Niemcy zabili tu 7 tysięcy ludzi

Masowy grób ofiar hitlerowców w lesie Szpęgawskim / LukaszKatlewa - Praca własna

  

Wicepremier, minister nauki Jarosław Gowin złożył kwiaty pod pomnikiem Polaków rozstrzelanych przez hitlerowców w pierwszych miesiącach II wojny światowej w Lesie Szpęgawskim (Pomorskie). W tym miejscu zginęło od 5 do 7 tysięcy osób. 

To jest takie miejsce, w którym ludzie oddawali życie tylko dlatego, że byli Polakami, że byli Żydami, albo że byli osobami chorymi. Trzeba pamiętać o tych osobach, a równocześnie trzeba przekazywać tę pamięć jako przestrogę dla następnych pokoleń

– powiedział minister.

Wicepremier poparł ideę budowy nowego pomnika ku czci pomordowanych w Lesie Szpęgawskim. Jego odsłonięcie planowane jest na 22 września tego roku.

To jest wspaniała inicjatywa. Dzisiaj to są groby bezimienne, a ważne jest żeby ci, którzy stracili tutaj życie odzyskali przynajmniej dla potomności swoje imiona i nazwiska. W ten sposób ocalamy cząstkę ich człowieczeństwa. 

– ocenił Gowin.

Wójt gminy Starogard Gdański Magdalena Forc-Cherek powiedziała, że projekt pomnika, który będzie miał formę betonowego lasu, został wybrany z siedmiu propozycji.

Te betonowe drzewa będą stopniowo przechodzić w ścięte pnie jako symbol złamanego życia. Na ściętych pniach w kształcie słojów znajdą się imiona i nazwiska 2400 osób zamordowanych tutaj osób, których tożsamość udało się zidentyfikować. Szacuje się, że w Lesie Szpęgawskim stracono od 5 do 7 tysięcy ludzi. 

– dodała.

Istniejący pomnik w Lesie Szpęgawskim poświęcony jest Polakom rozstrzelanym w tych okolicach jesienią 1939 roku i zimą 1940 r.

W chwili wybuchu II wojny światowej na terenie Pomorza rozpoczęły się aresztowania polskich nauczycieli, wojskowych, urzędników, duchownych, działaczy społecznych i politycznych. Część zatrzymanych trafiła do obozów koncentracyjnych, większość została rozstrzelana przez Niemców w pomorskich lasach. Największymi z miejsc kaźni stały się Lasy Piaśnickie w pobliżu Wejherowa i Las Szpęgawski koło Starogardu Gdańskiego.

Szacuje się, że w Piaśnicy mogło zginąć 12-14 tysięcy, a w Szpęgawsku – od 5 do 7 tysięcy osób. W obu miejscach Niemcy prowadzili masowe egzekucje od jesieni 1939 r. do początku 1940. Hitlerowcy mordowali głównie przedstawicieli polskiej inteligencji, ale także pacjentów niemieckich szpitali psychiatrycznych, w tym cudzoziemców przywożonych pociągami z III Rzeszy. W Szpęgawsku ginęli też Niemcy, którzy sprzeciwiali się nazizmowi.

W 1944 r., dla zatarcia śladów obu zbrodni, hitlerowcy sprowadzili więźniów (m.in. z obozu koncentracyjnego Stutthof), którzy musieli wydobywać ze zbiorowych grobów zwłoki ofiar i je palić. Trwało to kilka tygodni. Po wykonaniu pracy więźniów rozstrzelano. Wielu sprawców mordów w piaśnickich i szpęgawskich lasach zostało po II wojnie światowej osądzonych. Nadal nieznane są jednak nazwiska większości ofiar tych zbrodni.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Zarzuty dla nałogowego rabusia

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Doskonałe rozpracowanie operacyjne krakowskich policjantów doprowadziło do zatrzymania seryjnego złodzieja. Mężczyzna kradł pieniądze, karty płatnicze i bagaże współpasażerów. Mieszkaniec województwa śląskiego słyszał już zarzuty i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Kryminalni z Komisariatu Policji VI w Krakowie zatrzymali na ul. Wielickiej 22-letniego sprawcę kradzieży portfeli z zawartością pieniędzy oraz karty bankomatowej. Mieszkaniec województwa śląskiego dzień wcześniej okradł dwie ekspedientki marketu, znajdującego się w rejonie Rynku Głównego. Wykorzystał moment, gdy kobiety zaaferowane były obsługą klientów i wszedł na zaplecze, w którym pracownice pozostawiły rzeczy osobiste oraz torebki. Chwila nieuwagi wystarczyła, aby rabuś wszedł do otwartego pomieszczenia i opuścił go bogatszy o 700 zł i kartę płatniczą.

Mężczyzna szybko wydał skradzioną gotówkę na artykuły spożywcze oraz… alkohol. Podczas zakupów kilkukrotnie wykonał transakcje skradzioną kartą, narażając ograbioną pracownicę na kolejne straty finansowe. Śledczy pracujący nad sprawą rzezimieszka, ustalili, że 22-latek jest sprawcą także innych przestępstw. Jak się okazało okradał on nie tylko kasjerki, ale również pasażerów pociągu relacji Sosnowiec-Kraków, zabierając z luku bagażowego ich torby i walizki. Dodatkowo policjanci znaleźli u zatrzymanego telefon komórkowy, który pochodził z włamania dokonanego na Śląsku.

Mężczyzna usłyszał już zarzuty kradzieży oraz kradzieży z włamaniem, a także posłużenia się cudzą kartą płatniczą. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl