Ekshumacja ofiar obozu w Treblince

Tor kolejowy prowadzący do żwirowni, przy której znajdował się obóz pracy Treblinka I. Od tego toru w czerwcu 1942 dobudowano odgałęzienie prowadzące do obozu zagłady Treblinka II

  

W poniedziałek w Treblince prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie rozpocznie ekshumacje polskich ofiar niemieckiego Obozu Pracy, które zostały zamordowane, a następnie skrycie pochowane w masowych mogiłach położonych w kompleksie leśnym sąsiadującym z terenem obozu – poinformowała Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Jak podkreślił zastępca Prokuratora Generalnego, dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Andrzej Pozorski

IPN stoi w tej sprawie przed olbrzymim i poważnym wyzwaniem. Ustalenia poczynione w toku śledztwa dają bowiem wstrząsający obraz masowych zbrodni popełnionych przez okupanta niemieckiego na polskich więźniach Obozu Pracy w Treblince I. Ofiary tych zbrodni zostały pozbawione życia w imię wrogiej ideologii tylko dlatego, że były Polakami, a następnie pochowano je w skrytych mogiłach, które dodatkowo zamaskowano, by losy tych ludzi nigdy nie zostały poznane. Kiedy mówimy o ofiarach w Treblince należy podkreślić, że w pobliżu tej miejscowości były usytuowane dwa obozy, jeden powszechnie znany jako Obóz Zagłady w Treblince, który szczegółowo należy określić jako Obóz Treblinka II i drugi obóz, powstały wcześniej, który w tej chwili pozostaje w naszym zainteresowaniu i jest określany jako obóz Pracy Treblinka I.

– powiedział.

Wytyczono teren, na którym najprawdopodobniej znajdują się masowe groby Polaków – więźniów Obozu Pracy w Treblince I oraz groby Polaków, którzy byli przywożeni na egzekucje. Na tym terenie nie prowadzono dotąd prac ekshumacyjnych. Ekshumacje mają objąć obszar 5 tys. m kw. i zostaną wykonane z udziałem biegłych z zakresu genetyki sądowej, antropologii sądowej, kryminalistyki, medycyny sądowej, archeologii oraz fotogrametrii i systemów informacji przestrzennej. W skład zespołu naukowego, który wraz z prokuratorem przystąpi do przeprowadzenia ekshumacji, wejdą specjaliści z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Prof. Jana Sehna w Krakowie, Politechniki Warszawskiej i Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji oraz z naukowych placówek zagranicznych, a mianowicie Texas State University i Norwegian University of Science and Technology in Trondheim.

Las przylegający do Obozu Pracy w Treblince I był miejscem straceń nie tylko więźniów obozu. W miejscu tym, na zarządzenie gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera, dokonywano także egzekucji Polaków przywożonych z Warszawy i z Sokołowa Podlaskiego, w tym więźniów Pawiaka. Wśród zamordowanych w ten sposób osób było kilkunastu aresztowanych działaczy Stronnictwa Pracy, ludzi kultury, członków palestry, polskich działaczy oświatowych, nauczycieli, oficerów Wojska Polskiego m.in. poseł Stanisław Ratajczyk, krytyk literacki Stefan Essmanowski, redaktor miesięcznika "Teatr Ludowy" Jędrzej Cierniak, gen. Edward Szpakowski. Egzekucje wykonywano do ostatniej chwili funkcjonowania Obozu Pracy, tj. do końca lipca, a nawet pierwszych dniach sierpnia 1944 roku. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl, ipn.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Jechał na hulajnodze... autostradą. I to pod prąd

/ Lubuska Policja

  

Policjanci z Sulęcina (Lubuskie) ustalili, kto jechał hulajnogą po lubuskim odcinku autostrady A2. Okazało się, że był to obywatel Litwy, który wybrał ten środek transportu, by dojechać... do stacji po paliwo, którego zabrakło w jego busie – poinformował rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

"Mężczyzna popełnił kilka wykroczeń drogowych. Przede wszystkim poruszał się po autostradzie na hulajnodze, co jest zabronione. Policjanci z własnej inicjatywy zajęli się tym wątkiem po informacjach i filmie opublikowanych w internecie i mediach"

– powiedział Maludy.

Sprawa zyskała rozgłos kilka dni temu po tym, jak jeden z kierowców wrzucił do sieci film z kamery w swoim aucie, na którym uwiecznił mężczyznę jadącego po ciemku pod prąd pasem awaryjnym autostrady A2. Do tej sytuacji doszło w pierwszym tygodniu września.

"Sytuacja choć z pozoru śmieszna, z pewnością nie miała nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, bowiem mogła zakończyć się tragicznie. Okazało się, że kierującemu busem na litewskich numerach rejestracyjnych zabrakło paliwa w busie. Do najbliższej stacji wybrał się zatem elektryczną hulajnogą"

– zaznaczył rzecznik lubuskiej policji.

Dodał, że sulęcińscy policjanci starają się teraz dotrzeć do Litwina, by go ukarać za nieodpowiedzialne zachowanie na drodze. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl