Kokaina w jednokilogramowych opakowaniach, zawiniętych w wodoszczelne torebki, była ukryta w kamizelkach ratunkowych. Takich dużych opakowań było sześć; znajdowały się na bułgarskich wodach terytorialnych niedaleko miasteczka Szabła na północ od Warny, w pobliżu granicy z Rumunią.

Obecnie trwa akcja poszukiwania dalszych ilości narkotyków, uczestniczą w niej oprócz kutrów straży przybrzeżnej także śmigłowce.

Bułgarska policja sygnał o narkotykach otrzymała od rumuńskich kolegów. 22 marca w delcie Dunaju znaleziono przewróconą łódź, a w jej podwójnym dnie znajdowała się prawie tona kokainy o wartości ok. 300 mln euro. Aresztowano wówczas dwóch Serbów, domniemanych właścicieli narkotyku.

Widocznie nie była to cała przemycana dostawa. W miniony weekend na rumuńskim wybrzeżu czarnomorskim w pobliżu Konstancy z wody wypłynęły opakowania z kokainą. Łącznie policja przejęła ich 150 kg. W ostatnich czterech dniach trwały dalsze poszukiwania narkotyku, w których wzięło udział 300 policjantów, 14 kutrów policji granicznej i śmigłowce.

Cytowani przez bułgarski portal Mediapool eksperci uważają, że przez Rumunię przechodzi obecnie główny szlak przemytu kokainy z Ameryki Łacińskiej do Europy.

Minister Marinow poinformował, że od wtorku wieczorem bułgarska i rumuńska policja oraz straż graniczna działają w ścisłej współpracy przy poszukiwaniu narkotyku. Według Marinowa opakowania są „bardzo interesujące, wszystkie są starannie oznakowane, mają kody”.

W ciągu ostatniej doby na przejściu Kałotina między Bułgarią a Serbią przejęto tonę marihuany.