Daria Zawiałow: Najważniejszy jest pomysł na siebie. WYWIAD

Daria Zawiałow / fot. Piotr Porębski/mat.prom. artystki

  

Najpierw podbiła festiwal w Opolu, by niecałe trzy lata później mieć już na koncie dwa albumy, oba świetnie przyjęte przez krytykę i fanów. - Najważniejsza jest ciężka praca, pokora i pomysł na siebie. Trzeba przede wszystkim wiedzieć czego się chce - mówi w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Daria Zawiałow. Z artystką rozmawia Magda Fijołek.

Od głośnego debiutu na festiwalu w Opolu minęły niecałe trzy lata, a  Twoje nazwisko dołączyło do ścisłej czołówki polskich wokalistek. Jak wspominasz tamten czas, w którym Twoja kariera nabrała tak szybkiego tempa?

Ten czas jest bardzo aktualny. Zawrotne tempo, które wtedy rozpoczęło się w moim życiu, nadal jest tak bardzo zawrotne, a może i jeszcze bardziej. Także nie mam co wspominać (śmiech). Ostatnie 3 lata to niesamowita przygoda i jazda bez trzymanki. Mam w sobie ogrom wdzięczności.

Zanim Twoje piosenki podbiły listy przebojów, ciężko pracowałaś na swój sukces, m.in. uczestnicząc w kilku programach typu „talent show”. Co sprawiło, że nie poddałaś się po pierwszych niepowodzeniach? Czy Twoim zdaniem, uczestnictwo w takim programie jest dziś jedyną drogą, by młody muzyk mógł zaistnieć w Polsce dla szerszej publiczności?

Byłam dzieckiem, które miało w sobie wiele odwagi, ale też wiele brawury i charyzmy. Gdy tylko upadałam, natychmiast się podnosiłam i tak w kółko. Dziecięca naiwność i wiara w marzenia są silniejsze niż zdrowy rozsądek czy zastanawianie się nad tym co wypada, a co nie. Natomiast czy uważam, że to jedyna droga? Absolutnie tak nie uważam. Najważniejsza jest ciężka praca, pokora i pomysł na siebie. Trzeba przede wszystkim wiedzieć czego się chce i dążyć do stworzenia czegoś swojego - bo to właśnie to nas określa. Nasze płyty, nasze kompozycje, teksty. To co chcemy powiedzieć przez naszą twórczość.

Single „Nie dobiję się do ciebie” i „Szarówka”, które promują Twoją nową płytę, nieco odbiegają stylistycznie od tego, co zaproponowałaś na debiutanckim krążku „A kysz!”. Mamy tu zdecydowanie więcej elektroniki. Czy to jest kierunek,  w którym będziesz teraz podążać?

''Nie dobiję się do ciebie'' to utwór zdecydowanie najbardziej elektroniczny z całej płyty. Album na pewno jest troszkę bardziej elektroniczny, ale jednak zbyt bardzo kochamy organiczne brzmienia - żywe bębny i gitarowe riffy - by się od nich odwrócić. To jest bardzo nasze. Chcieliśmy jedynie poeksperymentować z syntezatorami.  Rozwijamy się. Pisząc ''Akysz'' miałam 20 lat, pisząc ''Helsinki'' 26 lat. Na tym etapie życia to przepaść. Proces tworzenia pierwszej płyty, wszystko to co działo się dookoła tego procesu w moim życiu prywatnym ... to zrobiło ze mnie kobietę!

Chętnie bierzesz udział w koncertach charytatywnych - można było Cię posłuchać podczas trasy „Betlejem w Polsce”, występowałaś również na koncercie u ojców dominikanów na warszawskim Służewie. Czy to oznacza, że wiara jest dla Ciebie w jakiś sposób ważna?

Jestem osobą wierzącą więc tak, jest ważna.

Twój mąż również jest muzykiem. Wcześniej grał w zespole Cała Góra Barwinków, teraz towarzyszy Ci w zespole. Czy wspólna pasja jest ułatwieniem, czy raczej przeszkodą w codziennym życiu?

Dla nas to coś wspaniałego! Razem gramy, razem podróżujemy. Ten układ w naszym przypadku jeszcze bardziej nas do siebie zbliża. Jesteśmy do siebie tak bardzo podobni, tak wiele nas łączy. Chyba jesteśmy dla siebie stworzeni. Albo na siebie skazani (śmiech).

Czy byłaś kiedyś w Wilnie? Czy chciałabyś tu kiedyś wystąpić?

Niestety nigdy nie byłam, ale bardzo bym chciała odwiedzić to miasto! W kółko tylko słyszę jak pięknie tam jest ... mam ogromną nadzieję, że będę miała okazję zobaczyć Wilno i to szybko! A może i nawet zagrać koncert - to byłby ogień!

Daria Zawiałow (ur. 18 sierpnia 1992 r. w Koszalinie)
Wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów. W wieku siedmiu lat wystąpiła w popularnym w latach 90. programie „Od przedszkola do Opola”. Występ ten okazał się proroczy, bo już jako nastolatka, w 2009 r. zaśpiewała na Festiwalu w Opolu w konkursie „Debiuty”. W 2016 wróciła na opolską scenę z własną piosenką pt. „Malinowy chruśniak”. Utwór stał się przebojem, który doczekał się prawie 4 mln wyświetleń w serwisie YouTube. Jej debiutancki krążek „A kysz!” okazał się bestsellerem. Podobną furorę zrobił cover piosenki Wojciecha Młynarskiego pt. „Jeszcze w zielone gramy” stworzony na potrzeby filmu Kingi Dębskiej „Plan B”. W marcu 2019 ukazał się drugi album Darii Zawiałow pt. „Helsinki”. W 2016 r. piosenkarka poślubiła gitarzystę Tomasza Kaczmarka.

Wywiad z Darią Zawiałow ukazał się w "Kurierze Wileńskim" z 30 marca 2019 r. Publikujemy go dzięki uprzejmości magazynu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Kurier Wileński
Tagi

Wczytuję komentarze...


Ponad setka nowych zarażeń koronawirusem w Polsce! Ministerstwo Zdrowia podaje nowe dane

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Zanotowano 117 nowych przypadków koronawirusa, kolejne sześć osób zmarło - poinformowało Ministerstwo Zdrowia późnym wieczorem w piątek. Wcześniej resort ten informował, że tego dnia potwierdzonych zostało 320 nowych zakażeń oraz osiem przypadków śmiertelnych. Łącznie liczba potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce wynosi 3383 osoby, z nich 71 zmarło.

Nowe potwierdzone przypadki dotyczą: 39 osób z woj. kujawsko-pomorskiego, 17 z woj. mazowieckiego, 16 z woj. dolnośląskiego, 12 z woj. łódzkiego, ośmiu z woj. świętokrzyskiego, siedmiu z woj. podlaskiego, siedmiu z woj. pomorskiego, czterech z woj. małopolskiego, trzech z woj. warmińsko-mazurskiego, dwóch z woj. lubelskiego, jednej osoby z woj. wielkopolskiego i jednej z woj. lubuskiego.

Resort przekazał, że zmarło sześć kolejnych osób zakażonych koronawirusem. Są to: 89-letnia kobieta ze szpitala w Bytomiu, 67-letni mężczyzna ze szpitala w Katowicach, 75-letni mężczyzna ze szpitala w Zgierzu, 72-letni mężczyzna ze szpitala w Łodzi, 68-letnia kobieta i 66-letni mężczyzna ze szpitala w Poznaniu.

W sumie liczba zakażonych koronawirusem wzrosła do 3383, 71 z nich zmarło.

Media obiegła informacja o 69 osobach zakażonych w Domu Pomocy Społecznej w Tomczycach w pow. grójeckim (woj. mazowieckie). Dodatni wynik testów ma 60 mieszkańców i 9 pracowników placówki – informował dyrektor placówki Marek Beresiński.

W placówce przebywa 87 pensjonariuszy. To osoby schorowane i niepełnosprawne. W przypadku 60 mieszkańców wynik testu na obecność koronawirusa wyszedł pozytywny, reszta ma wyniki negatywne. Według dyrektora na razie objawy chorobowe, takie jak podwyższona temperatura czy kaszel, wystąpiły u kilku osób. Można się jednak spodziewać, że część z zarażonych pensjonariuszy będzie wymagała hospitalizacji.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts