Jakie jest zaangażowanie polityczne Timmermansa?

  

Europoseł PiS Jadwiga Wiśniewska skierowała dziś pytanie o charakterze priorytetowym do Komisji Europejskiej w związku z zaangażowaniem politycznym jej wiceprzewodniczącego, Fransa Timmermansa.

"Jedną z podstawowych reguł obowiązujących wszystkich przedstawicieli Komisji Europejskiej jest zasada apolityczności mająca zapobiegać konfliktowi interesów, który może powstać w związku z pełnioną funkcją. Niestety, nie jest ona bezwzględnie przestrzegana. Doskonale widać to na przykładzie Fransa Timmermansa wiceprzewodniczącego KE, który z racji sprawowanego stanowiska powinien być wzorem dla komisarzy oraz urzędników Komisji. Tymczasem wielokrotnie łamał on zasadę neutralności politycznej. Jest to szczególnie widoczne na przestrzeni ostatnich miesięcy, w trakcie których wiceprzewodniczący Timmermans lekceważy traktaty europejskie oraz stawia swoją osobistą kampanię polityczną i ambicje ponad prawo UE"

– czytamy w zapytaniu.

Jak dalej tłumaczy Jadwiga Wiśniewska, przykładów naruszania przez F. Timmermansa zasady apolityczności jest wiele. "Szczególnie bulwersująca była jego ostatnia wizyta w Polsce, podczas której uczestniczył w konwencji wyborczej Wiosny" – dodaje Wiśniewska.

W związku z tym, że Komisja Europejska wszczyna procedury związane z naruszeniem praworządności przez państwa członkowskie, polska polityk chciała wiedzieć jakie procedury zamierza podjąć względem wiceprzewodniczącego Komisji Fransa Timmermansa w związku z powtarzającym się naruszaniem przez niego zasady apolityczności?

Ponadto, mając na uwadze, że wiceprzewodniczący Timmermans jest kandydatem socjalistów na przewodniczącego Komisji Europejskiej, Wiśniewska pytała, czy nie powinien udać się na bezpłatny urlop, tak jak uczynił to wiceprzewodniczący Maroš Šefčovič?

Europoseł PiS dopytywała również, kto finansował wizytę Fransa Timmermansa w Polsce i czy była to Komisja Europejska.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Chciał zabić noworodka. Posiedzi 12 lat

/ TanteTati

  

Na 12 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Łodzi 27-letniego Arkadiusza B, którego prokuratura oskarżyła o usiłowanie zabójstwa dwumiesięcznego syna. Na ławie oskarżenia usiadła też matka dziecka, która usłyszała wyrok pięciu lat pozbawienia wolności.

Kobieta była oskarżona o narażenie niemowlaka na niebezpieczeństwo utraty życia bądź spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Proces w tej sprawie toczył się z wyłączeniem jawności. Również uzasadnienia wyroku było niejawne.

Do zdarzenia doszło w kwietniu 2017 r. Zawiadomienie o podejrzeniu pobicia dwumiesięcznego chłopca złożył Ośrodek Pediatryczny przy ulicy Spornej w Łodzi, do którego niemowlę zostało przywiezione przez matkę na badania kontrolne. Lekarza zaniepokoił krwiak w obrębie oczodołu. W wyniku badań stwierdzono u niemowlęcia także złamania czaszki. 22-letnia matka dziecka w rozmowie z lekarzem twierdziła, że krwiak powstał samoistnie podczas snu.

Kobieta i jej konkubent zostali zatrzymani przez policję. Okazało się, że mężczyzna w przeszłości wielokrotnie wchodził w konflikt z prawem, m.in. w związku z rozbojem, kradzieżami, włamaniami i pobiciem.

Ustalono, że mężczyzna znęcał się nad niemowlęciem praktycznie od jego przyjazdu ze szpitala do domu. 27-latek przyznał się do stosowania przemocy wobec niemowlęcia, m.in. traktował uderzanie dziecka w głowę, jako sposób na uciszenie go, gdy płakało.

Mężczyzna twierdził, że matka dziecka nie zajmowała się niemowlęciem w należyty sposób, dlatego obowiązki te spoczywały na nim.

W trakcie śledztwa kobieta miała przyznać, że widziała, jak jej partner bije dziecko, ale nie reagowała, "rzekomo ze strachu". Mówiła, że mężczyzna miał nawet odgrażać się, że kiedyś zabije ją i dziecko. Mimo tego ukrywała te fakty - m.in. w szpitalu - podając inną przyczynę powstania obrażeń.

Zgodnie z ustaleniami prokuratury, do najtragiczniejszych wydarzeń doszło w święta wielkanocne, gdy partner kobiety pobił chłopca. Z opinii biegłego wynikało, że zarówno ostatni uraz, jak i mechanizm powstania poszczególnych obrażeń stwarzały realne zagrożenie dla życia dziecka, uwzględniając jego wiek - zaledwie dwa miesiące - i nie najlepszą kondycję - dziecko było wcześniakiem.

Gdy rodzice zostali aresztowani, chłopiec trafił pod opieką rodziców zastępczych, którzy w procesie występowali jako oskarżyciele posiłkowi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl