Mimo strajku nauczycieli, egzaminy gimnazjalne przebiegły pomyślnie. Okazuje się jednak, że to nie koniec protestu. Sławomir Broniarz poinformował, że strajk będzie trwał dalej.

"Prezydium Zarządu Głównego ZNP postanowiło kontynuować strajk prowadzony w ramach sporu zbiorowego, który został zainicjowany uchwałą Zarządu Głównego z 10 stycznia 2019 r. w sprawie sporu zbiorowego, oraz wystąpić do Prezesa Rady Ministrów z wnioskiem o natychmiastowe podjęcie rozmów ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego z udziałem mediatora zewnętrznego"

– głosi uchwalała przyjęta dziś przez Prezydium Zarządu Głównego ZNP.

Szef ZNP Sławomir Broniarz powiedział przy tym, iż... nie sądzi, by strajk szkodził uczniom. Kontrastuje to z zapowiedziami możliwości unieważnienia egzaminów czy nie dopuszczenia ich promocji do następnej klasy.

Pytany czy protest będzie kontynuowany w czasie nadchodzących świąt wielkanocnych, Broniarz powiedział, że dziś zdecydowano o kontynuacji akcji strajkowej także w okresie dni wolnych od zajęć lekcyjnych.

"Nauczyciele w tych dniach pozostają na terenie szkoły, co jest w sposób oczywisty przez nas traktowane. Dni przerwy świątecznej są przerwą dla uczniów, nie dla nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami"

– powiedział.

"Ktoś, kto uczestniczy w strajku, musi sobie zdawać sprawę z tego i jestem przekonany, że tak jest, że to jest decyzja, która wiąże się z pewnymi konsekwencjami"

- powiedział na konferencji prasowej Broniarz. Przypomniał, że osoba, która bierze udział w strajku, nie podejmuje żadnych czynności służbowych i nie może być do nich zmuszana. Zaznaczył jednocześnie, że udział w strajku jest dobrowolny.

Pytany przez dziennikarzy o możliwość nieklasyfikowania uczniów odpowiedział, że... "tam, gdzie rady pedagogiczne podejmują uchwały o nieklasyfikowaniu, siłą rzeczy nie będzie klasyfikacji uczniów w tym czasie".