna.

W poniedziałek rozpoczął się zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej "Solidarności", m.in. z woj. wielkopolskiego, śląskiego, dolnośląskiego i kujawsko-pomorskiego. Według ZNP w strajku biorą udział też nauczyciele niezrzeszeni w żadnym ze związków. Piątek jest piątym dniem strajku, a Sławomir Broniarz ogłosił, że protest będzie kontynuowany.

Okazuje się, że strajk budzi ogromne kontrowersje. Do Rzecznika Praw Dziecka wpływa mnóstwo skarg dotyczących tej kwestii.

"Tylko od wczoraj dostałem około 200 różnego rodzaju pism, z czego większość dotyczy właśnie tego tematu. Liczbę wszystkich skarg możemy liczyć w setkach"

- powiedział rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak.

Dodał, że otrzymuje głosy różnych stron - są strony popierające strajk, ale są też pytające co dalej robić. Zdaniem rzecznika, teraz najważniejsze jest, żeby tonować sytuację i całą rozgrywkę między rządem a związkowcami, po to, żeby egzaminy normalnie się odbywały.

Pawlak podkreślił, że teraz jest czas na analizę sytuacji związanej z tym, co zrobić, gdyby rzeczywiście miały się spełnić najgorsze scenariusze dotyczące promocji uczniów i gdyby matury miały się nie odbyć. Zwrócił jednak uwagę, że przed egzaminami gimnazjalnymi również zakładał najgorsze scenariusze i nie sprawdziły się.

"Cieszę się, że były one na wyrost, ale lepiej być zapobiegliwym i się przygotować, niż być zaskoczonym"

- zauważył.

Rzecznik odwołał się do tekstu Wojciecha Młynarskiego "Chrońmy dzieci".

"Ludzie, to jest ważna rzecz od stuleci, siebie gryźć możemy, lecz chrońmy dzieci. Kim byś nie był, prawdzie tej wyjdź naprzeciw - siebie możesz kochać mniej, kochaj dzieci"

- cytował rzecznik praw dziecka. Jego zdaniem, to są słowa, które dzisiaj musimy sobie wszyscy powtarzać.

"Ja też powtarzam i będę powtarzać - prawa dzieci do edukacji, do tego, żeby ich nauka została oceniona, nie mogą być bojkotowane przez jakiekolwiek inne prawo. Pozwolę sobie też zacytować jedną z dyrektorek szkół, która zwróciła uwagę, że egzaminy to nie tylko plony dzieci, ale też nauczycieli, po kilku latach ich pracy"

- powiedział Mikołaj Pawlak. Zaznaczył przy tym, że "te plony są teraz zbierane i nawet słuszne, legalne prawo do strajku nie może dyskwalifikować ważniejszego prawa dzieci do tego, aby były ocenione".

W minionym tygodniu minister edukacji narodowej Anna Zalewska podpisała rozporządzenia, zgodnie z którymi członkiem zespołu egzaminacyjnego i nadzorującego może być każda osoba posiadająca kwalifikacje pedagogiczne (w zespołach mogą być także osoby, które nie pracują w żadnej szkole). Kolejną zmianą jest zwiększenie z 20 do 25 liczby uczniów przypadających na jednego nauczyciela wchodzącego w skład zespołu nadzorującego, jeżeli zdających w sali egzaminacyjnej jest ponad 25 na egzaminie gimnazjalnym lub ósmoklasisty i 30 na maturze.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar stwierdził, że rozporządzenie minister edukacji Anny Zalewskiej związane z powoływaniem członków komisji egzaminacyjnych może naruszać prawa obywatelskie oraz narusza przepisy ustawy – Karta Nauczyciela.

Rzecznik Praw Dziecka, powołując się na art. 44za. ustawy o systemie oświaty, zauważył, że upoważnia on ministra edukacji do określenia, kto wchodzi w skład komisji egzaminacyjnej.

"Skoro upoważnia, to minister mogła napisać taki przepis, choćby po to, żeby był doraźny plaster. Może plaster będzie niepotrzebny w przyszłości, ale na teraz – jest bardzo potrzebny, aby egzaminy mogły zostać przeprowadzone. Jako prawnik-praktyk pragnę uspokoić RPO - od strony teorii i światopoglądu może się z tym nie zgadzać, ale od strony prawa, nie można takiemu rozwiązaniu postawić żadnych zrzutów. Dlatego zwracam się do rodziców i przede wszystkim zdających dzieci – bez obaw, zapewniam, że rozporządzenie jest legalne, egzaminy są prawidłowo przeprowadzane i nie ma żadnych podstaw do podważania ich legalności"

- podkreślił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Węgry: kolejny rekord wymiany handlowej z RP

/ Imaresz cc0

  

Kolejny rekord wolumenu wymiany handlowej między Polską i Węgrami został pobity w zeszłym roku. Dwustronne obroty wyniosły 9,66 mld euro, co oznacza wzrost o 6,9 proc. rok do roku – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

"Cieszy nas kolejny wzrost w obrotach handlowych między Polską a Węgrami. Utrzymaliśmy status trzeciego dostawcy na Węgry po Niemcach i Austrii. To jest kolejny rok z rzędu, kiedy takie miejsce zajmujemy" - powiedziała PAP Dominika Hasińska-Gerencser z ambasady RP w Budapeszcie. Jak podkreśliła, z punktu widzenia Polski bardzo cieszy dodatnie dla naszego kraju saldo handlowe, które wyniosło 2,26 mld euro.

Podobnie jak w latach poprzednich w wymianie dwustronnej dominowały wyroby przemysłu elektromaszynowego (38 proc. polskiego eksportu i 34 proc. węgierskiego eksportu), wyroby metalurgiczne (odpowiednio 15 i 12 proc.) i wyroby przemysłu chemicznego (15 i 31 proc.). Polska jest też drugim co do wielkości dostawcą na Węgry artykułów rolno-spożywczych.

Jako branże dobrze rokujące na przyszłość Hasińska-Gerencser oraz szef Zagranicznego Biura Handlowego (ZBH) Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu w Budapeszcie Marcin Karaskiewicz wymieniają m.in. sprzęt medyczny, przemysł kosmetyczny i produkcję mebli.

"Widzimy nie tylko duże zainteresowanie polskim sprzętem medycznym ze strony węgierskiej administracji czy węgierskich firm, ale też spore inwestycje i nakłady finansowe rządu na modernizację szpitali. Jest też zapotrzebowanie na artykuły medyczne jednorazowego użytku wykorzystywane na salach operacyjnych" – powiedział Karaskiewicz. Zwrócił uwagę, że np. firma Ana-med przy wsparciu ZBH w Budapeszcie otrzymała bardzo duże zamówienie na elektryczne łóżka szpitalne i właśnie dostarczyła pierwszą partię ponad 350 sztuk do kilkudziesięciu szpitali w całych Węgrzech.

Polskie meble w wielu segmentach są liderem na rynku węgierskim. Doszło ostatnio na Węgrzech np. do inwestycji firmy Meblik, produkującej wysokiej jakości meble dziecięce. Przedsiębiorstwo to otworzyło w tym roku swój pierwszy sklep firmowy w Toeroekbalint pod Budapesztem. Spółka Tartak Meble zrealizowała zaś w tym roku spore zamówienie na ok. 240 łóżek piętrowych.

Jeśli zaś chodzi o kosmetyki, to "linia polskich kosmetyków jest coraz bardziej pożądana i coraz bardziej widoczna na rynku węgierskim" – oceniła Hasińska-Gerencser, wskazując, że jest to trend panujący już od jakiegoś czasu. W węgierskich sklepach można kupić produkty m.in. firm Ziaja, Eveline czy Oceanic. "Coraz więcej osób rozpoznaje też te produkty jako polskie kosmetyki, które się wiążą z dobrą jakością" - zaznaczyła.

"Warto też zauważyć, że coraz więcej tych produktów jest oznaczonych jako wyprodukowane w Polce. To widać i na kosmetykach, i na odzieży. Bardzo wiele sklepów w odróżnieniu od lat ubiegłych pokazuje, że coś jest Made in Poland, co oznaczałoby, że marka polska coraz bardziej oznacza dobrą jakość. (...) To jest ciekawy trend, niezauważalny wcześniej" – powiedziała Hasińska-Gerencser.

Polskie inwestycje na Węgrzech wyniosły według danych NBP za 2017 r. 130,9 mln euro, a skumulowana wartość polskich bezpośrednich inwestycji na koniec 2017 r. wyniosła w tym kraju 1,37 mld euro, dzięki czemu Węgry plasują się są siódmym miejscu wśród odbiorców polskich inwestycji. Dominuje przy tym sektor spożywczy, IT oraz produkcja przemysłowa. Najpoważniejszym polskim inwestorem pozostaje Grupa Maspex Wadowice, do której należy kilka marek węgierskich (np. produkujących soki owocowe czy wodę mineralną).

Węgierskie inwestycje bezpośrednie w Polsce wyniosły natomiast 894 mln euro netto, a skumulowane węgierskie inwestycje w naszym kraju wyniosły 1,32 mld euro. Firmy z Węgier działają w Polsce głównie w sektorze chemicznym, farmaceutycznym i spożywczym. Największym węgierskim inwestorem w Polsce jest Richter Gedeon, który od 2008 r. posiada 98 proc. Polfy Grodzisk.

Karaskiewicz powiedział, że przy pomocy ZBH w Budapeszcie w 2018 r. weszło na rynek węgierski 11 podmiotów z najrozmaitszych branż, np. Lemar (pokrycia dachowe), Madex (okna pcv), Magic Brands (soki dla dzieci) czy Oceanic (kosmetyki).

W bieżącym roku jak dotąd tych firm było już 10, w tym Ekoplon (nawozy dolistne), Vangusto (słodycze), Orbitvu (światowy lider innowacji technologicznych w obszarze zautomatyzowanej fotografii produktowej 2D, 3D i 360 stopni) czy Skalmar Kraków (aluminiowe pergole i systemy zasłonowe).

Hasińska-Gerencser i Karaskiewicz zgodnie twierdzą, że zainteresowanie współpracą handlową z Polską jest bardzo duże. "Mamy kilka zapytań w ciągu tygodnia o kondycję finansową firm węgierskich. Otrzymujemy około tysiąca zapytań rocznie ze strony zarówno polskich, jak i węgierskich firm. 80 proc. to zapytania firm polskich, które poszukują odbiorców swoich produktów" – poinformował Karaskiewicz.

Dane za pierwsze półrocze br. pokazują, że utrzymuje się tendencja silnego wzrostu wymiany handlowej. Polsko-węgierskie obroty handlowe w tym okresie wyniosły 5,2 mld euro, co oznacza wzrost o 9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Zapowiada się więc, że rok 2019 także będzie rekordowy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl